Ciasto czekoladowe z kremem waniliowym – cztery kakaowe blaty, budyniowy krem i polewa, która pęka pod nożem
Cztery cienkie blaty kakaowe, między nimi gruba warstwa kremu budyniowego z wanilią, a na wierzchu czekolada. Wygląda na ciasto z cukierni, a robi się je z rzeczy, które i tak masz w szafce. Piekę je zawsze dzień wcześniej, bo po nocy w lodówce blaty przechodzą kremem i robią się miękkie jak aksamit. U mnie w domu znika na drugi dzień po południu.

Składniki:
Ciasto kakaowe
- 400 g mąki pszennej
- 60 g kakao
- 200 g cukru
- 250 g masła
- 4 jajka
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 2 łyżki śmietany 18%
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
- szczypta soli
Krem waniliowy
- 1 litr mleka
- 4 opakowania budyniu waniliowego (razem 160 g)
- 250 g miękkiego masła
- 200 g cukru pudru
- 2 łyżki ekstraktu waniliowego
Polewa czekoladowa
- 200 g czekolady deserowej
- 100 g masła
- 3 łyżki śmietanki 30%
- 50 g posypki czekoladowej
Przygotowanie:
1. Masło i jajka wyjmuję z lodówki godzinę wcześniej. Zimne masło nie chce się ubić, a zimne jajko potrafi zwarzyć całą masę. Ubijam masło z cukrem, aż zrobi się jasne i puszyste – to trwa dłużej, niż się wydaje, spokojnie ze cztery minuty.
2. Wbijam jajka pojedynczo, każde dokładnie zmiksowane, zanim dorzucę następne. Na koniec wlewam ekstrakt waniliowy i dwie łyżki śmietany, mieszam już tylko chwilkę.
3. W drugiej misce łączę mąkę, kakao, proszek do pieczenia i szczyptę soli. Mieszam to na sucho, żeby kakao się nie zbiło w grudki. Potem dosypuję partiami do masy maślanej i mieszam do gładkości. Ciasto wychodzi gęste, prawie jak plastelina – tak ma być.
4. Dzielę ciasto na cztery równe części. Każdą rozklepuję dłonią na papierze do pieczenia w kwadrat 24×24 cm i piekę osobno, po 12-15 minut w 180°C. Blaty ostudzam na kratce, bo gorące łatwo się łamią.
5. Teraz krem. Odlewam 200 ml zimnego mleka i rozmieszaj w nim proszek budyniowy, aż nie zostanie ani jedna grudka. Resztę mleka zagotowuję z połową cukru pudru.
6. Do bulgoczącego mleka wlewam mieszankę budyniową i od razu mieszam trzepaczką, energicznie, bez przerwy. Gotuję na małym ogniu 2-3 minuty, aż zgęstnieje. Gotowy budyń przykrywam folią wprost na powierzchni – inaczej zrobi się kożuch, a potem grudki w kremie.
7. Miękkie masło ubijam z resztą cukru pudru na jasną, puszystą masę. Dopiero do tego dodaję ostudzony budyń, po łyżce, cały czas miksując. Na końcu wlewam dwie łyżki ekstraktu waniliowego. Krem musi być gładki jak jedwab.
8. Pierwszy blat kładę na tacy i rozsmarowuję na nim jedną trzecią kremu. Przykrywam drugim blatem, znowu krem, potem trzeci blat i reszta kremu. Czwarty blat kładę na wierzch i zostawiam bez kremu.
9. Czekoladę, masło i śmietankę roztapiam razem w kąpieli wodnej albo w mikrofalówce, mieszając co kilkadziesiąt sekund. Nie przegrzewam – czekolada tego nie lubi. Wylewam polewę na wierzch, rozprowadzam łopatką i posypuję posypką czekoladową.
10. Wstawiam do lodówki na minimum 6 godzin, a najlepiej na całą noc. Przed krojeniem zanurzam nóż w gorącej wodzie, wycieram i tnę – wtedy polewa nie pęka na wiórki.

Rady babci:
Jeśli krem po dodaniu budyniu się zwarzy i wygląda jak zsiadłe mleko, to znaczy, że budyń był za zimny albo masło za twarde. Wstaw miskę na chwilę nad ciepłą wodę i miksuj dalej – zawsze się łączy.
Blaty rozklepuj na papierze do pieczenia, nie na stolnicy. Ciasto jest gęste i inaczej się przyklei, a potem nie przełożysz go do formy w jednym kawałku.
Krzywe brzegi blatów przytnij nożem po upieczeniu i wyrównaj wszystkie cztery do jednego rozmiaru. Ścinki zjada się przy pracy, taka tradycja.
Nie chłodź ciasta w zamrażalniku, choćby ci się spieszyło. Krem robi się wtedy ziarnisty i już nie wróci do formy.
Polewa za gęsta i nie chce się rozsmarować? Dolej pół łyżki śmietanki i wymieszaj. Za rzadka – odstaw na 10 minut, sama zgęstnieje.
Jak przechowywać:
Trzymam w lodówce, szczelnie przykryte folią albo w pudełku z pokrywką, do 5 dni. Z każdym dniem blaty coraz lepiej przechodzą kremem. W upały nie zostawiaj go na blacie ani na chwilę dłużej, niż trzeba.
Czym zastąpić składniki:
Do ciasta możesz dorzucić 100 g siekanych orzechów włoskich albo migdałów. Do kremu pasuje starta skórka z pomarańczy – wanilia z cytrusami to dobra para. A jeśli lubisz mocniejszy smak czekolady, wsyp do polewy łyżeczkę rozpuszczalnej kawy.
Z czym podać:
Podaję z kawą albo mocną herbatą, wyjęte z lodówki jakieś 15 minut wcześniej. Do każdego kawałka kilka świeżych malin lub truskawek – z czekoladą to zawsze działa.
Najczęściej zadawane pytania:
Mogę użyć kupnych blatów kakaowych zamiast piec własne?
Możesz i wyjdzie przyzwoicie, zwłaszcza gdy się spieszysz. Kupne są suchsze i mniej maślane w smaku, więc dołóż wtedy trochę więcej kremu. Sprawdź na sklepowej półce, czy nie są twarde jak sucharek.
Ile dni to ciasto wytrzyma w lodówce?
Spokojnie 4-5 dni w zamkniętym pojemniku. Po drodze robi się tylko lepsze – blaty miękną i przechodzą kremem. Pierwszego dnia jest dobre, drugiego świetne.
Da się je zamrozić?
Tak, najlepiej pokrojone w porcje, każdy kawałek owinięty folią spożywczą. Włóż do szczelnego pudełka i trzymaj do 2 miesięcy. Rozmrażaj przez noc w lodówce, nie na blacie.
Nie mam budyniu w proszku – z czego zrobić krem?
Ugotuj go sama z mąki ziemniaczanej albo kukurydzianej – około 40 g zamiast jednej torebki budyniu, plus cukier i aromat waniliowy. Możesz też sięgnąć po mascarpone albo ubitą śmietankę z cukrem pudrem i wanilią, ale taki krem będzie luźniejszy i gorzej się kroi.
Jak pokroić, żeby warstwy się nie rozjechały?
Weź długi, ostry nóż, zanurz go we wrzątku, wytrzyj do sucha i tnij jednym płynnym ruchem, bez naciskania. Powtarzaj z gorącą wodą przy każdym kawałku. Najlepiej kroi się rano, po całej nocy w lodówce.