Domowa granola z miodem i kokosem – 25 minut roboty, a słoik pustoszeje szybciej, niż zdążę go schować
Pięć składników, kwadrans w piekarniku i mam śniadania na tydzień. Robię ją zawsze wtedy, gdy w domu kończy się wszystko, a rano ktoś i tak będzie chciał coś do jogurtu. Nie ma tu cukru, jest miód, olej kokosowy i tyle chrupania, że słychać przez cały stół. Kupna kosztuje trzy razy tyle i smakuje jak papier.

Składniki:
Podstawowe składniki
- 300 g płatków owsianych (dowolnego rodzaju)
- 120 g miodu
- 100 g oleju kokosowego
- 50 g wiórek kokosowych
- 50 g migdałów w płatkach
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiam od razu na 180 stopni, grzanie góra-dół. Ma być gorący, zanim blacha do niego wjedzie, bo w letnim granola się zaparzy zamiast zrumienić.
2. W garnku rozpuszczam olej kokosowy na małym ogniu. Nie doprowadzam do wrzenia, wystarczy, żeby zrobił się płynny i przejrzysty.
3. Do ciepłego oleju wlewam miód i mieszam chwilę drewnianą łyżką. Razem robią się rzadkie jak syrop i o to właśnie chodzi. Taka mieszanka oblepi każdy płatek, a nie posklei się w grudy.
4. Wsypuję płatki owsiane, wiórki kokosowe i migdały. Mieszam porządnie, od samego dna, aż wszystko lekko się zaświeci. Jeśli na dnie zostają suche białe płatki, mieszam dalej.
5. Blachę wykładam papierem do pieczenia i rozkładam masę cienką, równą warstwą. Kopczyki zostaną miękkie w środku, więc rozgarniam je łyżką na boki.
6. Piekę 15-20 minut. W połowie czasu wyjmuję blachę i przemieszam raz, jeden jedyny raz. Częstsze grzebanie rozbija grudki, a to one są potem najlepsze.
7. Patrzę na kolor, nie na zegar. Granola ma być złota jak świeżo upieczona bułka. Ciemna znaczy, że migdały zaczęły gorzknieć i wtedy już nic się nie da zrobić.
8. Wyjmuję i zostawiam na blasze do całkowitego ostygnięcia. Z piekarnika wychodzi miękka i tak ma być, twardnieje dopiero na zimno. Zupełnie wystudzoną przesypuję do słoików.

Rady babci:
Jeśli po ostygnięciu granola nie chrupie, wstaw ją z powrotem na 5 minut do 180 stopni i znowu wystudź. To prawie zawsze kwestia zbyt krótkiego pieczenia, nie przepisu.
Nie mieszaj gorącej granoli na blasze. Rozpadną się grudki i zostanie ci sypki proszek zamiast chrupiących kawałków.
Miód skrystalizowany podgrzej razem z olejem, nigdy osobno i na zimno. Gęstego nie rozprowadzisz równo i część płatków zostanie sucha.
Migdały w płatkach przypalają się szybciej niż owies. Jak widzisz, że brązowieją za wcześnie, przykryj blachę luźno folią aluminiową na ostatnie minuty.
Podwójną porcję piecz na dwóch blachach. Gruba warstwa na jednej nie wyschnie, tylko upiecze się na miękko i cała robota na nic.
Jak przechowywać:
W szczelnie zamkniętym słoiku, w chłodnym i suchym miejscu, granola trzyma się do czterech tygodni. Jeśli chcesz dłużej, przenieś ją do lodówki albo zamroź w porcjach. Suszone owoce dosypuj dopiero do wystudzonej mieszanki, inaczej zawilgocą całość.
Czym zastąpić składniki:
Migdały możesz spokojnie zamienić na orzechy włoskie, laskowe albo nerkowce, ważne, żeby waga się zgadzała. Zamiast miodu sprawdzi się syrop klonowy lub z agawy i wtedy granola jest wegańska. Na koniec dobrze wchodzi łyżeczka cynamonu, odrobina wanilii albo nasiona chia i siemię lniane.
Z czym podać:
U mnie najczęściej ląduje w miseczce z gęstym jogurtem greckim i sezonowymi owocami. Świetnie sypie się też na smoothie bowl albo warstwowo do szklanki z jagodami, jak na odświętne śniadanie.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak długo domowa granola nadaje się do jedzenia?
W szczelnym słoiku spokojnie cztery tygodnie i przez ten czas nie traci chrupkości. Najważniejsze, żeby pojemnik zamykał się dobrze i stał z dala od pary z czajnika. Wilgoć to jedyne, co potrafi ją zepsuć.
Czy zamiast migdałów mogę wsypać inne orzechy?
Jasne, weź orzechy włoskie, laskowe, nerkowce albo mieszankę tego, co masz w szafce. Zachowaj tę samą wagę, a większe kawałki posiekaj, żeby piekły się równo z płatkami.
Czy ta granola jest wegańska?
Z miodem nie, bo to produkt pszczeli. Wystarczy jednak zastąpić go syropem klonowym albo z agawy w tej samej ilości i wychodzi wersja w pełni roślinna. Smak robi się wtedy odrobinę mniej kwiatowy, ale równie dobry.
Kiedy dodać rodzynki, żurawinę albo daktyle?
Zawsze po pieczeniu i najlepiej po ostygnięciu. W gorącym piekarniku suszone owoce przypalają się w kilka minut i robią się twarde jak kamyki. Wymieszaj je z granolą tuż przed przesypaniem do słoika.
Dlaczego moja granola wyszła miękka i nie chrupie?
Najczęściej dlatego, że oceniasz ją jeszcze ciepłą, a ona twardnieje dopiero podczas stygnięcia. Odczekaj godzinę i sprawdź ponownie. Jeśli nadal jest miękka, dopiecz ją pięć minut i znowu wystudź do końca.