Chlebek jabłkowy z cynamonową wstążką – sześć małych bochenków z jednej miski, bez drożdży i bez czekania na wyrastanie
To ciasto mieszam łyżką, nie sercem — i wychodzi za każdym razem. Nie ma drożdży, nie ma wyrastania, nie ma stania nad miską. Z jednej porcji robię sześć małych bochenków: dwa zostają w domu, reszta idzie w papierze śniadaniowym do sąsiadów i wnuków. A ta cynamonowa wstążka w środku to najlepsza część, wnuczka mówi na to ukryty skarb.

Składniki:
- 4 szklanki mąki pszennej uniwersalnej
- 2 szklanki białego cukru
- 2 łyżki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka soli
- 2 duże jajka
- 2 szklanki mleka
- ⅔ szklanki oleju roślinnego
- 1 szklanka jabłek, obranych i pokrojonych w kostkę
- 1 łyżka mielonego cynamonu
Dodatki
- ⅔ szklanki białego cukru
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 180°C i idę natłuścić foremki. Robię to porządnie, palcem, do samych rogów — nic tak nie psuje humoru jak bochenek, który nie chce wyjść z formy.
2. W średniej misce mieszam mąkę, cukier, proszek do pieczenia i sól. Jeśli mam chwilę, przesiewam to przez sitko. Ciasto wychodzi wtedy lżejsze, a przy takich szybkich chlebkach to naprawdę widać. Odstawiam miskę na bok.
3. W drugiej, dużej misce roztrzepuję jajka z mlekiem i olejem. Może być mikser, może być zwykła trzepaczka — byle masa była jednolita i gładka. Jajka i mleko wyjmuję z lodówki wcześniej, zimne gorzej się łączą.
4. Sypię suche składniki do mokrych, ale powoli, partiami. Mieszam tylko tyle, żeby mąka zniknęła. Jak się to ciasto ubija za długo, chlebek robi się gumowaty — lepiej zostawić parę grudek niż przesadzić.
5. Obieram jabłka i kroję je w drobną kostkę, mniej więcej pół centymetra, żeby upiekły się równo. Wsypuję do ciasta razem z łyżką cynamonu i wmieszuję delikatnie łyżką, kilkoma ruchami od dołu do góry.
6. Rozkładam ciasto do foremek do dwóch trzecich wysokości. Ani grama więcej — te chlebki potrafią urosnąć i wyjść bokiem na blachę.
7. W małej miseczce mieszam ⅔ szklanki cukru z łyżeczką cynamonu. Posypuję tym wierzch każdego bochenka, a potem wjeżdżam nożem w ciasto i robię kilka leniwych ósemek. Nie mieszam do końca — chodzi o to, żeby zostały ciemne smugi.
8. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 40 minut. Pod koniec wbijam wykałaczkę w środek: jak wychodzi sucha, jest gotowe. Jak z ciastem na końcu, daję jeszcze pięć minut.
9. Wyjmuję i studzę całkowicie, zanim wezmę się za krojenie. Ciepły się kruszy i rozpada. Kroję nożem ząbkowanym, piłując, nie naciskając.

Rady babci:
Jeśli chlebek osiada w środku po wyjęciu, był niedopieczony — wykałaczka musi wyjść zupełnie sucha, nie lekko wilgotna.
Jabłka opadają na dno? Obtocz pokrojoną kostkę w łyżce mąki wziętej z odmierzonej porcji, zanim wrzucisz je do ciasta.
Wierzch ciemnieje za szybko, a środek jeszcze surowy — przykryj bochenki kawałkiem folii aluminiowej i piecz dalej.
Lubię, jak cynamonowych smug jest dużo, więc czasem podwajam porcję cukru z cynamonem na wierzch. Wtedy część wsypuję w połowie ciasta w foremce, a resztę na górę.
Piekarniki bywają kapryśne. Pierwszy raz sprawdź po 35 minutach, potem już będziesz wiedzieć, ile twój potrzebuje.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku albo dobrze owinięty folią stoi w temperaturze pokojowej 2-3 dni i drugiego dnia jest nawet lepszy, bo smaki się przegryzają. W lodówce wytrzyma do tygodnia, ale robi się trochę bardziej zbity. Do zamrażarki owijam każdy bochenek folią, potem folią aluminiową i wkładam do woreczka — wytrzyma trzy miesiące, a rozmrażam przez noc w lodówce.
Czym zastąpić składniki:
Jabłka mogą być dowolne, byle twarde — antonówka da przyjemną kwaskowatość, szampion trzyma kształt i jest słodszy. Miękkich odmian, jak papierówka, bym unikała, bo rozpadają się w cieście na papkę. Zwykłe mleko można spokojnie zamienić na migdałowe albo inne roślinne.
Z czym podać:
U mnie w domu najczęściej ląduje podgrzany, z gałką lodów waniliowych i odrobiną sosu karmelowego. Rano opiekam kromki w tosterze i smaruję serkiem śmietankowym albo musem jabłkowym.
Najczęściej zadawane pytania:
Czemu to idzie tak szybko, skoro to chleb?
Bo to chleb tylko z nazwy — rośnie na proszku do pieczenia, nie na drożdżach. Nie ma wyrabiania ani wyrastania, mieszasz dwie miski razem i wstawiasz do piekarnika.
Jakie jabłka nadają się najlepiej?
Twarde, które nie rozlecą się w cieście — antonówka, szampion, ligol. Możesz też zmieszać dwie odmiany, wtedy smak jest ciekawszy. Jeśli bierzesz bardzo słodkie jabłka, daj odrobinę mniej cynamonu.
Skąd mam wiedzieć, że jest już upieczony?
Wbij wykałaczkę dokładnie w środek najgrubszego miejsca. Jeśli wyjdzie sucha, gotowe. Jeśli zostaną na niej wilgotne okruszki ciasta, daj jeszcze pięć minut i sprawdź ponownie.
Da się z tego zrobić muffinki?
Jak najbardziej. Natłuść formę na muffiny, napełnij wgłębienia do dwóch trzecich i piecz 12-17 minut, zależnie od piekarnika. Sprawdzaj wykałaczką od dwunastej minuty, bo małe pieką się szybciej, niż się człowiek spodziewa.
Czy zrobię ten chlebek bez nabiału?
Mleko krowie zamień jeden do jednego na migdałowe, owsiane albo sojowe — ciasto zachowa się tak samo. Jajka niestety zostają, bez nich ta konsystencja nie wyjdzie.