Babka tiramisu z mascarpone – trzy warstwy w jednej formie, wilgotna jeszcze trzeciego dnia
Robię tę babkę zawsze, kiedy chcę czegoś słodkiego, ale nie mam głowy do przekładania kremów. Mascarpone robi całą robotę – ciasto wychodzi wilgotne i nie wysycha po dniu, jak to bywa z ucieranymi. W środku trzy warstwy: kakaowa, jasna i kawowa, więc po przekrojeniu wygląda, jakbym się naprawdę napracowała. A miksowanie zajmuje dwadzieścia minut.

Składniki:
Masa
- 250 g serka mascarpone
- 200 g cukru
- 3 jajka wielkości L
- 50 ml oleju słonecznikowego
Suche składniki
- 250 g mąki pszennej
- 16 g proszku do pieczenia
- 10 g gorzkiego kakao
- 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej w proszku
Dodatki
- 15 g zaparzonego espresso, ostudzonego
Przygotowanie:
1. Mascarpone wyjmuję z lodówki wcześniej, żeby nie było lodowate. Wkładam je do miski razem z cukrem i miksuję, aż masa będzie zupełnie gładka, bez grudek. Tego kroku nie skracam – jak zostaną grudki, zostaną też w gotowym cieście.
2. Wbijam jajka pojedynczo. Po każdym miksuję chwilę, aż zniknie i masa znowu się zwiąże. Dopiero wtedy dodaję następne.
3. Wlewam olej i miksuję krótko, kilkanaście sekund. Ma się tylko połączyć, nie napowietrzyć.
4. Wsypuję mąkę razem z proszkiem do pieczenia i mieszam do połączenia. Tu już odkładam mikser i biorę łyżkę albo szpatułkę – im mniej się miesza, tym babka jest delikatniejsza.
5. Dzielę ciasto na trzy równe części, każdą do osobnej miski. Warto mieć te trzy miski gotowe wcześniej, bo potem robi się bałagan i łatwo coś pomylić. Pierwszą zostawiam taką, jaka jest.
6. Do drugiej miski wlewam ostudzone espresso i dosypuję łyżeczkę kawy rozpuszczalnej. Mieszam, aż kolor się wyrówna. Do trzeciej wsypuję kakao i mieszam tak samo – ta część zrobi się najciemniejsza.
7. Formę z kominkiem o średnicy 23 cm smaruję masłem, dokładnie, palcem, każdy rowek. Potem oprószam mąką i wytrzepuję nadmiar. Piekarnik nastawiam na 180 stopni, góra-dół.
8. Na dno wykładam masę kakaową i wyrównuję. Na to jasną, znowu wyrównuję. Na wierzch idzie kawowa. Nie mieszam warstw – same się ułożą podczas pieczenia i zrobią ładny wzór.
9. Piekę 30-35 minut. Sprawdzam patyczkiem wbitym w najgrubsze miejsce – ma wyjść suchy. Jeśli wierzch szybko ciemnieje, przykrywam babkę kawałkiem folii aluminiowej.
10. Wyjmuję i zostawiam do przestudzenia, najlepiej w formie przez kwadrans, potem na kratce. Zimną oprószam cukrem pudrem tuż przed podaniem – na ciepłej po prostu się rozpuści.
Rady babci:
Zimne mascarpone prosto z lodówki nie zmiksuje się gładko i zostaną białe grudki. Wyjmij je pół godziny wcześniej.
Espresso musi być całkiem ostudzone. Ciepłe zetnie masę i ciasto zrobi się kluchowate.
Nie miksuj po dodaniu mąki – wtedy babka wychodzi gumowata. Wystarczy mieszanie łyżką do momentu, gdy nie widać już suchej mąki.
Jeśli babka przykleja się do formy, odstaw ją na dziesięć minut na wilgotną ściereczkę – para pomaga odejść ciastu od blachy.
Środek surowy, a wierzch ciemny? Przykryj folią i dopiekaj po pięć minut, sprawdzając patyczkiem. Lepiej dołożyć czasu niż wyjąć za wcześnie.
Jak przechowywać:
Trzymam babkę w szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej, a w upały w lodówce. Dzięki mascarpone zostaje wilgotna przez trzy dni. Na dłużej owijam ją folią spożywczą i wkładam do zamrażarki.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast mascarpone można wziąć serek śmietankowy – smak będzie dobry, tylko konsystencja odrobinę inna. Olej słonecznikowy zastąpi rzepakowy albo inny o neutralnym smaku. Kawę rozpuszczalną w proszku można wymienić na mocną kawę rozpuszczalną lub espresso w proszku.
Z czym podać:
U mnie zawsze idzie z filiżanką czarnej kawy albo espresso. Do tego garść malin lub jagód, które przełamią słodycz, a jak jest okazja – bita śmietana i starta czekolada na wierzchu.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego ta babka jest wilgotna, skoro nie ma w niej żadnego kremu ani nasączania?
Całą wilgotność dają mascarpone i olej słonecznikowy. Tłuszcz zatrzymuje wodę w cieście, więc nie trzeba niczego nasączać ani przekładać.
Nie mam espresso – czym je zastąpić?
Można wziąć mocną kawę rozpuszczalną albo nawet mocną herbatę. Ważne, żeby napar był naprawdę intensywny, bo inaczej warstwa kawowa nie będzie czuć.
Co zrobić, żeby warstwy było widać po przekrojeniu?
Dzielę ciasto na trzy równe części, każdą doprawiam osobno i wykładam kolejno do formy, wyrównując wierzch. Nie mieszam ich patyczkiem – wtedy wszystko się zleje w jeden kolor.
W jakiej formie najlepiej piec tę babkę?
Klasyczna forma z kominkiem o średnicy 23 cm sprawdza się najlepiej. Kominek prowadzi ciepło do środka, więc ciasto piecze się równo i nie zostaje surowe w środku.
Czy mogę upiec ją dzień wcześniej?
Jak najbardziej, wręcz warto. Po nocy w szczelnym pojemniku smak kawy jest wyraźniejszy, a ciasto ani trochę nie traci wilgotności. Cukrem pudrem posyp dopiero przed podaniem.