Makaron cajun z krewetkami i kiełbasą – kremowy sos z jednej patelni, a cały obiad stoi na stole po czterdziestu minutach
To jest jedno z tych dań, które wyglądają na trudne, a robi się je szybciej niż rosół się zagotuje. Krewetki, wędzona kiełbasa i sos, który jest jednocześnie kremowy i ostry – u mnie w domu nikt po takim talerzu nie prosi o deser. Wszystko dzieje się na jednej patelni, po kolei, bez biegania po kuchni. Robię to zawsze, kiedy chcę, żeby zwykły wtorek smakował jak wyjście do restauracji.

Składniki:
Główne składniki
- 0,5 kg dużych krewetek, obranych i oczyszczonych
- sól morska do smaku
- świeżo mielony czarny pieprz do smaku
- 1 łyżeczka przyprawy cajun lub kreolskiej
- 1/2 łyżeczki suszonego oregano
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 170 g chorizo lub kiełbasy wędzonej, pokrojonej w cienkie plasterki
- 280 g makaronu tagliatelle
- 1/2 żółtej cebuli, cienko pokrojonej
- 1 czerwona papryka, pokrojona w cienkie paski
- 4 łyżeczki przyprawy cajun
- 1 łyżeczka brązowego cukru
- 2-3 ząbki czosnku, posiekane
- 1/2 szklanki krojonych pomidorów z puszki
- 1 szklanka bulionu drobiowego bez soli
- 1 szklanka śmietanki 30%
- 2/3 szklanki startego parmezanu
- 1 łyżka posiekanej świeżej natki pietruszki
Przygotowanie:
1. Krewetki osuszam papierowym ręcznikiem – mokre nie zbrązowieją, tylko się uduszą. Wsypuję do miski sól, pieprz, łyżeczkę przyprawy cajun i oregano, i mieszam ręką, aż każda krewetka będzie obtoczona.
2. Na dużej patelni rozgrzewam łyżkę oliwy na średnio-wysokim ogniu. Ma być gorąca – krewetki mają zaskwierczeć w momencie, gdy dotkną dna. Smażę po 2 minuty z każdej strony i od razu zdejmuję na talerz. Ani chwili dłużej, bo zrobią się gumowe.
3. Na tę samą patelnię wlewam drugą łyżkę oliwy i wrzucam plasterki kiełbasy. Smażę 4-5 minut, aż brzegi się przyrumienią i tłuszcz wytopi. Kiełbasę wyjmuję, ale to, co zostało na dnie patelni, zostawiam – w tym siedzi cały smak.
4. W międzyczasie zagotowuję garnek wody, solę jak na makaron – nie żałuję soli – i gotuję tagliatelle al dente. Przed odcedzeniem odlewam szklankę wody z gotowania i odstawiam. Jeszcze się przyda.
5. Ogień zmniejszam do średniego, dodaję odrobinę oliwy i wrzucam cebulę z paprykę. Sypię cztery łyżeczki przyprawy cajun, łyżeczkę brązowego cukru i szczyptę soli. Smażę, mieszając, aż warzywa zmiękną i puszczą trochę soku.
6. Dorzucam czosnek i mieszam dosłownie pół minuty – tylko do momentu, aż zapachnie. Dłużej się przypali i zgorzknieje.
7. Wlewam pomidory z puszki, bulion i śmietankę. Drewnianą łyżką zeskrobuję z dna wszystkie przypieczone kawałeczki, aż się rozpuszczą w sosie. Gotuję na małym ogniu kilka minut, aż sos lekko zgęstnieje i będzie oblepiał łyżkę.
8. Wsypuję starty parmezan i mieszam, aż całkiem się rozpuści i sos zrobi się gładki. Jeśli za gęsty – dolewam po odrobinie wody z makaronu.
9. Wrzucam odcedzony makaron i podsmażoną kiełbasę. Mieszam dokładnie, żeby każde pasmo było w sosie, i podgrzewam 2-3 minuty.
10. Na koniec dodaję krewetki i mieszam już delikatnie, samym ruchem patelni – one są gotowe, mają się tylko ogrzać. Posypuję natką i od razu podaję, na gorąco.

Rady babci:
Jeśli sos wyszedł za rzadki, pogotuj go jeszcze dwie, trzy minuty bez przykrycia, zanim wsypiesz parmezan. Zgęstnieje sam.
Za gęsty sos ratuje woda z gotowania makaronu – dolewaj po łyżce, nie od razu pół szklanki.
Krewetki wróciły na patelnię i danie stoi na ogniu? Wyłącz. Każda dodatkowa minuta zamienia je w gumę.
Jeśli sos się zważył, zdejmij patelnię z ognia i energicznie wymieszaj – zwykle wystarczy. Winne jest za mocne gotowanie po dodaniu śmietanki.
Ostrość regulujesz przyprawą cajun. Gdy gotujesz dla mieszanego towarzystwa, zrób sos łagodniejszy i postaw ostry sos na stole – każdy dosypie sobie sam.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w lodówce stoi do trzech dni i następnego dnia smakuje nawet lepiej. Odgrzewaj powoli na patelni, z odrobiną mleka albo śmietanki, bo sos po nocy gęstnieje. Mikrofalówki bym unikała, a mrożenia tym bardziej – śmietana i krewetki tego nie wybaczają.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast tagliatelle sprawdzi się penne, linguine czy zwykłe spaghetti – trzeba tylko dopilnować czasu gotowania. Chorizo można zastąpić każdą wędzoną kiełbasą, choćby zwykłą śląską albo indyczą. Kto nie lubi krewetek, robi to samo z pokrojoną piersią z kurczaka.
Z czym podać:
Podaję z prostą sałatą skropioną winegretem i pieczywem czosnkowym do wybierania sosu z talerza. Do tego kieliszek chłodnego, wytrawnego białego wina albo zimne piwo.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy mogę zrobić to z mrożonych krewetek?
Tak, ale rozmroź je wcześniej i porządnie osusz papierowym ręcznikiem. Mokre krewetki puszczą wodę na patelni i zamiast się przyrumienić, ugotują się na parze.
Jak zrobić to danie ostrzejsze?
Dosyp więcej przyprawy cajun albo dorzuć szczyptę cayenne czy płatków chili do warzyw. Pamiętaj, że ostrość jeszcze się wzmocni, gdy danie postoi do następnego dnia.
Da się przygotować coś dzień wcześniej?
Sos możesz zrobić z wyprzedzeniem, krewetki i kiełbasę też podsmażyć. Makaron ugotuj i połącz wszystko dopiero tuż przed podaniem – inaczej rozmięknie i sos go wchłonie.
Czy można użyć czegoś lżejszego niż śmietanka 30%?
Można wziąć mleko zagęszczone niesłodzone albo śmietankę o niższej zawartości tłuszczu. Sos będzie wtedy rzadszy i mniej aksamitny, więc gotuj go chwilę dłużej.
Skąd wiem, że krewetki są już gotowe?
Zrobią się różowe i zwiną w literę C. Jeśli zwinęły się w ciasne O, to znak, że przesmażone – lepiej zdjąć je z patelni odrobinę za wcześnie niż za późno.