Big Mac wrapy domowe – cała tajemnica siedzi w sosie, a z talerza znikają szybciej, niż zdążę zawinąć ostatni placek
To burger, który ktoś kiedyś zawinął w tortillę i wyszło lepiej niż w oryginale. Mielona wołowina, cheddar, chrupiąca sałata i kiszony ogórek, a do tego sos, który robię sama z majonezu i paru drobiazgów. Całość zajmuje jakieś czterdzieści minut razem z chłodzeniem sosu. U mnie w domu robi się to wtedy, gdy nikt nie wie, na co ma ochotę, a potem wszyscy wiedzą.

Składniki:
Białko
- 454 g mielonej wołowiny
- sól do smaku
- czarny pieprz do smaku
Tortille
- 4 duże pszenne placki tortilli
Warzywa i dodatki
- 80 g pokrojonej cebuli
- 120 g kiszonych ogórków w plasterkach
- 100 g poszatkowanej sałaty
Ser
- 8 plasterków sera cheddar
Sos specjalny
- 120 g majonezu
- 30 ml sosu francuskiego
- 15 g słodkich ogórków konserwowych
- 15 g drobno posiekanej cebuli
- 5 ml białego octu
- 5 g cukru
- 0,75 g soli
Przygotowanie:
1. Zaczynam od sosu, bo musi odpocząć. Do miseczki daję majonez, sos francuski, posiekane słodkie ogórki, drobno pokrojoną cebulę, ocet, cukier i sól. Mieszam łyżką, aż zrobi się gładko i jednolicie, bez smug majonezu po bokach.
2. Miseczkę przykrywam i wstawiam do lodówki na co najmniej pół godziny. To nie jest kaprys – świeżo zmieszany sos smakuje płasko, a po chłodzeniu ocet i cebula wreszcie się dogadują.
3. Patelnię rozgrzewam porządnie, aż będzie naprawdę gorąca. Wykładam mieloną wołowinę i od razu rozbijam ją łopatką na drobne kawałki. Solę i pieprzę – tu nie ma co żałować, mięso bez soli zgubi się pod sosem.
4. Smażę, mieszając od czasu do czasu, aż mięso ładnie się zarumieni i przestanie puszczać sok. Potem zlewam tłuszcz z patelni co do kropli. Mokre mięso to rozmiękły placek, a rozmiękły placek to katastrofa nad talerzem.
5. Tortille podgrzewam pojedynczo na suchej patelni na małym ogniu, po kilkanaście sekund z każdej strony. Można też w mikrofalówce, jakieś dwadzieścia sekund. Chodzi o to, żeby zrobiły się miękkie i giętkie – zimna tortilla pęka przy zwijaniu.
6. Ciepłe placki rozkładam na czystym blacie. Na każdy nakładam solidną warstwę schłodzonego sosu i rozprowadzam ją po całej powierzchni, aż do brzegów. Nie oszczędzam – to jest serce tego wrapa.
7. Na sos sypię poszatkowaną sałatę i pokrojoną cebulę, równo po całym placku. Potem na środek układam pasem podsmażone mięso, a na nie kładę po dwa plasterki cheddara. Ciepłe mięso podtopi ser i wszystko się skleji.
8. Na wierzch rozkładam plasterki kiszonego ogórka. Zawijam boki placka do środka, a potem zwijam go ciasno od dołu ku górze, przytrzymując nadzienie palcami. Im ciaśniej, tym mniej wypadnie przy pierwszym kęsie.
9. Podaję od razu, jeszcze ciepłe. Każdy wrap przekrawam ukośnie na pół, a obok stawiam miseczkę z resztą sosu do maczania. Zawsze się przydaje.

Rady babci:
Jeśli tortilla pęka przy zwijaniu, znaczy że była za zimna albo za sucha – podgrzej ją jeszcze chwilę i zwijaj od razu, ciepła daje się formować jak trzeba.
Wrap wyszedł mokry i rozłażący się? Winny jest tłuszcz z mięsa. Następnym razem odlej go dokładnie i daj mięsu chwilę odparować na patelni.
Sos wydaje się mdły zaraz po zmieszaniu – to normalne. Daj mu te trzydzieści minut w lodówce, a dopiero potem oceniaj i ewentualnie dosól albo dolej kropelkę octu.
Nie ładuj nadzienia po brzegi, bo placek się nie domknie. Zostaw ze trzy centymetry wolnego miejsca przy każdej krawędzi.
Robisz dla większej gromady? Podwój albo potrój wszystko bez obaw, tylko mięso smaż partiami – zbyt pełna patelnia dusi zamiast rumienić.
Jak przechowywać:
Resztki zawijam szczelnie w folię spożywczą albo aluminiową i wkładam do lodówki, gdzie wytrzymają do dwóch dni. Najlepsze są jednak świeże, prosto z patelni. Odgrzewam delikatnie w mikrofalówce albo na patelni, żeby ser się rozpuścił, a tortilla nie wyschła na wiór.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast wołowiny można wziąć mielonego indyka albo kurczaka – wychodzi chudziej, a sos i tak zrobi swoje. Kto chce więcej błonnika, sięgnie po tortille pełnoziarniste. Na wersję bezmięsną sprawdza się mięso roślinne z podsmażonymi plastrami pieczarek, bo dają przyjemnie mięsistą konsystencję.
Z czym podać:
Podaję z frytkami z piekarnika albo zwykłą zieloną sałatą, żeby nie było za ciężko. Do tego zimna cola z lodem i robi się klimat jak w przydrożnym barze.
Najczęściej zadawane pytania:
Z czego robi się ten sos specjalny?
Z majonezu, sosu francuskiego, drobno posiekanych słodkich ogórków konserwowych i cebuli, białego octu, cukru i soli. Wszystko miesza się w miseczce na gładko i chłodzi minimum pół godziny. Bez tego chłodzenia smaki nie zdążą się połączyć.
Czy zamiast wołowiny mogę dać coś innego?
Jak najbardziej. Mielony indyk i kurczak sprawdzają się bardzo dobrze i są chudsze. Przyprawy i sos są na tyle wyraziste, że smaku nie zabraknie.
Jak podgrzać tortille, żeby się nie łamały?
Najlepiej kilkanaście sekund na suchej patelni na małym ogniu z każdej strony albo około dwudziestu sekund w mikrofalówce. Placek ma być miękki i elastyczny, ale nie chrupiący. Rób to tuż przed zawijaniem, bo stygnąc znowu sztywnieje.
W jakiej kolejności układać nadzienie?
Najpierw sos na cały placek, potem sałata i cebula, dalej mięso pasem na środku, na nie ser, a na końcu kiszone ogórki. Ta kolejność nie jest przypadkowa – sos i sałata chronią tortillę przed rozmoknięciem od gorącego mięsa.
Czy mogę dorzucić własne dodatki?
Oczywiście, to danie znosi wszystko. Plastry pomidora albo chrupiący boczek pasują tu bardzo dobrze. Tylko pilnuj, żeby nadzienia nie było tyle, że placek się nie domknie.