Kremowa zupa z cukinii z nutą cytryny – gotuję ją całe lato, bo smakuje i na gorąco, i prosto z lodówki

Kiedy w sierpniu cukinia rośnie szybciej, niż zdążę ją zjeść, robię z niej ten krem. Gotuje się czterdzieści minut, a wychodzi gładki, jedwabisty i wcale nie mdły — bo na końcu wchodzi cytryna. Sok i skórka robią tu całą robotę, zupa od razu się rozjaśnia. W upał podaję ją schłodzoną, w chłodniejszy dzień gorącą z grzankami. Ta sama garść warzyw, dwa zupełnie różne obiady.

Kremowa zupa z cukinii z nutą cytryny - gotuję ją całe lato, bo smakuje i na gorąco, i prosto z lodówki

4,5/5 · 100 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie25 min
Razem40 min
Porcje4 / 4 porcje
Kalorie150 kcal

Składniki:

Warzywa

  • 2 średnie cukinie
  • 1 marchewka
  • 1 ziemniak
  • pół cebuli
  • pół czerwonej papryki
  • pół żółtej papryki

Tłuszcze

  • 1 łyżka masła (około 14 g)
  • 1 łyżka oliwy z oliwek (około 14 ml)

Płyny

  • 700 ml bulionu warzywnego
  • 100 ml śmietanki 30%

Przyprawy i dodatki

  • Sok i skórka z połowy cytryny
  • Sól, pieprz i gałka muszkatołowa do smaku
  • Świeża natka pietruszki do dekoracji

Przygotowanie:

1. Zaczynam od deski. Cebulę siekam drobno, marchewkę i ziemniaka kroję w niedużą kostkę, cukinie i papryki w większą. Im równiej pokroję, tym równiej się ugotuje — potem i tak wszystko idzie pod blender, ale warzywa mają zmięknąć w tym samym czasie.

2. W szerokim garnku rozgrzewam masło razem z oliwą. Samo masło by mi się przypaliło, oliwa je pilnuje. Wrzucam cebulę i smażę na średnim ogniu, aż zrobi się szklista i miękka. Ma zbieleć, nie zbrązowieć.

3. Dodaję marchewkę i ziemniaka. Smażę jeszcze z pięć minut, mieszając co chwilę, żeby nic nie przywarło do dna. Tego kroku nie skracam — tu robi się cały spód smaku tej zupy.

4. Teraz idzie cukinia i obie papryki. Jeszcze trzy minuty na ogniu, aż zacznie skwierczeć i cukinia puści pierwszy sok. Mieszam, żeby wszystko obtoczyło się tłuszczem.

5. Zalewam bulionem, doprowadzam do wrzenia i zmniejszam ogień. Gotuję pod przykryciem około dwudziestu minut. Sprawdzam widelcem ziemniaka — ma wchodzić bez najmniejszego oporu.

6. Zanim wezmę blender, wyławiam łyżką cedzakową kilka ładniejszych kawałków papryki i marchewki. Odkładam na talerzyk, to będzie dekoracja. Potem już nie da się ich odzyskać.

7. Resztę miksuję na gładko. Blender ręczny wsadzam prosto do garnka, ale garnek zdejmuję z palnika i trzymam ostrze pod powierzchnią, bo inaczej gorąca zupa strzeli na ścianę.

8. Wlewam śmietankę, dodaję sok i startą skórkę z połówki cytryny. Mieszam na małym ogniu, ale już nie gotuję — po zagotowaniu ze śmietanką zupa potrafi się zwarzyć.

9. Solę, pieprzę, ścieram odrobinę gałki muszkatołowej. Próbuję łyżką i doprawiam jeszcze raz. Nie żałuj soli, cukinia sama z siebie jest bardzo łagodna i bez niej zupa będzie płaska.

10. Rozlewam do talerzy, na wierzch kładę odłożone warzywa i sypię posiekaną natkę. Jeśli podaję na zimno, wstawiam garnek do lodówki na dwie godziny i przed podaniem próbuję jeszcze raz — na zimno smak zawsze siada.

Kremowa zupa z cukinii z nutą cytryny - gotuję ją całe lato, bo smakuje i na gorąco, i prosto z lodówki

Rady babci:

Zupa wyszła wodnista? Pogotuj ją kilka minut bez przykrycia, żeby odparowała, albo dorzuć jeszcze pół ugotowanego ziemniaka i zblenduj — zagęści bez mąki.

Jeśli chcesz krem naprawdę aksamitny, po zblendowaniu przetrzyj zupę przez sitko. Zostaną skórki z papryki, a różnica w gładkości jest ogromna.

Śmietanka zwarzyła się w drobinki? Wrzuciłaś ją na zbyt gorącą zupę. Zblenduj wszystko jeszcze raz na wysokich obrotach, zwykle wraca do porządku.

Za dużo cytryny wpadło? Dolej łyżkę śmietanki albo trochę bulionu, kwas się rozejdzie. Dlatego zawsze wyciskam sok najpierw na łyżkę, a nie prosto do garnka.

Cukinia bywa gorzkawa, szczególnie ta większa i przejrzała. Odkrój końcówkę, spróbuj surowego plasterka i jeśli szczypie w język, obierz ją ze skórki.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w lodówce stoi spokojnie trzy dni i drugiego dnia smakuje nawet lepiej. Można ją mrozić, ale wtedy gotuję bazę bez śmietanki i dodaję ją dopiero po rozmrożeniu i podgrzaniu.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast bulionu warzywnego można wziąć wodę z kostką rosołową. Śmietankę zastąpisz mleczkiem kokosowym — wtedy zupa jest wegańska i bez laktozy, a kokos ładnie dogaduje się z cytryną. Masło można wymienić na olej kokosowy albo po prostu dać drugą łyżkę oliwy.

Z czym podać:

Na ciepło podaję ją z chrupiącymi grzankami czosnkowymi albo z garścią startego parmezanu na wierzchu. Na zimno traktuję ją jak chłodnik — dorzucam świeże zioła i kilka kawałków surowych warzyw dla kontrastu.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak zrobić, żeby krem był naprawdę gładki, a nie ziarnisty?

Warzywa muszą być ugotowane do pełnej miękkości, inaczej blender ich nie da rady rozbić. Miksuj dłużej, niż ci się wydaje potrzebne, a na koniec dodaj śmietankę albo mleczko kokosowe. Kto chce ideał, przeciera zupę przez sitko.

Czy tę zupę można jeść na zimno?

Jak najbardziej, w upały robię ją głównie w takiej wersji. Schłodź ją dobrze przez kilka godzin i koniecznie spróbuj przed podaniem, bo zimne potrawy zawsze wymagają mocniejszego doprawienia.

Co najlepiej dosypać na wierzch?

Świeża natka pietruszki to minimum, ale grzanki dają chrupkość, której kremom często brakuje. Starty parmezan dodaje słoności i wyrazistości — wtedy uważaj z solą w samej zupie.

Czym zastąpić śmietankę 30 procent?

Mleczko kokosowe sprawdza się najlepiej i wychodzi z tego wersja wegańska. Kremowość jest podobna, a lekko kokosowy posmak dobrze łączy się z cytryną.

Jakie przyprawy pasują do zupy z cukinii?

Podstawa to sól, świeżo mielony pieprz i szczypta gałki muszkatołowej, która wyciąga słodycz warzyw. Cukinia jest bardzo delikatna, więc nie zagłuszaj jej ostrymi mieszankami.

Jak zrobisz ten krem raz, to potem wracasz do niego przez całe lato, bo szkoda ci cukinii na cokolwiek innego. Smacznego.