Bananowe ciastka bez pieczenia na maślanym spodzie z herbatników – stoją noc w lodówce i kroją się równiutko
To deser, który robię wtedy, kiedy piekarnik ma wolne albo za oknem trzydzieści stopni. Chrupiący spód z pokruszonych herbatników, na nim gruba warstwa kremu bananowego lekkiego jak obłok. Roboty jest na dwadzieścia minut, resztę odwala lodówka przez noc. Rano kroisz na kwadraty i po sprawie.

Składniki:
Spód
- 115 g masła, roztopionego
- 285 g pokruszonych ciastek typu digestive
Masa
- 680 g miękkiego twarogu śmietankowego (serka kremowego)
- 150 g cukru kryształu
- 470 ml śmietanki 36%
- 192 g budyniu instant o smaku bananowym (2 opakowania po 96 g)
Przygotowanie:
1. Zaczynam od śmietanki, bo ona lubi zimno. Wlewam 470 ml dobrze schłodzonej śmietanki 36% do miski, dosypuję 150 g cukru i ubijam mikserem. Ubijam do sztywności – taka śmietana ma trzymać ślad po trzepaczce i nie osuwać się, kiedy przechylę miskę. Tylko nie przesadź, bo za chwilę zrobi się masło.
2. W drugiej misce miksuję 680 g miękkiego twarogu śmietankowego, aż będzie zupełnie gładki, bez jednej grudki. Serek musi być w temperaturze pokojowej, inaczej masa zostanie ziarnista i nic już tego nie naprawi.
3. Do gładkiego serka dosypuję budyń w proszku – 192 g, czyli oba opakowania – ale nie na raz. Sypię po trochu i po każdej porcji miksuję. Masa gęstnieje w oczach i robi się porządnie bananowa.
4. Teraz łączę jedno z drugim. Ubitą śmietanę dokładam do masy serowej partiami i mieszam szpatułką, ruchem od dołu do góry. Nie mikserem. Chodzi o to, żeby nie wybić powietrza, które przed chwilą tam wbiłam.
5. Odstawiam krem i biorę się za spód. Pokruszone ciastka – 285 g – zalewam 115 g roztopionego masła i mieszam łyżką, aż wszystkie okruchy się namoczą. Masa ma wyglądać jak mokry piasek i ściskać się w dłoni w kulkę.
6. Formę 20×20 cm wykładam papierem do pieczenia tak, żeby wystawał po bokach – potem za te uszy wyciągnę całość. Wsypuję okruchy i ubijam je dnem szklanki. Mocno, w każdy róg. Im lepiej ubity spód, tym ładniej się później kroi.
7. Wstawiam formę do lodówki na jakieś pół godziny albo do zamrażarki na kwadrans. Spód ma stwardnieć na kamień, zanim wyląduje na nim wilgotny krem – to cała tajemnica tego, że nie rozmięknie.
8. Na zimny, zbity spód wykładam bananową masę i rozprowadzam ją szpatułką równo po całej powierzchni, do samych brzegów. Wierzch wygładzam.
9. Przykrywam formę folią spożywczą i wstawiam do lodówki na minimum 8 godzin, a najlepiej na całą noc. Krócej się nie da – masa musi porządnie stężeć, a smaki się przegryźć.
10. Rano wyciągam ciasto za papier, przekładam na deskę i kroję na 9 kwadratów. Nóż maczam we wrzątku i wycieram przed każdym cięciem. Podaję dobrze schłodzone, z kleksem bitej śmietany i plastrem banana.

Rady babci:
Miskę i trzepaczki wstaw na kwadrans do zamrażarki, zanim zaczniesz ubijać śmietankę. W ciepłej misce śmietana potrafi się nie ubić w ogóle.
Jeśli masa wyszła z grudkami, to znak, że serek był za zimny. Nie ratuj tego mikserem na wysokich obrotach – przetrzyj masę przez sitko albo zblenduj, ale wtedy dopiero potem wmieszaj śmietanę.
Krem wydaje się zbyt rzadki? Wstaw go na dwadzieścia minut do lodówki i przemieszaj. Budyń w proszku potrzebuje chwili, żeby się rozkręcić.
Spód kruszy się przy krojeniu, kiedy był za słabo ubity albo masła było za mało wmieszane. Następnym razem dociskaj szklanką, nie palcami, i mieszaj okruchy do ostatniego suchego kawałka.
Kroje się najlepiej prosto z lodówki. Ciastka, które postały godzinę na blacie, zaczynają się rozjeżdżać pod nożem.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w lodówce trzymają się 3 dni i przez ten czas są kremowe. Bez przykrycia wierzch szybko obsycha, więc nie zostawiaj ich odkrytych. Na dłużej owiń pojedyncze kawałki folią i zamroź nawet na miesiąc, a rozmrażaj powoli w lodówce przez noc.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast ciastek digestive możesz wziąć zwykłe herbatniki maślane albo grahamki – spód wyjdzie odrobinę inny, ale tak samo kruchy. Budyń bananowy da się zastąpić waniliowym lub karmelowym, tylko dobierz wtedy inną dekorację niż banan. Śmietankę można zamienić na gęsty krem kokosowy, jeśli ktoś unika nabiału, ale smak i konsystencja będą już inne.
Z czym podać:
Podaję z bitą śmietaną i plasterkami świeżego banana ułożonymi tuż przed jedzeniem, żeby nie zbrązowiały. Kto lubi słodziej, dostaje gałkę lodów waniliowych albo kreskę czekolady po wierzchu.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy mogę użyć zwykłego budyniu do gotowania zamiast instant?
Nie, tutaj musi być proszek instant. Zwykły budyń wiąże dopiero po zagotowaniu, więc w zimnej masie zostawi surowy posmak mąki i nic nie stężeje. Sprawdź na opakowaniu, czy pisze, że wystarczy zmieszać z zimnym mlekiem.
Jak zrobić, żeby spód nie rozmiękł pod kremem?
Schłodź go dobrze przed nałożeniem masy – pół godziny w lodówce albo kwadrans w zamrażarce. Zimne masło zwiąże okruchy w twardą płytę, która nie chłonie wilgoci z kremu.
Ile to naprawdę musi stać w lodówce?
Minimum 8 godzin, a najlepiej całą noc. Po czterech godzinach masa jeszcze się rozjeżdża pod nożem i nie da się jej ładnie pokroić. Dlatego robię ten deser zawsze dzień wcześniej.
Czy mogę dodać świeże banany do masy?
Lepiej nie do środka – puszczą wodę i po dobie zrobią się szare, a masa zwiotczeje. Świeżego banana kładź na wierzch, ale dopiero tuż przed podaniem, wtedy wygląda i smakuje najlepiej.
Jak szybko zmiękczyć serek, jeśli zapomniałam wyjąć go z lodówki?
Wyjmij go na blat na jakieś pół godziny, to najpewniejszy sposób. Jak się spieszysz, pokrój go na plastry i rozłóż na talerzu – zmięknie w kilkanaście minut. Nie podgrzewaj w mikrofali, bo się rozwarstwi.