Ciasto Oreo bez pieczenia – dwadzieścia minut roboty, a potem lodówka robi całą resztę za mnie

Nie ma tu ani jednej minuty przy piekarniku. Kruszę ciastka, ubijam śmietankę, mieszam – i wstawiam do lodówki. Cała robota to dwadzieścia minut, reszta dzieje się sama, w chłodzie. U mnie w domu to ratunek, kiedy ktoś dzwoni w piątek, że wpadnie w sobotę.

Ciasto Oreo bez pieczenia - dwadzieścia minut roboty, a potem lodówka robi całą resztę za mnie

4,5/5 · 125 ocen

Przygotowanie20 min
Razem20 min
Porcje8 / 8 porcji

Składniki:

Spód

  • 20 ciastek Oreo
  • 100 g masła, roztopionego

Masa kremowa

  • 250 g serka śmietankowego
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 50 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 10 ciastek Oreo, pokruszonych

Przygotowanie:

1. Zaczynam od spodu. Dwadzieścia ciastek wrzucam do woreczka i przejeżdżam po nich wałkiem, aż zostanie ciemny, wilgotny piach. Można i blenderem, ale wałek jest cichszy i mniej zmywania.

2. Do okruchów wlewam roztopione masło i mieszam łyżką, aż wszystko się nawilży. Masa ma się lepić i trzymać kupy, kiedy ścisnę ją w garści.

3. Wykładam to na dno formy i ubijam. Nie żałuję siły – dociskam dnem szklanki, aż spód będzie równy i twardy. Jak zostawię go luźnym, przy krojeniu wszystko się rozsypie.

4. Teraz śmietanka. Wlewam ją do zimnej miski, dosypuję cukier puder i ekstrakt waniliowy, i ubijam na sztywno. Pilnuję jednego: gdy tylko trzepaczka zostawia wyraźny ślad, przerywam. Sekunda za długo i mam masło.

5. Do ubitej śmietanki dokładam serek śmietankowy. Tutaj już bez miksera – biorę szpatułkę i mieszam spokojnie, od dołu do góry, aż masa będzie jednolita i gładka. Chodzi o to, żeby nie wybić z niej powietrza.

6. Dziesięć ciastek kruszę grubiej niż na spód, na kawałki wielkości paznokcia, i wsypuję do kremu. Mieszam dokładnie, żeby były równo po całej masie, a nie tylko na wierzchu.

7. Wykładam krem na spód i wyrównuję wierzch szpatułką. Kilka razy stukam formą o blat, żeby masa osiadła i nie zostały w niej dziury.

8. Wstawiam do lodówki na co najmniej cztery godziny. Najlepiej na całą noc – wtedy ciasto tnie się jak trzeba, równym nożem, bez rozjeżdżania.

Rady babci:

Jeśli śmietanka nie chce się ubić, wina prawie zawsze leży w temperaturze. Wstaw miskę i trzepaczki na kwadrans do zamrażarki, a samą śmietankę trzymaj w lodówce do ostatniej chwili.

Zanim pokruszysz ciastka, podpraż je chwilę na suchej patelni. Kakao się otworzy i smak zrobi się dużo głębszy.

Dodaj do masy z serka szczyptę soli. Nie poczujesz jej wprost, ale słodycz przestanie być płaska.

Gdyby masa wyszła zbyt luźna, wstaw ją samą na pół godziny do lodówki i dopiero wtedy wykładaj na spód – łatwiej się rozprowadzi i nie wsiąknie w okruchy.

Nóż przed każdym cięciem zanurz w gorącej wodzie i wytrzyj. Porcje wyjdą czyste, bez pociągniętego kremu po bokach.

Jak przechowywać:

Trzymam w lodówce, przykryte folią spożywczą albo w szczelnym pojemniku – wtedy jest dobre przez trzy dni. Na blacie nie zostawiam, bo masa szybko mięknie i się rozpuszcza. Można też zamrozić, ale wtedy najlepiej zjeść w ciągu dwóch tygodni.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast Oreo można wziąć inne ciastka kakaowe albo maślane – smak będzie inny, ale nie gorszy. Serek śmietankowy ładnie zastąpi mascarpone, krem wyjdzie jeszcze bardziej aksamitny. Śmietankę można dać o innej zawartości tłuszczu, tylko licz się z tym, że konsystencja trochę się zmieni.

Z czym podać:

Podaję dobrze schłodzone, pokrojone na mniejsze kawałki, z malinami albo truskawkami obok. Wierzch lubię posypać jeszcze garścią pokruszonych ciastek albo wiórkami czekolady.

Najczęściej zadawane pytania:

Ile naprawdę trzeba chłodzić to ciasto?

Minimum cztery godziny w lodówce, inaczej masa nie stężeje i porcje się rozjadą. Jeśli masz czas, zostaw na noc – wtedy jest najlepsze.

Czy mogę użyć śmietanki 18% zamiast 30%?

Nie polecam, bo taka się po prostu nie ubije na sztywno. Trzydziestka daje strukturę, która trzyma całą masę – przy niższym tłuszczu krem wyjdzie lejący.

Dlaczego spód mi się kruszy przy krojeniu?

Prawie zawsze dlatego, że był za słabo ubity. Dociśnij go porządnie dnem szklanki i upewnij się, że okruchy są równo pokryte masłem.

Da się zrobić dzień wcześniej?

Nie tylko się da – tak jest nawet lepiej. Przez noc smaki się przegryzają, a masa jest ładnie zwarta.

Czym zastąpić ekstrakt waniliowy?

Wystarczy cukier waniliowy albo ziarenka z laski wanilii. Wanilia tu nie dominuje, tylko zaokrągla smak kremu i zbija ostrą słodycz.

Zrób je raz, a zobaczysz, że wróci na twój stół przy pierwszej lepszej okazji. Smacznego!