Buraki i bataty pieczone z fetą – jedna blacha, 30 minut i nie zostaje nic do zmywania poza tą blachą

Buraki i bataty wrzucone razem na jedną blachę robią rzecz, której nie spodziewasz się po zwykłych warzywach – słodną, karmelizują się na brzegach i pachną wędzoną papryką na cały dom. Feta idzie na wierzch dopiero na końcu, kiedy warzywa są jeszcze gorące, i wtedy zaczyna się dziać. U mnie w domu robi się to wtedy, gdy nie mam głowy do gotowania, a chcę postawić na stole coś, co wygląda jak wysiłek. Czterdzieści pięć minut od deski do talerza, z czego trzydzieści pracuje piekarnik.

Buraki i bataty pieczone z fetą - jedna blacha, 30 minut i nie zostaje nic do zmywania poza tą blachą

3,8/5 · 60 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie30 min
Razem45 min
Porcje4

Składniki:

Warzywa

  • 500 g buraków, obranych i pokrojonych w kostkę
  • 500 g batatów, obranych i pokrojonych w kostkę

Przyprawy i dodatki

  • 100 g sera feta, startego
  • 60 ml świeżej kolendry, posiekanej
  • 45 ml oleju z awokado
  • 1 łyżeczka czosnku w proszku
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka czarnego pieprzu
  • 1/4 łyżeczki mielonego pieprzu cayenne
  • 1 łyżeczka przyprawy chili
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 200 stopni i dopiero potem biorę się za warzywa. Zanim skończę kroić, piekarnik jest gotowy i nic nie czeka.

2. Buraki i bataty obieram i kroję w kostkę – taką na dwa, może dwa i pół centymetra. Ważne, żeby kawałki były podobne. Jak jedne będą duże, a drugie małe, to część wyjdzie surowa, a część spali się na węgielek.

3. Wszystko wrzucam do dużej miski. Nie żałuj miejsca, bo za chwilę będziesz mieszać rękami i połowa wyleci na blat, jeśli miska jest za ciasna.

4. Polewam warzywa olejem z awokado i sypię przyprawy: czosnek w proszku, oregano, sól, czarny pieprz, cayenne, chili i wędzoną paprykę. Mieszam porządnie, aż każda kostka będzie ciemna od przypraw. Buraki i tak wszystko zafarbują, więc nie przejmuj się kolorem – liczy się, żeby przyprawa siedziała na warzywach, a nie na dnie miski.

5. Blachę wykładam papierem do pieczenia i rozsypuję warzywa jedną warstwą. To jest ten moment, w którym ludzie oszczędzają miejsce i wysypują wszystko na kupkę. Wtedy warzywa się duszą zamiast piec. Jak nie mieszczą się na jednej blasze, bierz dwie.

6. Piekę 25 do 30 minut. W połowie wyciągam blachę i przemieszam warzywa łopatką – te z brzegu przesuwam do środka, te ze środka na brzeg. Powinny zaskwierczeć, kiedy je ruszysz.

7. Sprawdzam widelcem: bataty mają być zupełnie miękkie, buraki odrobinę bardziej sprężyste, ale bez oporu w środku. Brzegi przypieczone na ciemno – o to właśnie chodzi.

8. Wyjmuję blachę, sypię startą fetę i posiekaną kolendrę na gorące warzywa i mieszam bardzo delikatnie, dwa, trzy ruchy. Feta ma się częściowo rozpuścić, a częściowo zostać w kawałkach. Podaję od razu, na ciepło.

Buraki i bataty pieczone z fetą - jedna blacha, 30 minut i nie zostaje nic do zmywania poza tą blachą

Rady babci:

Nie dodawaj fety przed pieczeniem. W piekarniku zrobi się z niej sucha, przypieczona skorupka i stracisz całą kremowość, dla której się ją tu dodaje.

Jeśli chcesz, żeby przyprawy grały mocniej, wsyp je na suchą patelnię i podgrzej pół minuty, aż zapachną. Potem dopiero na warzywa – różnica jest wyraźna.

Warzywa wyszły miękkie, ale blade i mokre? Znaczy, że leżały za gęsto albo blacha była za mała. Rozłóż je luźniej i wstaw z powrotem na dziesięć minut, tym razem wyżej w piekarniku.

Buraki barwią wszystko, czego dotkną. Kroję je na desce, którą nie żal poplamić, i mieszam warzywa łyżką albo w rękawiczkach – inaczej chodzę potem pół dnia z różowymi palcami.

Za ostro? Cayenne i chili mają tu razem sporo mocy. Przy dzieciach zmniejszam cayenne o połowę, a chili zostawiam – to ono daje głębię, nie pieczenie.

Jak przechowywać:

Resztki trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce do trzech dni. Przed odgrzaniem skrapiam je odrobiną oleju albo wody, bo inaczej wysychają na wiór. Danie dobrze znosi też mrożenie i po rozmrożeniu smakuje tak samo.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast fety sprawdzi się ser kozi albo ricotta, jeśli wolisz łagodniej. Olej z awokado spokojnie zastąpisz oliwą z pierwszego tłoczenia – aromat będzie inny, ale równie dobry. Kolendra nie każdemu leży, więc bez wyrzutów sumienia zamień ją na natkę pietruszki lub świeżą miętę.

Z czym podać:

Podaję to najczęściej do pieczonego kurczaka albo ryby, jako pełny obiad. Świetnie wchodzi też na zimno wrzucone do sałaty z rukolą i orzeszkami piniowymi, albo zupełnie samo, z dużą pajdą chrupiącego chleba na kolację.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy trzeba obierać buraki przed pieczeniem?

Tak, w tym przepisie obieramy je przed krojeniem w kostkę. Skórka przy tak małych kawałkach i krótkim pieczeniu zostaje twarda i psuje konsystencję.

Dlaczego moje warzywa wychodzą miękkie, ale nie przypieczone?

Prawie zawsze wina leży w zbyt gęsto wypełnionej blasze – warzywa parują zamiast się piec. Rozłóż je w jednej warstwie i nie zapomnij przemieszać w połowie pieczenia, to naprawdę robi różnicę.

Jak długo i w jakiej temperaturze piec, żeby wyszły miękkie w środku?

200 stopni i 25 do 30 minut to sprawdzone ustawienie. Warunek jest jeden: kostka musi być równa, bo inaczej jedne kawałki będą gotowe, a drugie wciąż twarde.

Czym zastąpić ser feta?

Ser kozi daje podobny słony kontrast, a ricotta wersję znacznie łagodniejszą. Jeśli lubisz wyraziste smaki, sprawdzi się też delikatny ser pleśniowy.

Czy można przygotować to danie wcześniej?

Warzywa możesz obrać, pokroić i wymieszać z przyprawami nawet dzień wcześniej – poczekają przykryte w lodówce. Fetę i kolendrę dodawaj zawsze dopiero po wyjęciu z piekarnika.

Zrób to raz, a potem będziesz do tego wracać zawsze, gdy w koszyku wylądują buraki i nie będziesz wiedzieć, co z nimi począć. Smacznego.