Kruche ciastka z karmelem i czekoladą – trzy warstwy jak w batoniku, a spód robię z trzech składników

Kruchy spód, miękki karmel i czekolada na wierzchu. Nic więcej w tym nie ma, a znika szybciej niż zdążę uprzątnąć kuchnię. Ciasto zagniatam w pięć minut, resztę robi lodówka i piekarnik. U mnie w domu piecze się je zawsze podwójną porcją, bo jedna blacha to za mało.

Kruche ciastka z karmelem i czekoladą - trzy warstwy jak w batoniku, a spód robię z trzech składników

4,8/5 · 37 ocen

Przygotowanie45 min
Pieczenie / gotowanie15 min
Razem1 godz.
Porcje30 / 30 ciastek
Kalorie115 kcal

Składniki:

Na ciasto

  • 180 g mąki pszennej (typ 450)
  • 60 g cukru
  • 125 g miękkiego masła
  • trochę mąki do podsypania przy wyrabianiu

Na wierzch

  • 1 łyżka masła
  • 150 g miękkiego toffi
  • 1 opakowanie polewy mlecznej (100 g)

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 180 stopni góra-dół albo 160 stopni z termoobiegiem. Niech się grzeje spokojnie, zanim skończę ciasto.

2. W misce łączę miękkie masło, cukier i mąkę. Wyrabiam ręką, aż zrobi się gładka, jednolita masa. Nie ugniatam tego w nieskończoność – im krócej, tym kruchsze ciastka.

3. Formuję z ciasta kulę, zawijam w folię spożywczą i wstawiam do lodówki na jakieś 30 minut. Tego kroku nie wolno pominąć. Ciepłe ciasto rozlewa się na blasze i zamiast krążków wychodzą placki.

4. Blat podsypuję mąką i rozwałkowuję schłodzone ciasto na pół centymetra grubości. Okrągłą foremką o średnicy 5 cm wykrawam kółka – wychodzi ich około trzydziestu. Foremkę co kilka ciastek maczam w mące, żeby ciasto do niej nie przywierało.

5. Układam ciastka na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiam do nagrzanego piekarnika na 12-15 minut. Wyjmuję, gdy brzegi są złotobrązowe. Zostawiam je na blasze do całkowitego wystudzenia – gorące są jeszcze miękkie i łatwo je połamać.

6. Do naczynia nadającego się do mikrofali wrzucam toffi i łyżkę masła. Podgrzewam na mocy około 800 W krótkimi seriami, po kilkanaście sekund, i za każdym razem mieszam. Karmel przypala się w mgnieniu oka, więc nie odchodzę od kuchni.

7. Ciepły karmel nakładam łyżką na wystudzone ciastka, po odrobinie na każde. Uwaga – jest naprawdę gorący, parzy jak wrzątek. Gdyby zaczął gęstnieć i ciągnąć się za łyżką, wstawiam go na kilka sekund z powrotem do mikrofali.

8. Odstawiam ciastka na kwadrans, aż karmel lekko stężeje i przestanie się rozpływać. W tym czasie rozpuszczam polewę mleczną – w mikrofali krótkimi seriami albo nad kąpielą wodną, powoli i delikatnie mieszając.

9. Na każde ciastko nakładam łyżeczką trochę czekolady i rozprowadzam po karmelu. Nie leję za dużo, bo spłynie po bokach na papier. Czekam, aż polewa dobrze zastygnie, i dopiero wtedy przekładam ciastka do puszki.

Kruche ciastka z karmelem i czekoladą - trzy warstwy jak w batoniku, a spód robię z trzech składników

Rady babci:

Masło ma być miękkie, ale nie roztopione i nie ciepłe – jeśli zdążyło się rozpuścić, wstaw je na chwilę do lodówki, inaczej ciasto będzie się kleiło i straci kruchość.

Kupuj wyłącznie miękkie toffi. Twarde karmelki nie rozpuszczą się jak trzeba i po zastygnięciu ciastka będzie się dało tylko ssać.

Jeśli w karmelu zrobiły się grudki, znaczy że za mocno go podgrzałaś albo za rzadko mieszałaś. Zdejmij z ognia, mieszaj energicznie i dodaj kawałeczek masła.

Czekolada matowa i zbita to znak, że była za gorąca. Topi się ją do jakichś 45 stopni, nie więcej – lepiej wyjąć wcześniej i domieszać resztę ciepłem naczynia.

Szczypta soli wsypana do karmelu przed nałożeniem robi tym ciastkom ogromną różnicę. Spróbuj chociaż na połowie porcji.

Jak przechowywać:

Trzymam je w szczelnie zamkniętej puszce w temperaturze pokojowej, wtedy są dobre przez 1-2 tygodnie. Warstwy przekładam papierem do pieczenia, żeby się nie posklejały. W upały wstawiam puszkę w chłodne miejsce, bo czekolada zaczyna się topić.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast polewy mlecznej możesz wziąć gorzką albo białą czekoladę – smak wyjdzie zupełnie inny, ale równie dobry. Jeśli nie masz mikrofali, i karmel, i czekoladę rozpuścisz spokojnie w kąpieli wodnej.

Z czym podać:

Najlepiej smakują do mocnej kawy albo herbaty po południu. Ładnie się też prezentują na słodkim stole i sprawdzają jako prezent – wystarczy ułożyć je w puszce przełożone pergaminem.

Najczęściej zadawane pytania:

Jakie toffi kupić, żeby karmel dobrze wyszedł?

Muszą być miękkie, takie ciągnące. Twarde karmelki nie rozpuszczą się gładko i po zastygnięciu ciastko będzie nie do ugryzienia. Na opakowaniu zwykle stoi wprost, że to toffi miękkie.

Da się zrobić te ciastka bez mikrofalówki?

Jak najbardziej. Karmel rozpuszczasz w kąpieli wodnej na średnim ogniu, mieszając cały czas, żeby się nie przypalił. Z czekoladą robisz tak samo, tylko wolniej i przy mniejszym ogniu.

Czy ciasto mogę zrobić dzień wcześniej?

Tak, w lodówce spokojnie wytrzyma do 3 dni, a w zamrażarce nawet 3 miesiące. Zamrożone rozmrażaj powoli w lodówce, dopiero potem wałkuj.

Dlaczego moje ciastka rozpłynęły się na blasze?

Prawie zawsze dlatego, że ciasto było za ciepłe. Trzydzieści minut w lodówce to minimum, a jeśli w kuchni jest gorąco, wstaw też wykrojone kółka na kwadrans do lodówki przed pieczeniem.

Ile się je przechowuje i czy nie miękną?

W szczelnym pojemniku są dobre przez 1-2 tygodnie. Spód zostaje kruchy, karmel z czasem robi się trochę bardziej miękki – i moim zdaniem drugiego dnia smakują nawet lepiej.

Zrób jedną blachę na próbę, a przy drugiej będziesz już wiedzieć, że warto od razu podwoić porcję. Smacznego!