Gulasz z ciecierzycy z harissą i mlekiem kokosowym – robię go z puszki i tego, co stoi w szafce, a smakuje jakby dusił się pół dnia

To danie ratuje mnie w te dni, kiedy nie mam siły stać przy garnkach. Puszka ciecierzycy, garść pomidorków do pieca, łyżka ostrej pasty i mleko kokosowe – z tego robi się gęsty, kremowy gulasz, który grzeje od środka. Ostrość ustawiasz sam, więc zjedzą i ci od pieprzu, i ci od słodkiego. U mnie w domu robi się go w czterdzieści pięć minut, a znika w piętnaście.

Gulasz z ciecierzycy z harissą i mlekiem kokosowym - robię go z puszki i tego, co stoi w szafce, a smakuje jakby dusił się pół dnia

4,7/5 · 256 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie30 min
Razem45 min
Porcje4 / 4
Kalorie327 kcal

Składniki:

  • 330 g pomidorków koktajlowych, przekrojonych na pół
  • 1 i ½ łyżki oliwy z oliwek
  • 1 średnia cebula, pokrojona w kostkę
  • 4 ząbki czosnku, drobno posiekane
  • 2 łyżki pasty harissa
  • ½ łyżeczki wędzonej papryki
  • ½ łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
  • ½ łyżeczki czosnku w proszku
  • 2 łyżki płatków drożdżowych (opcjonalnie)
  • 400 g ciecierzycy z puszki, odsączonej
  • 240 ml mleka kokosowego
  • 60 g świeżego szpinaku lub jarmużu
  • Sól i pieprz do smaku
  • Ulubione zioła włoskie do smaku

Przygotowanie:

1. Piekarnik nastawiam na 180 stopni. Pomidorki przekrojone na pół układam na blasze przecięciem do góry, skrapiam częścią oliwy, solę i pieprzę. Nie żałuj soli, one jej potrzebują.

2. Wstawiam blachę na 25-30 minut. Mają zwiotczeć, zapaść się i puścić słodki sok – brzegi mogą się lekko przypiec, tak ma być.

3. W tym czasie na dużej patelni rozgrzewam resztę oliwy i wrzucam cebulę. Smażę 3-4 minuty, aż zeszkli się i zmięknie, ale nie pozwalam jej zbrązowieć.

4. Dorzucam posiekany czosnek i mieszam raptem minutę. Dłużej nie trzymam, bo czosnek przypalony robi się gorzki i całą patelnię popsuje.

5. Teraz na patelnię wędruje wszystko naraz: upieczone pomidorki razem z sokiem z blachy, harissa, wędzona papryka, kmin, czosnek w proszku, płatki drożdżowe, jeśli je dodajesz, i odsączona ciecierzyca. Mieszam dokładnie, żeby każde ziarenko obtoczyło się w paście.

6. Trzymam na małym ogniu jeszcze minutę, dwie. Ma zacząć pachnieć przyprawami i cicho pyrkać – to znak, że harissa oddała swój dymny smak.

7. Wlewam mleko kokosowe, podkręcam na średni ogień i gotuję bez pokrywki, aż sos zgęstnieje i przestanie się rozlewać po patelni. Zwykle to kilka minut, mieszam od czasu do czasu.

8. Wsypuję szpinak i mieszam jeszcze 2 minuty, aż liście opadną i zrobią się ciemne. Na koniec próbuję: sól, pieprz, zioła włoskie do smaku.

9. Podaję gorące, prosto z patelni, z odrobiną mleka kokosowego zawirowaną po wierzchu.

Gulasz z ciecierzycy z harissą i mlekiem kokosowym - robię go z puszki i tego, co stoi w szafce, a smakuje jakby dusił się pół dnia

Rady babci:

Jeśli gulasz wyszedł za rzadki, zdejmij pokrywkę i pogotuj go jeszcze kilka minut na średnim ogniu – odparuje sam, nic nie trzeba zagęszczać.

Za ostry? Dolej odrobinę mleka kokosowego albo dorzuć łyżkę koncentratu pomidorowego, to ściągnie ogień i doda słodyczy.

Za mdły? Najczęściej brakuje soli, nie przypraw. Dosól, wyciśnij trochę cytryny i spróbuj jeszcze raz przed dosypywaniem kolejnych ziół.

Nie wylewaj soku, który pomidorki puszczą na blasze – to najlepsza część, zeskrob wszystko łopatką prosto na patelnię.

Ciecierzycę z puszki dobrze przepłucz pod zimną wodą, inaczej zaprawa z puszki nada gulaszowi mętny, metaliczny posmak.

Jak przechowywać:

W zamkniętym pojemniku w lodówce stoi spokojnie do 4 dni i następnego dnia smakuje nawet lepiej. Nadaje się też do mrożenia – do 3 miesięcy. Rozmrażam powoli w lodówce i podgrzewam na małym ogniu, dolewając trochę wody lub mleka kokosowego, bo po nocy mocno gęstnieje.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast harissy można wziąć koncentrat pomidorowy z chili w proszku, czerwoną pastę curry albo sambal oelek z kminem i czosnkiem. Szpinak spokojnie zastąpisz jarmużem, tylko daj mu minutę dłużej. Suchą ciecierzycę też użyjesz, ale trzeba ją namoczyć przez noc i ugotować.

Z czym podać:

Najlepiej z ryżem, kuskusem albo grubą kromką chleba do wybierania sosu. U mnie zawsze ląduje obok łyżka gęstego jogurtu i garść świeżej kolendry.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy to danie jest bardzo ostre?

Wszystko zależy od tego, ile dasz harissy. Przy jednej łyżce wyjdzie łagodnie, przy dwóch wyraźnie pikantnie. Jeśli boisz się ognia, zacznij od mniejszej ilości i dorzuć łyżkę koncentratu pomidorowego, a jak lubisz mocno – dosyp chili.

Mam tylko suchą ciecierzycę, da radę?

Da radę, tylko trzeba się przygotować dzień wcześniej. Zalej ją wodą na jakieś 8 godzin, a potem gotuj około 45 minut, aż będzie miękka. Reszta przepisu bez zmian.

Czym zastąpić pastę harissa, jak nie mam jej pod ręką?

Najprościej wymieszać koncentrat pomidorowy z chili w proszku – smak będzie inny, ale kierunek ten sam. Sprawdzi się też czerwona pasta curry albo sambal oelek doprawiony kminem i czosnkiem.

Ile dni gulasz wytrzyma w lodówce?

Do 4 dni w szczelnym pojemniku. Przy odgrzewaniu dolej łyżkę lub dwie wody albo mleka kokosowego, bo przez noc porządnie zgęstnieje.

Czy można go zamrozić na później?

Można i robię to często, bo świetnie znosi mrożenie – do 3 miesięcy. Rozmrażaj powoli, najlepiej w lodówce, i odgrzewaj na małym ogniu, żeby mleko kokosowe się nie zwarzyło.

Zrób większą porcję, bo pierwsza znika szybciej, niż zdążysz nakryć do stołu. Smacznego!