Ciasto drożdżowe z jagodami i kruszonką – na mleku skondensowanym, dlatego jest miękkie jeszcze drugiego dnia

To ciasto piekę, kiedy w zamrażarce leżą jagody z lata i trzeba je w końcu zużyć. Zamiast zwykłego mleka daję mleko skondensowane niesłodzone – ciasto wychodzi po nim wilgotne i długo nie czerstwieje. Na wierzchu maślana kruszonka, która robi się chrupiąca i wsiąka w sok z owoców. Roboty przy tym niewiele, tylko cierpliwości trzeba, bo drożdże swoje muszą wyrosnąć.

Ciasto drożdżowe z jagodami i kruszonką - na mleku skondensowanym, dlatego jest miękkie jeszcze drugiego dnia

4,7/5 · 50 ocen

Przygotowanie30 min
Pieczenie / gotowanie50 min
Razem1 godz. 20 min
Porcje12 / Blacha 20x30 cm lub 24x35 cm
Kalorie297 kcal

Składniki:

Ciasto drożdżowe

  • 600 g mąki pszennej typ 550
  • 1 opakowanie drożdży suszonych albo 25 g świeżych
  • 200 g mleka skondensowanego niesłodzonego (UHT)
  • 2 jajka klasy L
  • 60 g cukru (albo więcej, jak kto lubi słodziej)
  • 120 g roztopionego masła
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego albo 1 łyżka cukru waniliowego
  • szczypta soli
  • około 300 g owoców jagodowych, mrożonych – nie rozmrażać

Kruszonka

  • 100 g mąki
  • 60 g zimnego masła
  • 60 g cukru

Przygotowanie:

1. Jeśli macie drożdże świeże, zacznijcie od rozczynu. Do miski wlewam mleko skondensowane, kruszę drożdże, dosypuję łyżkę cukru i dwie pełne łyżki mąki. Mieszam i odstawiam na kwadrans, aż się zagęści i pokryje pianką. Przy drożdżach suszonych ten krok pomijam.

2. Mąkę przesiewam do dużej miski – to nie fanaberia, przesiana lepiej chłonie. Dorzucam cukier, wanilię, sól i drożdże suszone albo gotowy rozczyn. Wlewam mleko skondensowane i jajka.

3. Wyrabiam hakiem na niskich obrotach, tylko tyle, żeby wszystko się złapało w jedną masę. Wtedy powoli wlewam roztopione masło i wyrabiam dalej pełne dziesięć minut. Nie skracajcie tego – ciasto ma zejść z boków miski, być gładkie, sprężyste i nie kleić się do palców.

4. Miskę przykrywam ściereczką i stawiam w cieple, z dala od przeciągu. Ciasto rośnie godzinę i kwadrans, aż podwoi objętość. U mnie zwykle idzie do wyłączonego piekarnika z zapaloną lampką.

5. W tym czasie robię kruszonkę. Mąka, zimne masło prosto z lodówki i cukier – zagniatam palcami krótko, aż zrobią się nierówne grudki. Nie ugniatam w kulę, bo wtedy zamiast kruszonki wyjdzie placek. Odstawiam ją w chłodne miejsce.

6. Wyrośnięte ciasto krótko zagniatam, żeby odeszło powietrze, i rozprowadzam na blasze wyłożonej papierem – 20×30 cm albo 24×35 cm, jak kto ma. Rozciągam rękami do samych rogów, równo. Zostawiam jeszcze na 20-30 minut, niech odpocznie i podrośnie.

7. Mrożone jagody obtaczam w łyżce skrobi ziemniaczanej i dopiero wtedy sypię je na ciasto – skrobia zwiąże sok i spód nie zrobi się mokry. Rozkładam owoce równo, bez ściskania, i całość obsypuję kruszonką.

