Potrawka z kurczaka w kremowym sosie z groszkiem i pieczarkami – gotowa w pół godziny, a resztki niedzielnego kurczaka znikają bez śladu
To danie robię zawsze wtedy, gdy w lodówce zostaje kawałek pieczonego kurczaka albo mięso z rosołu. Sos jest gęsty, aksamitny, a warzywa zostają jędrne, nie rozgotowane na papkę. Od postawienia garnka do talerza mija pół godziny. U mnie w domu nawet ci, co kręcą nosem na marchewkę, wybierają talerz do czysta.

Składniki:
Główne składniki
- 400 ml bulionu drobiowego – domowy wywar z kurczaka, przecedzony, albo gotowy ze słoika
- 250 g mięsa z kurczaka bez kości – resztki pieczonego kurczaka, pierś albo mięso wyjęte z rosołu
- 150 g marchewki, obranej i pokrojonej bardzo drobno
- 150 g pieczarek, pokrojonych na ćwiartki lub ósemki, zależnie od wielkości
- 150 g mrożonego groszku
Do sosu
- 25 g masła
- 25 g mąki – dowolnego typu
- 100 ml śmietany
- Kropla soku z cytryny
- Sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
1. Zaczynam od mięsa. Kurczaka obieram ze skóry – do potrawki idzie samo mięso, nic więcej. Kroję je w drobną kostkę albo szarpię palcami na kawałki i odstawiam na talerzyk. Może to być pierś, udko z pieczonego kurczaka albo to, co zostało w rosole. Byle było już ugotowane.
2. Teraz warzywa. Marchewkę obieram i kroję naprawdę drobno – im mniejsze kawałki, tym szybciej zmiękną, a mnie zależy, żeby nie trzymać ich długo w sosie. Pieczarki myję i tnę na ćwiartki, te większe na ósemki. Groszek odmierzam prosto z zamrażarki, nie rozmrażam.
3. Bulion odmierzam do dzbanka i stawiam obok kuchenki. Nie musi być ciepły, spokojnie może być prosto z lodówki – zimny nawet lepiej się rozprowadza w zasmażce.
4. W rondlu rozpuszczam masło na średnim ogniu. Kiedy przestanie się pienić, wsypuję mąkę i od razu biorę trzepaczkę. Mieszam żwawo, aż zrobi się gładka, lśniąca masa, i smażę jeszcze chwilę, aż zacznie pachnieć orzechami i lekko się zezłoci. Ale ani chwili dłużej – przypalona zasmażka zgorzknieje i całego sosu już nie uratujesz.
5. Teraz najważniejszy moment. Wlewam bulion po odrobinie – dosłownie po chlupnięciu – i za każdym razem rozcieram trzepaczką do gładkości, zanim dodam kolejną porcję. Na początku zrobi się gęsta pasta, potem sos zacznie się rozluźniać. Kiedy cały bulion jest w garnku, doprowadzam do wrzenia.
6. Wlewam śmietanę, wrzucam pieczarki, marchewkę i groszek. Ściszam ogień tak, żeby sos ledwo mrugał – śmietany nie gotuję na ostro, ma się tylko podgrzać. Duszę 5-8 minut, mieszając co chwilę, żeby nic nie przywarło do dna.
7. Sprawdzam marchewkę widelcem. Ma być miękka, ale z wyczuwalnym oporem – jeszcze chrupka. Jeśli twarda, daję dwie minuty dłużej. Doprawiam solą i pieprzem, tu nie żałuję soli, bo kremowy sos sporo jej wciąga. Na koniec kropla soku z cytryny – dopiero teraz, żeby nie uciekł jej zapach.
8. Wrzucam kawałki kurczaka i trzymam na małym ogniu jeszcze dwie, trzy minuty – tyle, żeby się przegrzały. Dłużej nie, bo mięso zrobi się suche i włókniste. Nakładam na talerze i podaję od razu, na gorąco.

Rady babci:
Jeśli w sosie zrobiły się grudki, nie panikuj – przelej wszystko przez sitko albo zblenduj chwilę blenderem ręcznym, zanim dodasz warzywa. Następnym razem wlewaj bulion wolniej.
Sos wyszedł za rzadki? Zostaw garnek bez pokrywki na małym ogniu jeszcze kilka minut, sam odparuje. Za gęsty – dolej po kilka łyżek bulionu, aż będzie taki, jak lubisz.
Nie wrzucaj mięsa razem z warzywami. Ono jest już ugotowane i po dziesięciu minutach w sosie zrobi się twarde jak podeszwa.
Marchewkę krój drobniej, niż ci się wydaje potrzebne. Duże kawałki nie zdążą zmięknąć w te kilka minut, a wtedy musisz gotować dłużej i groszek rozpadnie ci się na miazgę.
Zasmażkę rób na spokojnym ogniu i nie odchodź od garnka. To dosłownie dwie minuty pracy, ale wystarczy chwila nieuwagi i mąka się przypali.
Jak przechowywać:
W zamkniętym pojemniku w lodówce potrawka trzyma się trzy dni. Odgrzewam ją w rondelku na małym ogniu, nigdy na dużym, i dolewam wtedy kilka łyżek bulionu albo wody, bo sos przez noc mocno gęstnieje. Można też zamrozić – po rozmrożeniu tym bardziej trzeba go rozrzedzić.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast śmietany możesz wlać mleko albo napój roślinny – sos będzie lżejszy i mniej kremowy, ale nadal dobry. Warzywa zmieniaj wedle tego, co masz: szparagi, papryka czy zwykła mrożona mieszanka sprawdzą się bez problemu.
Z czym podać:
Najlepiej z sypkim ryżem, który wciąga cały sos, albo z ziemniakami z wody. Do tego lekka mizeria albo łyżka żurawiny z boku.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy mogę wrzucić surowego kurczaka prosto do sosu?
Nie, do tej potrawki mięso musi być już ugotowane. Surowego czy mrożonego kurczaka najpierw ugotuj albo podsmaż osobno, dopiero potem pokrój i dodaj na sam koniec.
Jak zrobić zasmażkę bez grudek?
Sekret to trzepaczka i cierpliwość – bulion wlewaj po odrobinie i za każdym razem rozcieraj do gładkości, zanim dolejesz więcej. Temperatura płynu nie ma większego znaczenia, ważne jest tylko tempo mieszania.
Da się to zamrozić?
Tak, potrawka dobrze znosi mrożenie. Przy odgrzewaniu dolej trochę wody albo bulionu, bo sos po rozmrożeniu jest wyraźnie gęstszy niż był.
Czym zastąpić śmietanę?
Sprawdzi się mleko albo napój roślinny w tej samej ilości. Sos wyjdzie rzadszy i mniej aksamitny, więc możesz go chwilę dłużej pogotować, żeby odparował.
Co najlepiej podać do tej potrawki?
Klasycznie ryż, bo wciąga sos jak gąbka. Ale ziemniaki, makaron czy kluski też są w porządku, a do tego coś świeżego – surówka albo sałata.