Kruche ciastka z karmelem i czekoladą – trzy warstwy jak w batoniku, a spód robię z trzech składników
Kruchy spód, miękki karmel i czekolada na wierzchu. Nic więcej w tym nie ma, a znika szybciej niż zdążę uprzątnąć kuchnię. Ciasto zagniatam w pięć minut, resztę robi lodówka i piekarnik. U mnie w domu piecze się je zawsze podwójną porcją, bo jedna blacha to za mało.

Składniki:
Na ciasto
- 180 g mąki pszennej (typ 450)
- 60 g cukru
- 125 g miękkiego masła
- trochę mąki do podsypania przy wyrabianiu
Na wierzch
- 1 łyżka masła
- 150 g miękkiego toffi
- 1 opakowanie polewy mlecznej (100 g)
Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 180 stopni góra-dół albo 160 stopni z termoobiegiem. Niech się grzeje spokojnie, zanim skończę ciasto.
2. W misce łączę miękkie masło, cukier i mąkę. Wyrabiam ręką, aż zrobi się gładka, jednolita masa. Nie ugniatam tego w nieskończoność – im krócej, tym kruchsze ciastka.
3. Formuję z ciasta kulę, zawijam w folię spożywczą i wstawiam do lodówki na jakieś 30 minut. Tego kroku nie wolno pominąć. Ciepłe ciasto rozlewa się na blasze i zamiast krążków wychodzą placki.
4. Blat podsypuję mąką i rozwałkowuję schłodzone ciasto na pół centymetra grubości. Okrągłą foremką o średnicy 5 cm wykrawam kółka – wychodzi ich około trzydziestu. Foremkę co kilka ciastek maczam w mące, żeby ciasto do niej nie przywierało.
5. Układam ciastka na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiam do nagrzanego piekarnika na 12-15 minut. Wyjmuję, gdy brzegi są złotobrązowe. Zostawiam je na blasze do całkowitego wystudzenia – gorące są jeszcze miękkie i łatwo je połamać.
6. Do naczynia nadającego się do mikrofali wrzucam toffi i łyżkę masła. Podgrzewam na mocy około 800 W krótkimi seriami, po kilkanaście sekund, i za każdym razem mieszam. Karmel przypala się w mgnieniu oka, więc nie odchodzę od kuchni.
7. Ciepły karmel nakładam łyżką na wystudzone ciastka, po odrobinie na każde. Uwaga – jest naprawdę gorący, parzy jak wrzątek. Gdyby zaczął gęstnieć i ciągnąć się za łyżką, wstawiam go na kilka sekund z powrotem do mikrofali.
8. Odstawiam ciastka na kwadrans, aż karmel lekko stężeje i przestanie się rozpływać. W tym czasie rozpuszczam polewę mleczną – w mikrofali krótkimi seriami albo nad kąpielą wodną, powoli i delikatnie mieszając.
9. Na każde ciastko nakładam łyżeczką trochę czekolady i rozprowadzam po karmelu. Nie leję za dużo, bo spłynie po bokach na papier. Czekam, aż polewa dobrze zastygnie, i dopiero wtedy przekładam ciastka do puszki.

Rady babci:
Masło ma być miękkie, ale nie roztopione i nie ciepłe – jeśli zdążyło się rozpuścić, wstaw je na chwilę do lodówki, inaczej ciasto będzie się kleiło i straci kruchość.
Kupuj wyłącznie miękkie toffi. Twarde karmelki nie rozpuszczą się jak trzeba i po zastygnięciu ciastka będzie się dało tylko ssać.
Jeśli w karmelu zrobiły się grudki, znaczy że za mocno go podgrzałaś albo za rzadko mieszałaś. Zdejmij z ognia, mieszaj energicznie i dodaj kawałeczek masła.
Czekolada matowa i zbita to znak, że była za gorąca. Topi się ją do jakichś 45 stopni, nie więcej – lepiej wyjąć wcześniej i domieszać resztę ciepłem naczynia.
Szczypta soli wsypana do karmelu przed nałożeniem robi tym ciastkom ogromną różnicę. Spróbuj chociaż na połowie porcji.
Jak przechowywać:
Trzymam je w szczelnie zamkniętej puszce w temperaturze pokojowej, wtedy są dobre przez 1-2 tygodnie. Warstwy przekładam papierem do pieczenia, żeby się nie posklejały. W upały wstawiam puszkę w chłodne miejsce, bo czekolada zaczyna się topić.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast polewy mlecznej możesz wziąć gorzką albo białą czekoladę – smak wyjdzie zupełnie inny, ale równie dobry. Jeśli nie masz mikrofali, i karmel, i czekoladę rozpuścisz spokojnie w kąpieli wodnej.
Z czym podać:
Najlepiej smakują do mocnej kawy albo herbaty po południu. Ładnie się też prezentują na słodkim stole i sprawdzają jako prezent – wystarczy ułożyć je w puszce przełożone pergaminem.
Najczęściej zadawane pytania:
Jakie toffi kupić, żeby karmel dobrze wyszedł?
Muszą być miękkie, takie ciągnące. Twarde karmelki nie rozpuszczą się gładko i po zastygnięciu ciastko będzie nie do ugryzienia. Na opakowaniu zwykle stoi wprost, że to toffi miękkie.
Da się zrobić te ciastka bez mikrofalówki?
Jak najbardziej. Karmel rozpuszczasz w kąpieli wodnej na średnim ogniu, mieszając cały czas, żeby się nie przypalił. Z czekoladą robisz tak samo, tylko wolniej i przy mniejszym ogniu.
Czy ciasto mogę zrobić dzień wcześniej?
Tak, w lodówce spokojnie wytrzyma do 3 dni, a w zamrażarce nawet 3 miesiące. Zamrożone rozmrażaj powoli w lodówce, dopiero potem wałkuj.
Dlaczego moje ciastka rozpłynęły się na blasze?
Prawie zawsze dlatego, że ciasto było za ciepłe. Trzydzieści minut w lodówce to minimum, a jeśli w kuchni jest gorąco, wstaw też wykrojone kółka na kwadrans do lodówki przed pieczeniem.
Ile się je przechowuje i czy nie miękną?
W szczelnym pojemniku są dobre przez 1-2 tygodnie. Spód zostaje kruchy, karmel z czasem robi się trochę bardziej miękki – i moim zdaniem drugiego dnia smakują nawet lepiej.