Omlet z pieczarkami i mozzarellą – jedna patelnia, dwadzieścia minut i śniadanie, po którym nikt już nie sięga po kanapkę

Robię go zawsze wtedy, gdy w lodówce jest pusto, a głód duży. Trzy jajka, garść pieczarek, kawałek mozzarelli i już stoi ciepły talerz. Pieczarki dają ten leśny zapach, mozzarella ciągnie się przy pierwszym kęsie. Dwadzieścia minut od patelni do stołu, licząc mycie grzybów.

Omlet z pieczarkami i mozzarellą - jedna patelnia, dwadzieścia minut i śniadanie, po którym nikt już nie sięga po kanapkę

4,5/5 · 50 ocen

Przygotowanie10 min
Pieczenie / gotowanie10 min
Razem20 min
Porcje1 / 1 porcja
Kalorie300 kcal

Składniki:

Jaja

  • 3 jajka kurze

Warzywa

  • 100 g świeżych pieczarek

Ser

  • 50 g mozzarelli, startej albo w plastrach

Tłuszcze

  • 1 łyżka masła

Przyprawy

  • Sól do smaku
  • Czarny pieprz do smaku

Dodatki (opcjonalne)

  • Świeża natka pietruszki do posypania

Przygotowanie:

1. Pieczarki myję szybko pod zimną wodą i od razu wycieram do sucha. Mokry grzyb nie chce się zrumienić, tylko się gotuje we własnym soku.

2. Kroję je w cienkie plasterki. Im cieńsze, tym prędzej złapią kolor.

3. Na patelni rozpuszczam masło i wsypuję pieczarki. Czekam, aż zaczną skwierczeć, i smażę jakieś pięć minut, mieszając od czasu do czasu, aż zmiękną i się przyrumienią. Wtedy dopiero solę i pieprzę – sól na początku wyciąga wodę. Przekładam grzyby na talerzyk.

4. W misce roztrzepuję trzy jajka ze szczyptą soli i pieprzu. Bez fanatyzmu, chodzi tylko o to, żeby żółtko z białkiem się zeszło w jedną gładką masę.

5. Na tę samą patelnię daję resztę masła, rozprowadzam po dnie i wlewam jajka. Ogień średni, nie większy. Teraz najważniejsze: nie mieszam, nie dłubię, nie podglądam co chwilę.

6. Smażę, aż spód się zetnie, a wierzch będzie jeszcze lekko wilgotny i błyszczący. To ten moment, kiedy omlet trzyma się w całości, ale nie jest suchy.

7. Na jedną połowę wykładam pieczarki, a na nie mozzarellę. Drugą połową nakrywam i lekko dociskam łopatką.

8. Trzymam jeszcze chwilę na ogniu, aż ser się rozpuści, a spód złapie złoty kolor. Zsuwam na talerz i sypię posiekaną natką.

Omlet z pieczarkami i mozzarellą - jedna patelnia, dwadzieścia minut i śniadanie, po którym nikt już nie sięga po kanapkę

Rady babci:

Jeśli omlet ma być naprawdę wysoki, oddziel białka, ubij je na sztywno i wmieszaj delikatnie do żółtek – łyżką, ruchem z dołu do góry, nie trzepaczką.

Patelnia musi być dobrze rozgrzana, zanim wlejesz jajka. Na letniej masa się przyklei i przy składaniu pęknie w pół.

Nie żałuj czasu pieczarkom. Zdjęte za wcześnie są blade i wodniste, a cała woda potem wsiąka w omlet.

Za duży ogień to przypalony spód i surowy wierzch. Jak widzisz, że dół brązowieje za szybko, zmniejsz płomień i przykryj patelnię na minutę – para dojdzie górę.

Wyszedł ci trochę suchy? Następnym razem zdejmij go z ognia moment wcześniej. Omlet dochodzi jeszcze na talerzu.

Jak przechowywać:

Najlepszy jest prosto z patelni, ale resztkę można trzymać w lodówce do dwóch dni, przykrytą. Odgrzewam ją na suchej patelni na małym ogniu, nigdy w mikrofali – inaczej robi się gumowaty.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast mozzarelli daję czasem łagodny ser żółty albo zwykły twaróg, jeśli akurat jest pod ręką. Pieczarki można wymienić na inne grzyby, a w sezonie na garść świeżego szpinaku wrzuconego na patelnię na ostatnią minutę.

Z czym podać:

Podaję z kromką zrumienionego chleba i lekką sałatką skropioną cytryną. Świeże pomidory czy rzodkiewka też pasują wyśmienicie.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy pieczarki trzeba obierać przed smażeniem?

Świeżych, jasnych pieczarek nie obieram – wystarczy je opłukać i wytrzeć. Skórkę zdejmuję tylko wtedy, gdy grzyby są przyciemniałe albo mają pomarszczone kapelusze.

Dlaczego mój omlet opada zaraz po zdjęciu z patelni?

To normalne, że traci trochę wysokości, ale zapadnięcie się na płasko oznacza zwykle za mocny ogień albo mieszanie w trakcie smażenia. Smaż na średnim płomieniu i zostaw masę w spokoju, aż sama się zetnie.

Czy mogę zrobić ten omlet bez masła?

Można użyć oliwy albo oleju, tylko smak będzie mniej maślany. Masło ładniej rumieni pieczarki i daje omletowi ten domowy zapach, więc ja go nie zamieniam.

Ile to porcji i czy da się zrobić więcej naraz?

Z tych proporcji wychodzi jedna solidna porcja, około 300 kalorii. Na więcej osób smażę kolejne omlety pojedynczo – dwie porcje na jednej patelni robią się grube w środku i surowe.

Skąd wiem, że pora złożyć omlet na pół?

Kiedy spód jest ścięty i daje się podważyć łopatką, a wierzch wygląda jeszcze na lekko wilgotny i błyszczący. Gdy góra całkiem wyschnie, jest już za późno – omlet pęknie przy składaniu.

Takie śniadanie robi się szybciej, niż nakrywa do stołu, a smakuje jak coś, nad czym się siedziało pół poranka. Smacznego!