8. Piekarnik nagrzewam do 180°C bez termoobiegu, a z termoobiegiem do 165-170°C. Blachę wstawiam na drugi poziom od dołu i piekę 40-50 minut. Sprawdzam patyczkiem – ma wyjść suchy, a wierzch być złoty.

9. Wyjmuję i studzę na blasze. Ciepłe ciasto drożdżowe źle się kroi i mnie się pod nożem, więc trzeba wytrzymać. Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem.

Rady babci:

Wszystkie składniki wyjmijcie z lodówki wcześniej. Zimne jajka i zimne mleko potrafią zatrzymać drożdże w miejscu i ciasto rośnie wtedy w nieskończoność.

Jeśli po dziesięciu minutach wyrabiania ciasto wciąż klei się do rąk, nie dosypujcie mąki na oślep – dajcie mu jeszcze dwie, trzy minuty w mikserze, masło musi się wchłonąć.

Kruszonkę róbcie dopiero wtedy, gdy ciasto już rośnie na blasze. Jak poleży w cieple godzinę, masło zmięknie i zamiast grudek dostaniecie ciągnącą masę.

Gdyby wierzch złapał kolor za szybko, przykryjcie blachę kawałkiem folii aluminiowej i dopieczcie do końca. Środek potrzebuje swoich minut.

Owoców nie rozmrażajcie i nie sypcie ich więcej, niż trzeba – nadmiar soku zrobi z ciasta mokry spód, którego już niczym nie uratujecie.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku albo pod folią spożywczą ciasto trzyma się w temperaturze pokojowej dwa dni. W lodówce wytrzyma cztery, ale kruszonka wtedy mięknie. Przed podaniem podgrzejcie kawałek chwilę – wraca do siebie.

Czym zastąpić składniki:

Mąkę typ 550 można zastąpić uniwersalną, tylko ciasto wyjdzie odrobinę cięższe. Masło w kruszonce zamienicie na margarynę, ale smak będzie płaski. Zamiast jagód dajcie maliny, borówki albo truskawki w tej samej ilości – zawsze obtoczone w skrobi.

Z czym podać:

Najlepiej z kubkiem zimnego mleka albo mocnej herbaty. Na ciepło, z gałką lodów waniliowych lub łyżką bitej śmietany, robi się z tego prawdziwy deser, a na wynos świetnie sprawdza się na piknik i do pracy.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy jagody trzeba rozmrozić przed pieczeniem?

Nie, i lepiej tego nie robić. Rozmrożone puszczają sok już na cieście i spód robi się mokry. Sypcie je prosto z zamrażarki, wcześniej obtoczone w łyżce skrobi ziemniaczanej.

Ile czasu ciasto drożdżowe powinno rosnąć?

Pierwsze wyrastanie trwa około godziny i kwadransa, czasem do godziny czterdziestu – liczy się nie zegar, tylko podwojona objętość. Po rozłożeniu na blasze dajcie mu jeszcze 20-30 minut.

Jak zrobić kruszonkę, żeby była chrupiąca, a nie twarda?

Masło musi być zimne, prosto z lodówki, a zagniatanie krótkie – tylko do momentu, aż pod palcami zrobią się grudki. Im dłużej ugniatacie, tym bardziej masło się rozgrzewa i kruszonka spieka się w skorupę.

W jakiej temperaturze i na którym poziomie piec?

180°C bez termoobiegu albo 165-170°C z termoobiegiem, przez 40-50 minut. Blachę wstawcie na drugi poziom od dołu, żeby wierzch z kruszonką nie przypalił się, zanim środek się upiecze.

Czy zamiast świeżych drożdży mogę wziąć suszone?

Tak, jedno opakowanie suszonych zastępuje 25 g świeżych. Przy suszonych nie robicie rozczynu – wsypujecie je od razu do przesianej mąki razem z cukrem i solą.

U mnie w domu ta blacha rzadko dożywa wieczora – ktoś zawsze ukroi kawałek jeszcze przed obiadem. Smacznego.