Chrupiące kawałki kurczaka w ostrym miodzie – pieczone, nie smażone, a chrupią tak, że nikt nie wierzy

Kurczak w panierce, ale bez garnka gorącego oleju i bez zapachu smażeniny w całym mieszkaniu. Piekarnik nagrzany na maksa robi robotę za frytkownicę, a ciepły miód z ostrym sosem oblewa te kawałki na koniec. Słodko, ostro, chrupko – wszystko naraz. Od wyjęcia kurczaka z lodówki do talerza mija czterdzieści minut.

Chrupiące kawałki kurczaka w ostrym miodzie - pieczone, nie smażone, a chrupią tak, że nikt nie wierzy

4,7/5 · 145 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie20 min
Razem40 min
Porcje6
Kalorie302 kcal

Składniki:

Kawałki kurczaka

  • 1 kg filetów z piersi kurczaka bez kości
  • 1 łyżeczka czosnku w proszku
  • 1 łyżeczka cebuli w proszku
  • Sól i czarny pieprz do smaku
  • 2 łyżki mąki oraz dodatkowo 1/2 szklanki mąki (może być bezglutenowa)
  • 2 łyżki drobno startego parmezanu
  • 1 jajko, roztrzepane
  • 2 łyżki ostrego sosu
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 1/2 łyżeczki mielonej kurkumy
  • Oliwa z oliwek lub roztopione masło do posmarowania

Ostry miód

  • 1/2 szklanki miodu
  • 2-3 łyżki ostrego sosu
  • 1-3 łyżeczki pieprzu cayenne (według smaku)
  • 3/4 łyżeczki chili chipotle w proszku
  • 1/2 łyżeczki czosnku w proszku
  • 1/2 łyżeczki cebuli w proszku

Do dekoracji

  • Szczypiorek, kolendra lub pietruszka, posiekane

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 230 stopni i daję mu spokojnie dojść. Blachę wykładam papierem albo smaruję cienko oliwą – jedno i drugie działa.

2. Filety kroję na kawałki wielkości dużego kęsa i osuszam je ręcznikiem papierowym. To nie jest fanaberia. Na mokrym mięsie panierka się ześlizguje i po pieczeniu zostaje na blasze zamiast na kurczaku.

3. Wrzucam mięso do dużej miski, sypię czosnek w proszku, cebulę w proszku, sól i pieprz. Mieszam ręką, bo tak najlepiej czuć, czy wszystko się rozeszło. Soli nie żałuję – kurczak jej lubi.

4. Teraz 2 łyżki mąki i starty parmezan. Znów mieszam, aż każdy kawałek dostanie swoją cienką warstwę. Ta pierwsza mąka jest po to, żeby jajko miało się czego złapać.

5. Wlewam roztrzepane jajko i 2 łyżki ostrego sosu. Mieszam, aż w misce zrobi się gęsto i lepko, a mięso będzie oblepione ze wszystkich stron.

6. Na koniec dosypuję pozostałe pół szklanki mąki, wędzoną paprykę i kurkumę. Mieszam ostatni raz. Kawałki mają wyjść matowe, obtoczone, tu i ówdzie z grudką panierki – właśnie te grudki robią potem najlepszy chrupot.

7. Układam kurczaka na blasze w jednej warstwie, tak żeby kawałki się nie dotykały. Ściśnięte będą się parować zamiast piec. Wierzch smaruję pędzelkiem oliwą albo roztopionym masłem.

8. Piekę 15-20 minut, aż panierka złapie kolor i zacznie skwierczeć na brzegach. Zaglądam po piętnastu, bo od zarumienionego do przypieczonego droga krótka.

9. W czasie pieczenia robię miód. Do małego rondelka wlewam miód, dodaję ostry sos, cayenne, chipotle, czosnek i cebulę w proszku. Podgrzewam na najmniejszym ogniu, tylko do rozpuszczenia i połączenia. Nie doprowadzam do wrzenia, bo zagotowany miód gorzknieje.

10. Kurczaka polewam ciepłym miodem tuż przed podaniem albo stawiam sos w miseczce obok do maczania. Posypuję szczypiorkiem, kolendrą lub pietruszką. Jak sos zdąży zastygnąć, wystarczy pięć sekund w mikrofalówce.

Chrupiące kawałki kurczaka w ostrym miodzie - pieczone, nie smażone, a chrupią tak, że nikt nie wierzy

Rady babci:

Jeśli panierka odchodzi od mięsa, to znak, że kurczak był mokry. Następnym razem osusz go dokładnie ręcznikiem papierowym, zanim wejdzie do miski.

Chcesz jeszcze mocniejszego chrupnięcia? Wstaw pustą blachę do piekarnika razem z nagrzewaniem i dopiero na gorącą układaj kurczaka – spód od razu się zetnie.

Do ostatniej porcji mąki możesz dorzucić łyżkę mąki ziemniaczanej. Ta jedna łyżka potrafi zrobić różnicę między chrupiącym a bardzo chrupiącym.

Nie polewaj kurczaka miodem prosto z piekarnika. Daj mu odpocząć pięć minut, inaczej para zmiękczy panierkę od środka.

Ostrość rośnie, gdy sos postoi. Spróbuj go łyżeczką przed podaniem i dopiero wtedy decyduj, czy dosypać cayenne.

Jak przechowywać:

Resztki trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce do 3 dni. Odgrzewam wyłącznie w piekarniku, bo mikrofala zamienia panierkę w gumę. Sam ostry miód można zrobić nawet kilka dni wcześniej i przechować osobno w słoiczku.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast chipotle w proszku wystarczy wędzona albo zwykła papryka – będzie łagodniej, ale nadal dobrze. Mąkę śmiało zastąp bezglutenową. Zamiast kawałków możesz pokroić pierś w paski, a na wersję bezmięsną sprawdza się tofu.

Z czym podać:

U mnie w domu idą do tego surówka z białej kapusty albo zwykła zielona sałata z sosem ranch – coś chłodnego, co przełamie ostrość. Do pełnego obiadu dorzucam frytki z batatów lub pieczone warzywa i kiszone ogórki.

Najczęściej zadawane pytania:

Da się to upiec tak, żeby naprawdę chrupało bez smażenia?

Da się, ale muszą zagrać trzy rzeczy: mocno nagrzany piekarnik, kawałki ułożone luźno w jednej warstwie i wierzch posmarowany oliwą albo roztopionym masłem. To smarowanie robi złocisty kolor i twardą skorupkę.

Jak bardzo to jest ostre i czy zjedzą dzieci?

Ostrość regulujesz sam ilością cayenne i ostrego sosu w miodzie. Dla dzieci daję szczyptę cayenne i łagodny sos, a dorosłym stawiam miskę z mocniejszą wersją obok.

Mogę przygotować kurczaka wcześniej?

Tak. Obtocz go w panierce, ułóż na talerzu w jednej warstwie, przykryj folią i wstaw do lodówki nawet na 24 godziny. Przed pieczeniem wyjmij na kwadrans, żeby doszedł do temperatury pokojowej i upiekł się równo.

Co zrobić, jak nie mam chili chipotle?

Wsyp zamiast niego wędzoną paprykę, a jak i tej nie ma – zwykłą słodką. Smak będzie łagodniejszy i mniej dymny, ale sos dalej się obroni.

A jeśli wolę wersję smażoną?

Można. Obtoczone kawałki smaż na rozgrzanym oleju partiami, aż będą złociste i chrupiące. Wyjdzie bardziej klasycznie, tylko tłuszczu i zmywania przybędzie.

Zrób od razu podwójną porcję miodu, bo pierwsza znika szybciej niż kurczak. Smacznego.