Chleb ziołowy z rozmarynem, tymiankiem i oregano – jedna miska, żadnej maszyny, a skórka trzeszczy pod nożem
Ten chleb piekę zawsze, kiedy chcę, żeby w domu ładnie pachniało. Zioła robią całą robotę – rozmaryn czuć już przy wyrabianiu ciasta. Nie trzeba maszyny ani zakwasu, wystarczy miska, drożdże i trochę cierpliwości przy wyrastaniu. Skórka wychodzi chrupiąca, a środek miękki jak trzeba.

Składniki:
Ciasto
- 500 g mąki pszennej
- 300 ml letniej wody
- 7 g drożdży instant
- 10 g soli
- 2 łyżki mieszanki ziół (rozmaryn, tymianek, oregano)
- 3 łyżki oliwy z oliwek
Przygotowanie:
1. Do dużej miski wsypuję mąkę, drożdże instant i sól. Mieszam wszystko ręką na sucho, żeby sól rozeszła się równo po całej mące, a nie leżała kupką na drożdżach.
2. Wodę podgrzewam tylko do letniej – taka, że można w niej spokojnie trzymać palec. Za gorąca zabije drożdże i chleb nie ruszy. Wlewam do niej oliwę i mieszam.
3. Płyn wlewam do mąki i najpierw tylko łączę, aż nie zostanie sucha mąka na dnie. Wtedy dosypuję zioła i wyrabiam na stolnicy dobre 10 minut, aż ciasto przestanie się kleić do rąk i będzie gładkie oraz sprężyste. Nie ma tu drogi na skróty – od wyrabiania zależy, czy środek będzie miękki.
4. Miskę smaruję odrobiną oliwy, wkładam kulę ciasta, przykrywam ściereczką i stawiam w cieple na 1-2 godziny. Ma podwoić objętość. U mnie stoi przy kaloryferze albo w piekarniku z zapaloną lampką.
5. Wyrośnięte ciasto delikatnie odciskam dłonią, żeby wyszło powietrze, i formuję okrągły bochenek. Podwijam brzegi pod spód, aż wierzch się ładnie napnie.
6. Bochenek przekładam na blachę wyłożoną papierem, przykrywam ściereczką i zostawiam jeszcze na 30-45 minut. To drugie wyrastanie ludzie najczęściej pomijają i potem dziwią się, że chleb zbity.
7. W tym czasie nagrzewam piekarnik do 220 stopni – porządnie, nie wkładam chleba do ledwie ciepłego. Tuż przed pieczeniem robię na wierzchu kilka nacięć ostrym nożem, na głębokość mniej więcej pół centymetra.
8. Piekę 25-30 minut, aż skórka będzie złocista i twarda w dotyku. Gotowy bochenek stukam od spodu – ma brzmieć głucho. Studzę na kratce, nigdy na blasze, bo spód zaparuje i zmięknie.

Rady babci:
Jeśli ciasto po godzinie ledwie drgnęło, znaczy że w kuchni jest za zimno albo woda była za gorąca. Przy zimnej kuchni po prostu daj mu więcej czasu, nawet trzy godziny – drożdże nie noszą zegarka.
Ciasto klei się do rąk i kusi, żeby dosypać mąki? Dosyp najwyżej łyżkę. Za dużo mąki to suchy, twardy chleb – lepiej posmarować dłonie oliwą.
Chcesz skórkę jeszcze bardziej chrupiącą – wstaw na dno piekarnika żaroodporne naczynko z wrzątkiem na pierwsze dziesięć minut pieczenia. Para robi swoje.
Zioła rozetrzyj chwilę w dłoniach, zanim wsypiesz do ciasta. Suszony rozmaryn i tymianek uwalniają wtedy dużo więcej zapachu.
Nie krój chleba prosto z piekarnika, choćby najbardziej kusiło. Gorący miękisz się zgniata pod nożem – daj mu przynajmniej pół godziny na kratce.
Jak przechowywać:
Trzymam ten chleb owinięty w lnianą ściereczkę albo w chlebaku – tak wytrzymuje świeży do trzech dni. Kiedy zacznie twardnieć, wystarczy podpiec kromki w piekarniku albo w opiekaczu i znów są jak nowe. Bochenek dobrze znosi też mrożenie, potem odgrzewam go prosto z zamrażarki.
Czym zastąpić składniki:
Nie masz gotowej mieszanki ziół? Spokojnie, sam rozmaryn albo sam tymianek też zrobi robotę. Oliwę można zamienić na roztopione masło – chleb wyjdzie wtedy lekko maślany w smaku.
Z czym podać:
Najlepiej smakuje z masłem czosnkowym, serem pleśniowym albo jako podstawa kanapek z warzywami i wędliną. Do tego oliwa z octem balsamicznym w miseczce i macie przekąskę na cały wieczór.
Najczęściej zadawane pytania:
Które zioła sprawdzą się tu najlepiej?
Klasyka to rozmaryn, tymianek i oregano – każde daje co innego, razem tworzą ten charakterystyczny zapach. Jeśli masz tylko jedno z nich, użyj go w tej samej ilości, dwie łyżki.
Po co w cieście chlebowym oliwa?
Oliwa nawilża ciasto i sprawia, że miękisz jest delikatniejszy oraz dłużej pozostaje świeży. Bez niej chleb wychodzi bardziej suchy i szybciej czerstwieje.
Ile czasu ciasto musi wyrastać?
Pierwsze wyrastanie to 1-2 godziny w cieple, aż ciasto podwoi objętość. Patrz na ciasto, nie na zegarek – w chłodnej kuchni potrwa dłużej, w ciepłej krócej.
W jakiej temperaturze piec, żeby skórka była chrupiąca?
220 stopni i dobrze nagrzany piekarnik. Piecz 25-30 minut, aż wierzch będzie wyraźnie złocisty – jasna skórka to skórka miękka.
Jak przechowywać, żeby nie wysechł?
Lniana ściereczka, papierowa torebka albo chlebak – byle powietrze miało jak krążyć. W foliowym worku skórka zmięknie i chleb szybciej się zaparzy.