Chłopski garnek z młodą kapustą – jeden garnek, czterdzieści minut i talerze wracają puste
To jest takie danie, po którym nikt nie pyta o deser. Młoda kapusta, ziemniaki, boczek i kiełbasa duszą się razem w jednym garnku, aż zrobi się z tego gęsty, pachnący majerankiem obiad. Robię go zawsze wtedy, gdy w domu jest głodno, a ja nie mam siły na trzy garnki i zlew pełen naczyń. Następnego dnia smakuje jeszcze lepiej, ale rzadko coś zostaje.

Składniki:
Warzywa
- 1 główka młodej kapusty (600-800 g)
- 500 g ziemniaków
- 300 g marchewki
- 1 duża cebula
- 2 duże albo 3 małe ząbki czosnku
- pęczek świeżego koperku
Mięso i wędliny
- 300-350 g boczku wędzonego, surowego albo parzonego
- 300-350 g kiełbasy wiejskiej – śląska, podwawelska albo swojska
Przyprawy i dodatki
- 4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
- 2 łyżeczki majeranku
- 1 płaska łyżeczka słodkiej papryki w proszku
- 0,5 łyżeczki papryki wędzonej (opcjonalnie)
- 1 łyżeczka kminku (opcjonalnie)
- sól i pieprz do smaku
Płyny
- 500 ml gorącego bulionu warzywnego, drobiowego albo przecedzonego rosołu
Przygotowanie:
1. Zaczynam od deski, bo potem już nie ma na to czasu. Boczek obieram z grubej skóry i kroję w kostkę. Kiębasę tnę w kostkę albo w półplasterki, jak mi wygodniej. Ziemniaki w małą kostkę, marchewkę na tarce o grubych oczkach, cebulę w cienkie piórka, czosnek na drobnej tarce albo nożem. Z kapusty zdejmuję wierzchnie liście i kroję ją w paski średniej grubości – nie na włos, bo się rozpadnie.
2. Boczek wrzucam na zimną i suchą patelnię z grubym dnem albo od razu do garnka. Żadnego tłuszczu nie dolewam, on sam sobie wytopi tyle, ile trzeba. Smażę na średnim ogniu 5-6 minut, mieszając od czasu do czasu, aż skwierczy i złoci się na brzegach.
3. Dorzucam kiełbasę do wytopionego boczku i mieszam. Jeszcze 4-5 minut, aż kawałki złapią rumieniec. To jest ten moment, którego nie wolno skracać – z niego bierze się cały smak tego garnka.
4. Wsypuję cebulę i smażę ją z mięsem jakieś 3 minuty, aż zmięknie i zrobi się szklista. Dopiero na koniec czosnek i tylko pół minuty, bo przypalony czosnek gorzknieje i psuje całą robotę.
5. Teraz startą marchewkę i ziemniaki w kostce. Mieszam porządnie, żeby wszystko obtoczyło się w tłuszczu, i smażę 5-6 minut. Ziemniaki mają się lekko zarumienić po bokach, nie ugotować.
6. Dokładam koncentrat pomidorowy, majeranek roztarty w palcach, słodką paprykę, wędzoną paprykę i kminek, jeśli lubicie. Solę i pieprzę. Mieszam i trzymam na ogniu jeszcze chwilę – przyprawy podsmażone w tłuszczu pachną zupełnie inaczej niż wsypane do wody.
7. Wsypuję kapustę i zalewam gorącym bulionem. Musi być gorący, zimny zbija temperaturę i wszystko staje w miejscu. Mieszam delikatnie od dołu, przykrywam i duszę na małym ogniu około 25 minut, zaglądając co jakiś czas. Kapusta i ziemniaki mają być miękkie, a sos gęsty.
8. Na koniec próbuję. Prawie zawsze dosalam, bo kapusta lubi sól, a bulion bywa mdły. Sypię posiekany koperek, mieszam raz i zdejmuję z ognia. Podaję prosto z garnka, z grubą kromką chleba obok.
Rady babci:
Jeśli garnek wyszedł za rzadki, zdejmij pokrywkę i podduś jeszcze 5-10 minut – woda z kapusty odparuje sama, nic nie trzeba zagęszczać.
Za gęsty i przywiera do dna? Dolej pół chochli gorącego bulionu i zmniejsz ogień, a garnek postaw na rozprostce.
Kiedy boczek jest chudy i mało tłuszczu się wytopiło, dorzuć łyżkę smalcu przed cebulą, inaczej warzywa będą się dusić zamiast smażyć.
Smak płaski i nijaki? To zwykle brak soli albo majeranku – dosyp jeszcze pół łyżeczki majeranku roztartego w dłoni i odczekaj dwie minuty.
Ziemniaki kroj drobno i równo, bo jeśli będą większe od reszty, kapusta rozgotuje się, zanim one zmiękną.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w lodówce trzyma się spokojnie trzy dni i z każdym dniem smakuje pełniej. Odgrzewam w garnku albo na patelni, a jeśli zgęstniał za bardzo, dolewam odrobinę wody lub bulionu. Można też zamrozić – po rozmrożeniu nic nie traci.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast boczku sprawdzi się wędzona szynka, a na lżejszą wersję mięso z kurczaka. Kiełbasę wiejską można zastąpić kabanosami albo inną miękką, wędzoną kiełbasą. Ziemniaki dają się zamienić na bataty, jeśli ktoś lubi słodszy akcent, a łodyga selera naciowego dorzucona do warzyw ładnie urozmaica smak.
Z czym podać:
Najlepiej z grubą pajdą chleba żytniego albo pszennego do wymaczania sosu. Do tego kleks kwaśnej śmietany, ostry ogórek konserwowy albo surówka z kiszonej kapusty, żeby przełamać tłustość.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy zamiast młodej kapusty mogę wziąć zwykłą białą?
Można, tylko trzeba dać jej więcej czasu – starsza kapusta jest twardsza i potrzebuje kilkunastu minut duszenia dłużej. Pokrój ją wtedy nieco cieniej i sprawdzaj widelcem, czy zmiękła.
Jak pokroić kapustę, żeby się nie rozgotowała?
Zdejmij wierzchnie liście i tnij w paski średniej grubości, mniej więcej na szerokość palca. Zbyt cienkie nitki rozejdą się w sosie już po kwadransie duszenia.
Czy da się to zrobić dzień wcześniej?
Jak najbardziej, a nawet warto – po nocy w lodówce smaki się przegryzają i garnek jest wyrazistszy. Przed podaniem podgrzej go powoli pod przykryciem, ewentualnie z odrobiną bulionu.
Muszę dodawać paprykę wędzoną i kminek?
Nie, obie są opcjonalne i danie bez nich też jest dobre. Wędzona papryka pogłębia dymny posmak boczku, a kminek ułatwia trawienie kapusty – jeśli go nie lubisz, spokojnie pomiń.
Ile to wychodzi porcji i czy to sycące danie?
Z tych proporcji wychodzą cztery solidne porcje, około 686 kcal każda. To pełny obiad sam w sobie, niczego więcej dokładać nie trzeba poza kromką chleba.