Ciasto kokosowo-kakaowe z kremem budyniowym – trzy warstwy, jedna blaszka i po niedzieli nie zostaje ani kawałek
To jest takie ciasto, po które sięga się dwa razy. Puszysty kakaowy biszkopt, gładki krem budyniowy na maśle i smażona masa kokosowa, która pachnie na całą kuchnię. Na wierzchu czekolada ze śmietanką, żeby ładnie się kroiło. Robię je zawsze dzień wcześniej, bo po nocy w lodówce smakuje najlepiej.

Składniki:
Biszkopt kakaowy
- 5 jajek
- 150 g cukru
- 65 g mąki pszennej
- 30 g kakao
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Masa budyniowa
- 2 budynie waniliowe bez cukru
- 750 ml mleka
- 5 łyżek cukru
- 200 g masła
Masa kokosowa
- 200 g wiórków kokosowych
- 100 g masła
- 150 g cukru
- 120 ml mleka
Dodatkowo
- 100 g czekolady do polewy
- 50 ml śmietanki 30%
- wiórki kokosowe do posypania
Przygotowanie:
1. Zaczynam od jajek. Rozdzielam je na żółtka i białka, uważając, żeby do białek nie trafiła ani kropla żółtka. Białka ubijam mikserem na sztywno – piana ma trzymać się miski, gdy ją przechylę. Dopiero wtedy sypię cukier, po łyżce, i ubijam dalej, aż masa zrobi się gęsta i błyszcząca.
2. Do ubitej piany wbijam żółtka, jedno po drugim, i miksuję krótko, tylko do połączenia. Mąkę, kakao i proszek do pieczenia przesiewam przez sitko prosto na masę – to nie fanaberia, kakao lubi się zbijać w grudki. Mieszam szpatułką od dołu do góry, spokojnie, żeby nie wygonić powietrza z piany.
3. Ciasto przelewam do formy wyłożonej papierem do pieczenia, wyrównuję wierzch i wstawiam do nagrzanego piekarnika. Piekę 30 minut w 180 stopniach. W trakcie nie otwieram drzwiczek, bo biszkopt się przestraszy i opadnie. Po upieczeniu studzę go całkowicie, najlepiej na kratce.
4. Teraz budyń. Gotuję oba budynie na mleku z cukrem, tak jak podano na opakowaniu. Gorący przykrywam folią tuż przy powierzchni – inaczej złapie kożuch, a potem będą kluchy w kremie. Studzę do temperatury pokojowej, nie do lodowatej.
5. Masło musi być miękkie, wyjmuję je z lodówki dobrą godzinę wcześniej. Ucieram je mikserem na jasną, puszystą masę, a potem dodaję budyń łyżka po łyżce, cały czas miksując. Nie spieszę się – jak wrzucę wszystko naraz albo budyń będzie zimny, krem się zwarzy.
6. Do rondelka wlewam mleko, wrzucam masło i cukier. Podgrzewam, aż masło się rozpuści i całość zacznie bulgotać. Wsypuję wiórki kokosowe i smażę na małym ogniu, mieszając, aż masa zgęstnieje i lekko się skarmelizuje – zrobi się złotawa i zacznie odchodzić od dna. Odstawiam i studzę.
7. Zimny biszkopt przekrawam na dwa równe placki. Dolny smaruję całym kremem budyniowym, a na nim rozkładam wystudzoną masę kokosową – najlepiej łyżką, kawałek przy kawałku, żeby nie ciągnąć kremu. Przykrywam drugim blatem i lekko dociskam dłonią.
8. Czekoladę łamię do rondelka, wlewam śmietankę i rozpuszczam na małym ogniu albo w kąpieli wodnej, mieszając do gładkości. Polewam ciasto, rozprowadzam po wierzchu i od razu posypuję wiórkami kokosowymi, póki polewa jest miękka.
9. Wstawiam do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Ciasto musi stężeć, żeby dało się je pokroić na równe kawałki, a nie na osuwiska. Kroję nożem sparzonym we wrzątku i wytartym do sucha.

Rady babci:
Jeśli biszkopt opadł i jest zbity, prawie zawsze winne są za słabo ubite białka albo zbyt energiczne mieszanie mąki. Następnym razem mieszaj szpatułką, nie mikserem.
Krem się zwarzył i wygląda jak jajecznica? Masło i budyń miały różną temperaturę. Wstaw miskę na chwilę do ciepłej wody i ubij jeszcze raz – najczęściej wraca do porządku.
Masa kokosowa wyszła sucha i sypka – dolej łyżkę mleka i podgrzej chwilę, mieszając. Za rzadką smaż dalej na małym ogniu, sama odparuje.
Nie kładź masy kokosowej na ciasto, póki jest ciepła. Rozpuści krem budyniowy i wszystko się pomiesza.
Polewa matowieje i pęka przy krojeniu, gdy jest za zimna. Wyjmij ciasto z lodówki 15 minut przed podaniem, a nóż zanurz we wrzątku.
Jak przechowywać:
Ciasto trzymam w lodówce, szczelnie przykryte albo pod folią, żeby krem i kokos nie wyschły. Najlepsze jest przez dwa, trzy dni. Pokrojone kawałki można zamrozić na mniej więcej miesiąc – wyjmuję je wtedy kilka godzin przed podaniem i rozmrażam powoli w lodówce.
Czym zastąpić składniki:
Bez budyniu w proszku też się da – zagęść mleko mąką ziemniaczaną i dopraw wanilią. Masło można zastąpić masłem klarowanym albo margaryną do pieczenia. Jeśli ktoś nie przepada za kokosem, w masie sprawdzą się płatki migdałowe, choć smak wyjdzie zupełnie inny.
Z czym podać:
U mnie podaje się je do mocnej kawy albo herbaty z cytryną. Kilka malin czy truskawek na talerzyku ładnie przełamuje słodycz.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego mój kakaowy biszkopt wychodzi niski i zbity?
Najczęściej białka były za słabo ubite albo mąkę z kakao wmieszano mikserem zamiast szpatułką. Piana ma być tak sztywna, żeby trzymała się miski po przechyleniu, a suche składniki wmieszaj krótkimi ruchami od dołu do góry. Nie otwieraj też piekarnika w trakcie pieczenia.
Czy krem budyniowy da się uratować, jak się zwarzy?
Zwykle tak. Postaw miskę na kilkanaście sekund nad ciepłą wodą i ubij ponownie mikserem, aż masa się połączy. Na przyszłość pilnuj, żeby budyń i masło miały tę samą, pokojową temperaturę.
Ile czasu ciasto musi stać przed pokrojeniem?
Minimum cztery godziny w lodówce, ale ja robię je dzień wcześniej. Przez noc warstwy się zwiążą, smaki przejdą, a kawałki wychodzą równe i nie rozsypują się na talerzu.
Można zrobić poszczególne masy dzień wcześniej?
Biszkopt spokojnie upieczesz dzień lub dwa wcześniej i zawiniesz w folię. Masę kokosową też można przygotować na zapas i trzymać w lodówce. Krem budyniowy najlepiej ubić na świeżo, tuż przed składaniem, bo po lodówce twardnieje.
Jaka forma i ile z tego wychodzi kawałków?
Z tych proporcji wychodzi 12 solidnych porcji. Najwygodniej piec w prostokątnej blaszce, ale okrągła tortownica też zda egzamin – biszkopt będzie wtedy wyższy, więc dołóż kilka minut pieczenia i sprawdź patyczkiem.