Francuskie ziemniaki zapiekane w śmietanie – surowe plastry idą prosto do formy, a po godzinie wychodzi serowa skorupka, o którą się kłócimy

To jedna z tych rzeczy, które robię, kiedy w domu nic nie ma. Ziemniaki, mleko, śmietana, trochę sera – a na stole ląduje coś, po co wszyscy sięgają drugi raz. Ziemniaków się wcześniej nie gotuje, dochodzą same w gorącej śmietanie i to cały sekret. Na wierzchu robi się przypieczona serowa czapa, spód zostaje kremowy.

Francuskie ziemniaki zapiekane w śmietanie - surowe plastry idą prosto do formy, a po godzinie wychodzi serowa skorupka, o którą się kłócimy

4,8/5 · 345 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie1 godz.
Razem1 godz. 15 min
Porcje4
Kalorie391 kcal

Składniki:

Główne składniki

  • 800 g ziemniaków, najlepiej średnio twardych
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 250 g śmietany – kremówki 30% albo śmietany do gotowania 15%
  • 250 ml mleka, co najmniej 3,5%

Przyprawy i dodatki

  • 1 łyżeczka soli
  • pieprz
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 2 łyżki tartego parmezanu
  • 80 g startego żółtego sera
  • 2 łyżeczki masła

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 180 stopni, góra-dół. Niech się porządnie nagrzeje, zanim cokolwiek do niego wstawię.

2. Naczynie żaroodporne smaruję masłem – dno i boki, nie żałuję. Odrobinę masła zostawiam sobie na koniec.

3. Ziemniaki obieram i kroję na bardzo cienkie plastry, jakieś 2-3 mm. Robię to szatkownicą albo tarką, bo nożem ciężko utrzymać równą grubość, a od tego zależy, czy wszystko dojdzie w tym samym czasie.

4. Cebulę i czosnek siekam drobno. Naprawdę drobno – mają się rozpuścić w sosie, a nie zostać kawałkami.

5. Do wysmarowanej formy wlewam śmietanę i mleko. Dosypuję sól, pieprz, gałkę muszkatołową i parmezan, mieszam łyżką aż będzie gładko. Robię sos od razu w naczyniu, żeby nie brudzić kolejnej miski.

6. Wrzucam plastry ziemniaków razem z cebulą i czosnkiem. Mieszam ręką, żeby każdy plasterek był mokry od sosu, potem rozgarniam wszystko równo. Sos powinien ledwo przykrywać ziemniaki – jeśli gdzieś wystają suche wierzchołki, dociskam je łyżką.

7. Formę stawiam na blasze i wsuwam do piekarnika. Piekę 30 minut. W połowie tego czasu czasem ostrożnie zamieszam, wtedy wychodzi jeszcze bardziej kremowo.

8. Wyjmuję, posypuję startym żółtym serem i rozkładam po wierzchu kawałeczki reszty masła. Wracam do piekarnika na kolejne 30 minut – aż góra się zezłoci i zacznie bąbelkować po brzegach.

9. Przed wyjęciem wbijam widelec w środek. Ma wchodzić bez oporu. Jeśli stawia opór, daję jeszcze kilkanaście minut. Gotową zapiekankę zostawiam na 10 minut na blacie, wtedy sos gęstnieje i porcje ładnie się kroją.

Francuskie ziemniaki zapiekane w śmietanie - surowe plastry idą prosto do formy, a po godzinie wychodzi serowa skorupka, o którą się kłócimy

Rady babci:

Jeśli sos wygląda na za rzadki po wyjęciu – to normalne. Odstaw zapiekankę na kwadrans, sam się zetnie.

Ziemniaki twarde po godzinie? Prawie zawsze wina zbyt grubych plastrów albo za ciasnego ułożenia. Przykryj folią aluminiową i dopiekaj, aż widelec wejdzie miękko.

Blacha pod formą to nie fanaberia. Śmietana lubi przekipieć przez brzeg, a spalony cukier z mleka schodzi z dna piekarnika tygodniami.

Nie gotuj ziemniaków wcześniej. Rozpadną się i zamiast plastrów wyjdzie puree pod serem.

Za sucho w niektórych miejscach? To znak, że płynu było za mało – następnym razem dolej tyle, żeby ziemniaki były ledwo przykryte.

Jak przechowywać:

W lodówce trzyma się spokojnie trzy dni. Odgrzewam przykrytą folią aluminiową w 150 stopniach, żeby nie wyschła; pojedynczą porcję można podgrzać w mikrofalówce. Zamrozić też się da, ale świeża jest nieporównywalnie lepsza.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast żółtego sera wchodzi gouda, ementaler albo gruyère – im wyrazistszy, tym lepiej, można też zmieszać dwa rodzaje. Śmietanę da się zastąpić w całości mlekiem, wtedy danie jest lżejsze, ale mniej kremowe. Do środka pasują świeży tymianek lub rozmaryn, podsmażone grzyby, por albo kostki boczku.

Z czym podać:

U mnie idzie do pieczeni wołowej albo kurczaka, ale jako samodzielne danie broni się z chrupiącą zieloną sałatą i kromką domowego chleba. Do tego kieliszek białego wina i kolacja gotowa.

Najczęściej zadawane pytania:

Jakich ziemniaków użyć do zapiekanki?

Najlepsze są odmiany średnio twarde, na przykład Irga czy Gala. Zmiękną, ale plastry zachowają kształt. Mączyste rozpadną się w sosie na papkę.

Jak pokroić ziemniaki na tak cienkie plastry?

Najprościej szatkownicą albo robotem z tarczą do krojenia. Celuj w 2-3 mm. Ostrym nożem też się da, tylko trzeba pilnować równej grubości, bo grubsze plastry zostaną twarde.

Czy mogę przygotować wszystko dzień wcześniej?

Tak, można złożyć całość i wstawić do lodówki. Zimna forma potrzebuje jednak dłużej w piekarniku, dolicz sobie 10-15 minut i sprawdzaj widelcem.

Trzeba wcześniej ugotować ziemniaki?

Nie i lepiej tego nie robić. Surowe plastry dochodzą w mieszance mleka i śmietany, oddając jej skrobię – właśnie dzięki temu sos gęstnieje i wychodzi kremowy.

Da się zrobić bez śmietany?

Da się, wystarczy zastąpić ją mlekiem w tej samej ilości. Danie będzie lżejsze, ale sos wyjdzie rzadszy i mniej aksamitny.

Taka zapiekanka nie wymaga niczego wymyślnego, a znika z formy szybciej niż mięso obok. Smacznego.