Ciasto Oreo bez pieczenia – dwadzieścia minut roboty, a potem lodówka robi całą resztę za mnie
Nie ma tu ani jednej minuty przy piekarniku. Kruszę ciastka, ubijam śmietankę, mieszam – i wstawiam do lodówki. Cała robota to dwadzieścia minut, reszta dzieje się sama, w chłodzie. U mnie w domu to ratunek, kiedy ktoś dzwoni w piątek, że wpadnie w sobotę.

Składniki:
Spód
- 20 ciastek Oreo
- 100 g masła, roztopionego
Masa kremowa
- 250 g serka śmietankowego
- 200 ml śmietanki 30%
- 50 g cukru pudru
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- 10 ciastek Oreo, pokruszonych
Przygotowanie:
1. Zaczynam od spodu. Dwadzieścia ciastek wrzucam do woreczka i przejeżdżam po nich wałkiem, aż zostanie ciemny, wilgotny piach. Można i blenderem, ale wałek jest cichszy i mniej zmywania.
2. Do okruchów wlewam roztopione masło i mieszam łyżką, aż wszystko się nawilży. Masa ma się lepić i trzymać kupy, kiedy ścisnę ją w garści.
3. Wykładam to na dno formy i ubijam. Nie żałuję siły – dociskam dnem szklanki, aż spód będzie równy i twardy. Jak zostawię go luźnym, przy krojeniu wszystko się rozsypie.
4. Teraz śmietanka. Wlewam ją do zimnej miski, dosypuję cukier puder i ekstrakt waniliowy, i ubijam na sztywno. Pilnuję jednego: gdy tylko trzepaczka zostawia wyraźny ślad, przerywam. Sekunda za długo i mam masło.
5. Do ubitej śmietanki dokładam serek śmietankowy. Tutaj już bez miksera – biorę szpatułkę i mieszam spokojnie, od dołu do góry, aż masa będzie jednolita i gładka. Chodzi o to, żeby nie wybić z niej powietrza.
6. Dziesięć ciastek kruszę grubiej niż na spód, na kawałki wielkości paznokcia, i wsypuję do kremu. Mieszam dokładnie, żeby były równo po całej masie, a nie tylko na wierzchu.
7. Wykładam krem na spód i wyrównuję wierzch szpatułką. Kilka razy stukam formą o blat, żeby masa osiadła i nie zostały w niej dziury.
8. Wstawiam do lodówki na co najmniej cztery godziny. Najlepiej na całą noc – wtedy ciasto tnie się jak trzeba, równym nożem, bez rozjeżdżania.
Rady babci:
Jeśli śmietanka nie chce się ubić, wina prawie zawsze leży w temperaturze. Wstaw miskę i trzepaczki na kwadrans do zamrażarki, a samą śmietankę trzymaj w lodówce do ostatniej chwili.
Zanim pokruszysz ciastka, podpraż je chwilę na suchej patelni. Kakao się otworzy i smak zrobi się dużo głębszy.
Dodaj do masy z serka szczyptę soli. Nie poczujesz jej wprost, ale słodycz przestanie być płaska.
Gdyby masa wyszła zbyt luźna, wstaw ją samą na pół godziny do lodówki i dopiero wtedy wykładaj na spód – łatwiej się rozprowadzi i nie wsiąknie w okruchy.
Nóż przed każdym cięciem zanurz w gorącej wodzie i wytrzyj. Porcje wyjdą czyste, bez pociągniętego kremu po bokach.
Jak przechowywać:
Trzymam w lodówce, przykryte folią spożywczą albo w szczelnym pojemniku – wtedy jest dobre przez trzy dni. Na blacie nie zostawiam, bo masa szybko mięknie i się rozpuszcza. Można też zamrozić, ale wtedy najlepiej zjeść w ciągu dwóch tygodni.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast Oreo można wziąć inne ciastka kakaowe albo maślane – smak będzie inny, ale nie gorszy. Serek śmietankowy ładnie zastąpi mascarpone, krem wyjdzie jeszcze bardziej aksamitny. Śmietankę można dać o innej zawartości tłuszczu, tylko licz się z tym, że konsystencja trochę się zmieni.
Z czym podać:
Podaję dobrze schłodzone, pokrojone na mniejsze kawałki, z malinami albo truskawkami obok. Wierzch lubię posypać jeszcze garścią pokruszonych ciastek albo wiórkami czekolady.
Najczęściej zadawane pytania:
Ile naprawdę trzeba chłodzić to ciasto?
Minimum cztery godziny w lodówce, inaczej masa nie stężeje i porcje się rozjadą. Jeśli masz czas, zostaw na noc – wtedy jest najlepsze.
Czy mogę użyć śmietanki 18% zamiast 30%?
Nie polecam, bo taka się po prostu nie ubije na sztywno. Trzydziestka daje strukturę, która trzyma całą masę – przy niższym tłuszczu krem wyjdzie lejący.
Dlaczego spód mi się kruszy przy krojeniu?
Prawie zawsze dlatego, że był za słabo ubity. Dociśnij go porządnie dnem szklanki i upewnij się, że okruchy są równo pokryte masłem.
Da się zrobić dzień wcześniej?
Nie tylko się da – tak jest nawet lepiej. Przez noc smaki się przegryzają, a masa jest ładnie zwarta.
Czym zastąpić ekstrakt waniliowy?
Wystarczy cukier waniliowy albo ziarenka z laski wanilii. Wanilia tu nie dominuje, tylko zaokrągla smak kremu i zbija ostrą słodycz.