Brownie z twarogiem i mąką migdałową – wilgotne, mocno czekoladowe i pełne białka, a blaszka pusta jeszcze tego samego wieczoru
Robię to brownie wtedy, gdy mam ochotę na czekoladę, ale nie na ciężkie ciasto z pół kostką masła. Twaróg zmiksowany na gładko robi tu całą robotę – masa wychodzi wilgotna i aksamitna, a nikt nie zgadnie, co w niej siedzi. Mąka migdałowa dorzuca orzechową nutę i sprawia, że ciasto jest bez glutenu. Od wyjęcia miski do pokrojonych kawałków mija u mnie czterdzieści minut.

Składniki:
Produkty mleczne
- 240 g twarogu
Suche składniki
- 50 g mąki migdałowej
- 50 g gorzkiego kakao bez cukru
- 5 g proszku do pieczenia
- 1,5 g soli
Mokre składniki
- 2 duże jajka
- 80 ml syropu klonowego
- 5 ml ekstraktu waniliowego
Opcjonalne
- 40 g kawałków gorzkiej czekolady
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiam na 175 stopni i daję mu spokojnie dojść. W tym czasie wykładam kwadratową formę 20×20 cm papierem do pieczenia, tak żeby papier wystawał po bokach – potem wyciągnę całe ciasto za te uszy.
2. Twaróg wrzucam do blendera i miksuję, aż zrobi się zupełnie gładki. To jest ten moment, którego nie wolno skracać. Jeśli zostaną grudki, zostaną też w gotowym cieście i będzie czuć je pod zębami.
3. Do gładkiego twarogu dodaję dwa jajka, syrop klonowy i wanilię. Miksuję jeszcze chwilę, do jednolitej, błyszczącej masy – powinna spływać z łopatki wstążką.
4. W drugiej misce łączę kakao, mąkę migdałową, proszek do pieczenia i sól. Mieszam suche składniki dokładnie, palcami albo trzepaczką, żeby kakao nie zostało w grudkach na dnie. Soli nie żałuję, ona wyciąga z kakao głębię.
5. Suche wsypuję do mokrych i mieszam łyżką tylko do momentu, aż zniknie ostatni ślad mąki. Ani chwili dłużej. Im dłużej się miesza, tym ciasto wychodzi bardziej gumowate zamiast wilgotnego.
6. Jeśli sięgam po czekoladę, wsypuję kawałki teraz i przewracam masę kilka razy, żeby rozłożyły się równo. Parę sztuk zostawiam i wciskam potem w wierzch, bo ładnie się rozpuszczają.
7. Masę przekładam do formy i rozprowadzam łopatką po rogach – jest gęsta, sama się nie rozleje. Wstawiam do piekarnika na 22-25 minut.
8. Sprawdzam patyczkiem od pierwszych 20 minut. Ma wyjść z kilkoma wilgotnymi okruchami, nie do sucha. Czysty patyczek oznacza, że brownie jest już przepieczone i wyjdzie suche.
9. Wyjmuję i zostawiam w formie na 10 minut. Dopiero wtedy wyciągam za papier i kroję na 9 kwadratów. Gorące brownie rozpada się pod nożem, przestudzone kroi się równiutko.

Rady babci:
Jeśli twaróg jest bardzo mokry, odsącz go chwilę na sitku, zanim wrzucisz do blendera – inaczej ciasto może wyjść zbyt luźne.
Mąkę migdałową można przed pieczeniem przez chwilę podprażyć na suchej patelni, aż zapachnie orzechami. Tylko nie odchodź od garnka, bo przypala się w kilkanaście sekund.
Ciasto wyszło suche? Następnym razem wyjmij je dwie, trzy minuty wcześniej. Brownie dochodzi jeszcze w gorącej formie.
Masa wygląda na zbyt rzadką po wymieszaniu? Nie dosypuj mąki. Odstaw ją na pięć minut, mąka migdałowa napije się wilgoci i zgęstnieje sama.
Każdy piekarnik piecze inaczej. U mnie ten sam przepis w starym piecu potrzebował 25 minut, w nowym wystarczą 22 – zacznij zaglądać wcześniej.
Jak przechowywać:
Trzymam brownie w szczelnym pojemniku w lodówce, wytrzyma tak do 5 dni. W temperaturze pokojowej wysycha znacznie szybciej, sprawdziłam to na własnej szkodzie. Na dłużej mrożę pojedyncze kawałki – rozmrażają się w kilkanaście minut.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast mąki migdałowej można dać bardzo drobno zmielone płatki owsiane, ale ciasto będzie mniej wilgotne. Twaróg zastąpi gęsty jogurt grecki, tylko wtedy zmniejsz ilość pozostałych płynów, żeby masa nie była zbyt rzadka. Syrop klonowy da się wymienić na miód, smak wyjdzie trochę inny.
Z czym podać:
Podaję ciepłe, z łyżką jogurtu greckiego albo gałką lodów, a przed pieczeniem czasem sypię na wierzch szczyptę soli morskiej dla kontrastu. Najlepiej smakuje z mocną czarną kawą albo kubkiem gorącej herbaty.
Najczęściej zadawane pytania:
Skąd w tym brownie tyle białka, skoro nie ma żadnej odżywki?
Całe białko pochodzi z twarogu, który zastępuje tu masło i większość tłuszczu. Przy okazji trzyma w cieście wilgoć, więc dostajesz dwie rzeczy naraz – wartość odżywczą i miękką konsystencję.
Czy da się upiec to bez mąki migdałowej?
Da się, ale migdałowa daje najlepszą teksturę i lekko orzechowy posmak. Jeśli sięgasz po mąkę owsianą albo gotową mieszankę bezglutenową, dopilnuj konsystencji masy i w razie potrzeby dolej odrobinę płynu.
Po co syrop klonowy, czy nie wystarczy zwykły cukier?
Syrop klonowy słodzi i jednocześnie dorzuca karmelową nutę, która ładnie zbija goryczkę kakao. Jest też płynny, więc wchodzi w masę bez śladu – z cukrem musiałabyś pilnować, żeby się rozpuścił.
Muszę dodawać kawałki czekolady?
Nie, są całkowicie opcjonalne. Bez nich brownie jest równie dobre, po prostu bardziej gładkie w smaku – czekolada dokłada mocniejszy akcent i przyjemne kęsy.
Po czym poznać, że brownie jest już upieczone?
Wbij patyczek w środek: powinien wyjść z kilkoma wilgotnymi okruchami, nie zupełnie czysty. Zwykle to 22-25 minut, ale zaglądaj od dwudziestej minuty, bo dwie minuty za długo robią różnicę.