Ciasto bananowe z kakao i białkiem – wilgotne, bez grama mąki pszennej, u mnie znika jeszcze przed obiadem
Robię je zawsze wtedy, gdy na blacie leżą banany z brązowymi plamami i nikt już nie chce ich jeść. Wychodzi ciemne, wilgotne, z kakaowym posmakiem, a przy tym najada porządnie – jest w nim białko, jogurt i jajka. Cała robota to piętnaście minut i pół godziny w piekarniku. U mnie w domu idzie na śniadanie z kubkiem kawy albo po spacerze, kiedy w brzuchu burczy.

Składniki:
Owoce
- 2 dojrzałe banany
Słodziki
- 4 łyżki syropu klonowego
Suche składniki
- 2 szklanki mąki migdałowej
- 60 g kakao
- 1 miarka roślinnego białka
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 0,5 łyżeczki soli
Mleczne i jajka
- 120 g jogurtu greckiego
- 2 duże jajka
Czekolada
- 3/4 szklanki kropelek czekoladowych
Aromaty
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Przygotowanie:
1. Zanim zacznę, odkładam na bok kilka łyżek mąki migdałowej, trochę syropu klonowego, wanilię i garść kropelek czekoladowych – to pójdzie później na polewę. Resztą zajmuję się teraz.
2. Banany rozgniatam widelcem w dużej misce. Gniotę porządnie, aż zrobi się gładka papka bez grudek – im dojrzalsze banany, tym łatwiej i tym słodsze ciasto.
3. Do bananów wbijam jajka, dokładam jogurt grecki i syrop klonowy. Mieszam trzepaczką, aż masa będzie jednolita i lekko błyszcząca.
4. W drugiej misce łączę mąkę migdałową, kakao, białko, proszek do pieczenia, sodę i sól. Mieszam na sucho przez chwilę – soda i proszek muszą się rozejść równo, inaczej ciasto podniesie się nierówno.
5. Suche sypię do mokrych partiami i mieszam łyżką, nie mikserem. Przestaję w momencie, gdy nie widać już suchej mąki. Jeszcze może być trochę niedbale – tak ma być, od nadmiernego mieszania ciasto robi się gumowate.
6. Na koniec wsypuję kropelki czekoladowe i przewracam masę kilka razy z góry na dół. Delikatnie, żeby nie wybić z niej powietrza.
7. Piekarnik nastawiam na 175°C. Formę smaruję tłuszczem albo wykładam papierem, przelewam masę i wyrównuję wierzch łyżką. Piekę 25-30 minut. Sprawdzam patyczkiem – ma wyjść czysty albo z paroma wilgotnymi okruszkami.
8. Ciasto zostawiam do całkowitego wystudzenia. Naprawdę całkowitego – ciepłe rozłazi się pod nożem.
9. W miseczce mieszam odłożoną mąkę migdałową z syropem klonowym i wanilią. Wychodzi gęsta masa, bliżej ciasta niż lukru. Dorzucam kropelki czekoladowe i mieszam.
10. Rozsmarowuję polewę po zimnym cieście szpatułką, krótkimi ruchami. Kroję na kawałki i podaję.

Rady babci:
Jeśli banany są jeszcze twarde i żółte, ciasto wyjdzie mdłe. Zostaw je dzień czy dwa w papierowej torbie albo podpiecz w skórce 15 minut w 175°C i wystudź.
Wierzch ciemnieje szybciej, niż środek się piecze – jak po 20 minutach zaczyna się przypalać, przykryj folią aluminiową i dopiekaj dalej.
Ciasto z mąki migdałowej jest kruche na ciepło. Nie wyjmuj go z formy od razu, daj mu co najmniej pół godziny.
Masa wyszła gęsta jak gliniana? To normalne przy mące migdałowej, ale jeśli w ogóle nie da się jej rozprowadzić, dolej łyżkę jogurtu, nie więcej.
Polewa za gęsta – kropla syropu i mieszaj. Za rzadka – dosyp odrobinę mąki migdałowej i odstaw na pięć minut, sama zgęstnieje.
Jak przechowywać:
Szczelnie zamknięte na blacie wytrzymuje trzy dni. W lodówce spokojnie tydzień, tylko zawiń je porządnie, bo migdałowe ciasto łapie zapachy. Przed jedzeniem wyjmij na kwadrans, zimne jest twardsze i mniej pachnie.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast mąki migdałowej można dać owsianą albo pełnoziarnistą – ciasto wyjdzie wtedy cięższe i bardziej zbite. Białko roślinne spokojnie zastąpisz serwatkowym lub kolagenowym. Jogurt grecki zamień na roślinny, jeśli robisz wersję bez nabiału.
Z czym podać:
Podaję z kleksem jogurtu i garścią jagód albo plasterkami banana na wierzchu. Na deser dokładam gałkę lodów waniliowych, wtedy z porannej przekąski robi się coś zupełnie innego.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy muszę użyć mąki migdałowej?
Nie musisz, ale ona daje tę wilgotność, o którą tu chodzi. Owsiana albo pełnoziarnista też się sprawdzi, tylko ciasto zrobi się gęstsze i bardziej ciężkie w środku.
Jakie białko wybrać do pieczenia?
Roślinne jest tu najbezpieczniejsze – nie zabija smaku i nie wysusza. Serwatkowe czy kolagenowe też przejdzie, jeśli takie masz w szafce.
Banany muszą być bardzo dojrzałe?
Tak, im więcej brązowych plam, tym lepiej. To one dają słodycz i wilgoć, dzięki nim nie trzeba dosypywać cukru.
Mogę zamiast kropelek posiekać tabliczkę czekolady?
Jak najbardziej, a gorzka nawet lepiej zagra z kakao. Siekaj na kawałki wielkości ziarna fasoli, większe opadną na dno.
Po czym poznać, że ciasto jest już upieczone?
Wbij patyczek w sam środek. Czysty albo z paroma wilgotnymi okruszkami znaczy gotowe – mokre ciasto na patyczku to jeszcze pięć minut.