Ciasto marchewkowe z orzechami – zalewam je gorącą wodą przed pieczeniem i samo robi sobie sos na spodzie

To nie jest zwykłe ciasto marchewkowe z lukrem na wierzchu. Sypię na wierzch cukier z orzechami, zalewam wszystko gorącą wodą i wstawiam do piekarnika. Wychodzi z niego miękkie ciasto z korzennym zapachem, a pod spodem gęsty, karmelowy sos, którego wcale nie trzeba osobno gotować. Robię je zawsze wtedy, gdy ktoś ma przyjść na kawę, a ja nie mam siły na kombinowanie.

Ciasto marchewkowe z orzechami - zalewam je gorącą wodą przed pieczeniem i samo robi sobie sos na spodzie

4,3/5 · 85 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie45 min
Razem1 godz. 5 min
Porcje8 / Osiem porcji po 8 x 8 cm
Kalorie350 kcal

Składniki:

Ciasto

  • 135 g mąki pszennej uniwersalnej
  • 150 g cukru białego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cynamonu mielonego
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków
  • 150 g nieposłodzonego musu jabłkowego
  • 60 ml mleka pełnego
  • 60 ml roztopionego masła lub oleju roślinnego
  • 1 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 100 g startej marchewki

Posypka

  • 67 g cukru białego
  • 67 g cukru brązowego
  • 30 g posiekanych orzechów włoskich lub pekan
  • 360 ml bardzo gorącej wody

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 175 stopni i szykuję naczynie żaroodporne 20 na 20 centymetrów. Musi mieć wysokie boki, bo w trakcie pieczenia wszystko się podnosi i bulgocze.

2. Marchewkę ścieram na drobnych oczkach, świeżo, tuż przed pieczeniem. Ta z torebki jest sucha i nic z siebie nie daje.

3. W większej misce mieszam mąkę, cukier biały, proszek do pieczenia, sól, cynamon, gałkę i goździki. Mieszam suchą łyżką dłużej, niż się chce – przyprawy muszą się rozejść równo, bo inaczej w jednym kęsie będą same goździki.

4. W drugiej misce łączę mus jabłkowy, mleko, roztopione masło, wanilię i startą marchewkę. Wygląda to nieapetycznie i to normalne.

5. Wlewam mokre do suchych i mieszam tylko do połączenia. Ciasto ma być gęste, kleiste, takie że trzeba je zeskrobywać z łyżki – nie rozrzedzam go niczym. Przekładam do naczynia i rozsmarowuję po dnie.

6. W małej miseczce mieszam cukier biały z brązowym i posiekanymi orzechami, a potem rozsypuję to równo po całym wierzchu. Nie wciskam, nie mieszam – ma leżeć warstwą.

7. Teraz najważniejsze. Bardzo gorącą wodę wlewam powoli, najlepiej po odwróconej łyżce, żeby nie wybić dziur w posypce. I nie mieszam. Ani razu. Wygląda to jak pomyłka, ale właśnie tak ma być.

8. Stawiam naczynie na blasze i wstawiam na 40-50 minut. Jest gotowe, kiedy wierzch się zetnie, a przy brzegach zacznie bulgotać ciemny syrop. Wyjmuję i odstawiam na 5-10 minut, żeby sos na dnie trochę zgęstniał.

Ciasto marchewkowe z orzechami - zalewam je gorącą wodą przed pieczeniem i samo robi sobie sos na spodzie

Rady babci:

Blacha pod naczyniem to nie przesada. U mnie raz przelało się przez bok i zapach przypalonego cukru trzymał się piekarnika przez tydzień.

Jeśli po upieczeniu środek jest jeszcze płynny jak woda, daj mu jeszcze 5-10 minut w piekarniku. Ale pamiętaj, że po wyjęciu sos i tak gęstnieje w trakcie stygnięcia.

Wodę wlewaj naprawdę gorącą, prosto z czajnika. Letnia nie rozpuści cukru na wierzchu i posypka zostanie sucha i piaskowa.

Zamiast zwykłego roztopionego masła zrób masło klarowane na brąz – podgrzej je, aż osad zbrązowieje i zapachnie orzechami. Ciasto zyskuje wtedy zupełnie inną głębię.

Orzechy przed posiekaniem podpraż chwilę na suchej patelni, aż zaczną pachnieć. Stare orzechy z szuflady potrafią zgorzknieć i zepsuć cały wierzch.

Jak przechowywać:

Resztki wkładam do lodówki w szczelnym pojemniku i zjadamy je w ciągu trzech dni. Odgrzewam krótko w mikrofalówce albo w piekarniku na niskiej temperaturze, żeby wrócił miękki. Nie mrożę – syropowa warstwa po rozmrożeniu robi się wodnista.

Czym zastąpić składniki:

Część cukru można zastąpić syropem klonowym, wtedy smak robi się bardziej jesienny. Orzechy włoskie zamieniam czasem na pekan albo sypię pół na pół, dla różnej chrupkości. Kto nie pije krowiego mleka, może wziąć migdałowe albo owsiane – smak wychodzi nieco inny, ale równie dobry.

Z czym podać:

Podaję na ciepło, z gałką lodów waniliowych albo o smaku sernikowym, żeby zimne spotkało się z korzennym. Można też dać kleks bitej śmietany lub mascarpone i dosypać uprażonych orzechów.

Najczęściej zadawane pytania:

Dlaczego nie wolno mieszać po wlaniu wody?

Bo wtedy cała sztuczka przepada. Woda z cukrem ma zostać na wierzchu i w trakcie pieczenia przesiąknąć na dół, tworząc pod ciastem gęsty sos. Jak zamieszasz, wyjdzie jednolita mokra masa bez warstw.

Jakie przyprawy dają temu ciastu ten korzenny smak?

Cynamon, gałka muszkatołowa i mielone goździki. Goździków jest mało, ale to one ciągną cały zapach – bez nich ciasto jest po prostu słodkie i nijakie.

Mogę użyć oleju zamiast masła?

Tak, olej roślinny działa tu równie dobrze i ciasto wychodzi nawet odrobinę wilgotniejsze. Masło daje pełniejszy smak, więc wybór zależy od tego, czego szukasz.

Skąd mam wiedzieć, że ciasto jest już upieczone?

Wierzch przestaje się ruszać przy potrząśnięciu naczyniem, a przy brzegach widać bulgoczący ciemny syrop. Patyczek tu nie pomoże, bo na dnie zawsze będzie mokro – i o to chodzi.

Czy da się to upiec wcześniej i odgrzać przed gośćmi?

Da się, ale najlepsze jest prosto z piekarnika, kiedy sos jest jeszcze płynny. Jeśli pieczesz wcześniej, odgrzej całe naczynie w piekarniku na 150 stopniach przez kwadrans.

Postaw je na stole prosto w naczyniu, z łyżką, i pozwól każdemu nabrać sobie razem z sosem ze dna. Smacznego.