Babeczki marchewkowe z ananasem i polewą cynamonową – wilgotne jeszcze trzeciego dnia, a robię je w niecałe czterdzieści minut
Marchewka w cieście to nie żadna nowość, ale ananas z puszki razem z sokiem robi tu całą robotę. Miękisz wychodzi delikatny i wilgotny, i taki zostaje przez kilka dni. U mnie w domu piecze się od razu dwie blachy, bo jedna to za mało. Ciasto miesza się w dwóch miskach, bez miksera, bez ubijania.

Składniki:
Babeczki
- 2 i 1/4 szklanki mąki pszennej
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki mielonego cynamonu
- 1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
- 1/4 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
- 1/4 łyżeczki soli
- 1 szklanka cukru brązowego
- 2/3 szklanki cukru białego
- 1 szklanka niesłodzonych wiórków kokosowych
- 2 jajka
- 1/2 szklanki oleju roślinnego
- 1/2 szklanki maślanki
- 3 marchewki, starte
- 1 puszka (225 g) kruszonego ananasa razem z sokiem
- 1 łyżka ekstraktu waniliowego
Polewa
- 1 szklanka cukru pudru, przesianego
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- 2 łyżki maślanki
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiam na 190°C i daję mu spokojnie dojść. Dwie formy na muffiny wykładam papilotkami i odstawiam na bok, żeby potem nie szukać ich z łyżką w ręku.
2. Marchewki obieram i ścieram na tarce po grubej stronie. Drobne wiórki rozpuszczą się w cieście i nic z nich nie zostanie, a te grubsze czuć w każdym kęsie. To one trzymają wilgoć.
3. W dużej misce mieszam mąkę z proszkiem do pieczenia, cynamonem, gałką muszkatołową, zielem angielskim i solą. Soli nie pomijam, bez niej przyprawy są płaskie. Dosypuję oba cukry i wiórki kokosowe, i mieszam ręką albo trzepaczką, żeby brązowy cukier nie został w grudkach.
4. W drugiej misce roztrzepuję jajka, wlewam olej i maślankę. Dorzucam startą marchew, całą puszkę kruszonego ananasa razem z sokiem i ekstrakt waniliowy. Soku nie odlewam, to w nim siedzi cała tajemnica.
5. W suchych składnikach robię łyżką dołek i wlewam do niego mokrą masę. Mieszam krótko, kilkanaście ruchów, tylko aż zniknie sucha mąka. Ciasto ma być nierówne i gęste. Jak je wygładzisz do połysku, babeczki wyjdą gumowate.
6. Nakładam ciasto do papilotek, do trzech czwartych wysokości. Najwygodniej idzie łyżką do lodów. Wychodzi dwadzieścia sztuk, więc nie żałuj sobie miejsca w formach.
7. Piekę 22-24 minuty. Sprawdzam palcem: jak wierzch odbija się po lekkim naciśnięciu i nie zostaje wgniecenie, są gotowe. Jeszcze pięć minut trzymam je w formie, potem przekładam na kratkę.
8. Na polewę mieszam w małej miseczce przesiany cukier puder z cynamonem i dwiema łyżkami maślanki. Ucieram łyżką aż będzie gładka i będzie leniwie spływać z łyżki.
9. Polewam babeczki, gdy są jeszcze ledwo ciepłe – wtedy polewa trochę wsiąka i lepiej się z nimi zrasta. Zostawiam je w spokoju, aż lukier stężeje, i dopiero wtedy stawiam na stole.

Rady babci:
Jajka wyjmij z lodówki pół godziny wcześniej. Zimne gorzej się łączą z olejem i ciasto potrafi się zwarzyć.
Jeśli polewa jest zbyt gęsta i rwie się na wierzchu, dolej maślanki po pół łyżeczki. Jeśli za rzadka i spływa na papilotki, dosyp cukru pudru, ale zawsze przesianego.
Wierzch szybko brązowieje przez brązowy cukier. Gdy po 15 minutach robi się już ciemny, przykryj formę luźno folią aluminiową i piecz do końca.
Kiedy babeczki wychodzą zbite i ciężkie, to prawie zawsze wina zbyt długiego mieszania ciasta. Następnym razem odłóż łyżkę, gdy jeszcze widać ślady mąki.
Marchewkę ścieraj tuż przed pieczeniem. Starta wcześniej puszcza sok i ciasto robi się za rzadkie.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej trzymają się trzy dni i przez ten czas naprawdę nie wysychają. Na dłużej mrożę je bez polewy – każdą owijam osobno folią i wrzucam do woreczka, wytrzymują do trzech miesięcy. Rozmrażam na blacie i dopiero wtedy robię świeżą polewę.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast maślanki możesz wziąć gęsty jogurt grecki albo zwykłe mleko z łyżeczką soku z cytryny czy octu, odstawione na pięć minut. Połowę mąki pszennej da się wymienić na pełnoziarnistą – marchewka i ananas i tak utrzymają wilgoć. Olej roślinny zastąpi rozpuszczony olej kokosowy, wtedy kokos w babeczkach słychać wyraźniej.
Z czym podać:
Najlepsze są ledwo ciepłe, do mocnej kawy albo kubka herbaty z cytryną. Na drugie śniadanie do szkoły też się sprawdzają, bo nie kruszą się w pudełku.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy mogę użyć świeżego ananasa zamiast puszki?
Świeży się nada, ale musisz go drobno posiekać i dodać razem z sokiem, który puści – w przepisie ten sok pracuje na wilgotność ciasta. Odmierz tyle, żeby wyszła zawartość jednej puszki 225 g, ani mniej, ani więcej.
Nie mam maślanki, czym ją zastąpić?
Wlej do szklanki zwykłe mleko, dodaj łyżeczkę soku z cytryny albo octu i odstaw na pięć minut, aż się zetnie. Równie dobrze sprawdzi się jogurt grecki rozrobiony odrobiną mleka. Pamiętaj, że maślanka jest też w polewie.
Da się upiec te babeczki bez glutenu?
Tak, wymień mąkę pszenną na gotową mieszankę bezglutenową do pieczenia w tej samej proporcji. Ciasto może być odrobinę luźniejsze, więc daj mu postać pięć minut przed nakładaniem do foremek.
Czy ciasto można przygotować dzień wcześniej?
Owszem, wymieszaj je wieczorem, przykryj miskę i wstaw do lodówki. Rano nakładasz do papilotek i pieczesz – proszek do pieczenia straci trochę mocy, więc babeczki wyrosną nieco niżej, ale smak nie ucierpi.
Można pominąć polewę albo dorzucić coś do ciasta?
Bez polewy też są dobre, tylko wtedy mniej słodkie i bardziej śniadaniowe. Jeśli lubisz coś do gryzienia, wsyp do ciasta garść posiekanych orzechów włoskich, pekanów albo rodzynek – dosypujesz je do suchych składników.