Porridge z kaszy gryczanej z bananem i borówkami – kaszę namaczam wieczorem, rano śniadanie robi się samo w dziesięć minut
Owsianka owsianką, ale kasza gryczana daje śniadanie z zupełnie innym charakterem – orzechowe, gęste, sycące na dobre kilka godzin. Cała robota dzieje się wieczorem: zalewam kaszę wodą i idę spać. Rano zostaje przepłukać, zagotować z mlekiem owsianym i pokroić owoce. U mnie w domu to stały punkt zimowych poranków, kiedy człowiek potrzebuje czegoś ciepłego, a nie kanapki z lodówki.

Składniki:
Podstawa
- 150 g kaszy gryczanej
- 250 ml niesłodzonego mleka owsianego
- 1 łyżeczka oleju kokosowego
- 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
- ¼ łyżeczki mielonej wanilii
- 2 łyżki syropu klonowego
Dekoracje
- 1 banan
- 1 małe jabłko
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- 2 łyżki orzechów laskowych
- 100 g borówek amerykańskich lub innego sezonowego owocu
- 2 łyżki wiórków kokosowych
Przygotowanie:
1. Wieczorem wsypuję kaszę gryczaną do miski i zalewam zimną wodą tak, żeby stała nad nią na dobre dwa palce. Kasza mocno pęcznieje, więc lepiej dać za dużo niż za mało. Zostawiam na blacie na noc, jakieś osiem godzin.
2. Rano przelewam wszystko na sitko. Woda z namaczania jest gęstawa i śliska – to normalne. Płuczę kaszę pod zimnym kranem, mieszając palcami, aż woda zacznie lecieć czysta. Tego kroku nie skracam, bo od niego zależy, czy porridge będzie kleisty i lekko gorzkawy, czy przyjemnie orzechowy.
3. Odsączoną kaszę przekładam do garnka, zalewam mlekiem owsianym i doprowadzam do wrzenia. Kiedy zacznie bulgotać, ściągam ogień do najmniejszego.
4. Wmieszaj olej kokosowy i mielone siemię lniane. Dorzuć też szczyptę soli – nie żałuj jej, bo bez soli słodkie śniadanie jest płaskie. Gotuj pod przykryciem 5-10 minut, mieszając co chwilę, aż masa zgęstnieje i będzie się leniwie zsuwać z łyżki.
5. W tym czasie zajmuję się owocami. Banana kroję w plasterki. Jabłko myję, wycinam gniazdo nasienne, tnę na ćwiartki, a potem na drobniejsze kawałki i skrapiam sokiem z cytryny, żeby nie zbrązowiało, zanim usiądziemy do stołu. Borówki płuczę i osuszam na ściereczce, bo mokre rozmiękczą wierzch.
6. Orzechy laskowe wrzucam na suchą patelnię, bez kropli tłuszczu. Trzymam na średnim ogniu i potrząsam patelnią, aż zaczną pachnieć i lekko przyciemnieją – to dosłownie dwie, trzy minuty, spalają się w mgnieniu oka. Zsypuję na deskę, studzę chwilę i siekam grubo.
7. Do ugotowanej kaszy dodaję mieloną wanilię i syrop klonowy. Mieszam dokładnie i próbuję – jeśli lubisz słodziej, dolej odrobinę więcej, to twoje śniadanie.
8. Porridge rozkładam na dwa talerze. Na wierzch banan, jabłko i borówki, a na koniec posiekane orzechy i wiórki kokosowe. Podaję lekko ciepłe, nie wrzące – wtedy najlepiej czuć różnicę między ciepłą kaszą a zimnymi owocami.

Rady babci:
Jeśli porridge zrobił się za gęsty, dolewaj mleko owsiane łyżka po łyżce i mieszaj – gęstnieje jeszcze przez chwilę po zdjęciu z ognia, więc lepiej zostawić go odrobinę rzadszym.
Za rzadki? Pogotuj jeszcze trzy, cztery minuty na małym ogniu, ale mieszaj, bo kasza chętnie przywiera do dna.
Zapomniałeś namoczyć wieczorem? Nic straconego – gotuj kaszę od razu, tylko licz na 20-25 minut i dolej więcej płynu.
Jak wyczujesz lekką goryczkę, to znak, że kasza była za słabo wypłukana. Następnym razem płucz dłużej, aż woda przestanie być mętna.
Chcesz mocniejszy, orzechowy smak – upraż suchą kaszę na patelni jeszcze przed namoczeniem. Kilka minut i cała kuchnia pachnie.
Jak przechowywać:
Najlepszy jest świeżo ugotowany, ale można zrobić większy garnek i trzymać w lodówce 2-3 dni w zamkniętym pojemniku. Przed jedzeniem dolej trochę mleka owsianego lub wody i podgrzej delikatnie, mieszając. Owoce, orzechy i wiórki dodawaj dopiero na talerzu.
Czym zastąpić składniki:
Mleko owsiane spokojnie zamień na krowie, migdałowe czy kokosowe – każde da inny charakter. Zamiast syropu klonowego sprawdzi się miód, syrop z agawy, daktylowy albo kokosowy, a dla mniej słodkiej wersji starte jabłko. Olej kokosowy można zastąpić innym olejem, orzechy laskowe – migdałami albo włoskimi.
Z czym podać:
Podaję prosto z garnka na ciepłe talerze, do tego kubek herbaty albo czarnej kawy. Kto lubi bardziej sycąco, dokłada łyżkę masła orzechowego na wierzch.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy kaszę gryczaną naprawdę trzeba moczyć całą noc?
Nie musisz, ale warto. Namoczona kasza gotuje się krócej, wychodzi kremowa i jest lżejsza dla żołądka. Bez namaczania po prostu gotuj ją 20-25 minut i dolej więcej płynu.
Mogę zrobić ten porridge na zwykłym mleku?
Jak najbardziej, krowie mleko sprawdzi się bez żadnych zmian w proporcjach. Migdałowe i kokosowe też są dobre, tylko wyraźniej czuć je w smaku.
Czy to śniadanie jest bezglutenowe?
Kasza gryczana z natury nie ma glutenu, więc tak. Przy celiakii sprawdź jednak na opakowaniu oznaczenie „bezglutenowe" – kasza bywa pakowana tam, gdzie wcześniej były zboża.
Da się ugotować wieczorem i odgrzać rano?
Da się i sama tak robię przy zabieganych tygodniach. Ugotowany porridge trzyma się w lodówce dwa, trzy dni – przed jedzeniem dolej odrobinę płynu i podgrzej powoli na kuchence albo w mikrofali.
Czym zastąpić borówki poza sezonem?
Bierz to, co akurat jest świeże: latem maliny, jagody, brzoskwinie czy nektarynki, zimą gruszki albo cząstki pomarańczy. Mrożone owoce też zdadzą egzamin – rozmroź je wcześniej i odlej sok, żeby nie rozwodniły kaszy.