Kritharaki z cevapcici – makaron gotuje się razem z sosem na jednej patelni, a talerze wracają puste w kwadrans

To jest ten obiad, który robię, kiedy wracam późno i nie mam siły na trzy garnki. Makaron orzo gotuje się prosto w sosie, więc wypija cały pomidorowy smak i sam robi się kremowy. Do tego kiełbaski z patelni i zimne tzatziki na wierzch – ciepłe z chłodnym, jak trzeba. Pół godziny i po sprawie.

Kritharaki z cevapcici - makaron gotuje się razem z sosem na jednej patelni, a talerze wracają puste w kwadrans

4,4/5 · 257 ocen

Przygotowanie10 min
Pieczenie / gotowanie20 min
Razem30 min
Porcje3 / 3
Kalorie480 kcal

Składniki:

  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 1-2 cebule (130 g), pokrojone w kostkę
  • 4 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 250 g makaronu orzo, czyli kritharaki
  • 250 ml roślinnej śmietanki do gotowania
  • 250 g pomidorków koktajlowych, przekrojonych na pół
  • 2 łyżki koncentratu pomidorowego (30 g)
  • 400 ml wody
  • 2 łyżeczki bulionu warzywnego w proszku
  • płatki chili do smaku
  • świeżo mielony czarny pieprz
  • posiekana natka pietruszki
  • 1 opakowanie wegańskich kiełbasek z grilla, typu cevapcici
  • wegański dip jogurtowy do podania, na przykład tzatziki

Przygotowanie:

1. Najpierw wszystko pod ręką. Cebulę obieram i kroję w drobną kostkę, czosnek przeciskam przez praskę, pomidorki przekrawam na pół. Jak makaron trafi na patelnię, nie będzie już czasu na krojenie.

2. Na dużej patelni rozgrzewam łyżkę oliwy i wrzucam cebulę. Smażę ją pięć minut, aż zmięknie i zrobi się szklista. Nie przypalam, ma zwolnieć, nie zbrązowieć.

3. Dorzucam czosnek, mieszam minutę, potem koncentrat pomidorowy i znów minutę. Ten koncentrat musi się chwilę posmażyć – dopiero wtedy traci surowy, blaszany posmak i robi się głęboki.

4. Wsypuję pomidorki przekrojoną stroną w dół i smażę cztery minuty, mieszając. Zaczną puszczać sok i lekko się rozpadać. O to właśnie chodzi, to jest baza sosu.

5. Teraz makaron. Wsypuję orzo prosto na patelnię i mieszam energicznie przez minutę, żeby każde ziarenko obtoczyło się w tłuszczu i pomidorach. Zacznie cicho skwierczeć i pachnieć jak grzanki.

6. Wlewam wodę i śmietankę, wsypuję bulion w proszku, mieszam i doprowadzam do wrzenia.

7. Zmniejszam ogień i duszę dwanaście minut bez przykrycia, zaglądając co chwilę i mieszając od dna. Orzo lubi się przykleić, więc nie zostawiam go samego na długo. Płyn ma zniknąć, a sos zgęstnieć i oblepiać makaron.

8. W międzyczasie na drugiej patelni podsmażam kiełbaski, aż złapią rumiane boki.

9. Na koniec doprawiam: chili, świeżo mielony pieprz, sól, jeśli bulion był słaby. Próbuję i poprawiam, nie żałuję pieprzu. Sypię natkę i nakładam na talerze.

Kritharaki z cevapcici - makaron gotuje się razem z sosem na jednej patelni, a talerze wracają puste w kwadrans

Rady babci:

Jeśli sos zrobił się za gęsty, a makaron jeszcze twardy, dolewaj po pół szklanki gorącej wody i gotuj dalej. Orzo pije więcej, niż się wydaje.

Mieszaj od dna patelni, nie z wierzchu. Makaron osiada i to on się przypala, nie sos.

Za rzadkie? Zdejmij z ognia i odstaw na pięć minut bez przykrycia. Sos sam się zwiąże, bo makaron dalej pracuje.

Bulion w proszku bywa bardzo słony, więc sól dodawaj dopiero na końcu, po spróbowaniu.

Tzatziki dawaj zawsze na wierzch, na talerzu, nigdy nie mieszaj go z gorącym makaronem na patelni – zrobi się wodnisto i szkoda smaku.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w lodówce trzyma się trzy dni. Odgrzewając, koniecznie dolej odrobinę wody albo śmietanki, bo sos przez noc mocno gęstnieje. Kiełbaski i tzatziki trzymaj osobno.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast pomidorków koktajlowych wchodzą zwykłe pomidory, tyle samo, tylko drobno pokrojone. Roślinną śmietankę spokojnie zastąpisz mlekiem kokosowym albo domową śmietaną z nerkowców – sos wyjdzie inny w smaku, ale tak samo kremowy.

Z czym podać:

Nakładam do głębokich talerzy, sypię natką, kiełbaski układam obok, a na wierzch daję porządną łychę tzatziki. Kto lubi ostro, dosypuje sobie chili już przy stole.

Najczęściej zadawane pytania:

Co to właściwie jest kritharaki i czym je zastąpić?

To drobny makaron w kształcie ziarenek ryżu, popularny w kuchni greckiej. W sklepach znajdziesz go też pod nazwą orzo albo risoni – to dokładnie to samo.

Czy makaron naprawdę gotuje się na patelni, bez osobnego garnka?

Tak, wsypujesz go suchego i gotuje się w wodzie ze śmietanką przez dwanaście minut. Dzięki temu wchłania cały smak sosu, a skrobia z makaronu sama go zagęszcza.

Da się to zrobić wcześniej, na przykład rano na obiad?

Sam makaron z sosem możesz ugotować wcześniej, ale licz się z tym, że wciągnie prawie cały płyn. Przy odgrzewaniu dolej wody lub śmietanki, a kiełbaski usmaż świeże tuż przed podaniem.

Czy to danie jest ostre?

Tyle, ile sam zrobisz – chili dodajesz na końcu, do smaku. Jak gotujesz dla dzieci, po prostu je pomiń i postaw płatki na stole dla dorosłych.

Ile to porcji i czy to sycące danie?

Wychodzą trzy porcje, około 480 kalorii każda. Orzo mocno syci, więc nikt od tego stołu nie wstanie głodny.

U mnie w domu ta patelnia rzadko dojeżdża do lodówki – a jak już dojedzie, to nazajutrz smakuje jeszcze lepiej. Smacznego.