Chleb jogurtowy bez mąki – sześć jajek, kubek jogurtu i po niecałej godzinie kroję ciepły bochenek
Ten chleb robię wtedy, gdy w chlebaku pusto, a piec normalne pieczywo nie ma kiedy. Nie ma tu mąki pszennej ani drożdży, nie trzeba nic wyrastać. Jajka, jogurt i proszek do pieczenia robią całą robotę, a ja mam w rękach ciepły bochenek w niecałą godzinę. Wychodzi wilgotny, sprężysty i porządnie sycący – jedna kromka i człowiek już nie myśli o jedzeniu.

Składniki:
Podstawowe składniki
- 6 dużych jajek
- 120 g pełnotłustego jogurtu greckiego naturalnego
- 15 g proszku do pieczenia bez aluminium
- 60 ml roztopionego masła albo oleju kokosowego
- 1,25 ml soli (mniej więcej ćwierć łyżeczki)
- 2,5 ml gumy ksantanowej albo mielonych łupin babki płesznik (pół łyżeczki)
Dodatki do wyboru
- 50 g drobno mielonej mąki migdałowej
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiam na 175°C, góra-dół. Keksówkę wykładam papierem do pieczenia albo porządnie smaruję – tu nie ma mąki, więc ciasto lubi się przykleić.
2. Masło roztapiam i odstawiam na chwilę, żeby przestygło. Gorące wlane do jajek potrafi je ściąć i robią się grudki, a tego nie chcemy.
3. Do dużej miski wbijam wszystkie sześć jajek, dodaję jogurt i przestudzony tłuszcz. Ubijam trzepaczką albo mikserem, aż masa będzie gładka i kremowa, bez śladu białka.
4. Dosypuję proszek do pieczenia, sól i gumę ksantanową albo babkę płesznik. Kto chce zwartszy miąższ, dorzuca teraz mąkę migdałową. Mieszam krótko, ale dokładnie – masa ma być jednolita i lekko gęsta, coś między ciastem naleśnikowym a budyniem.
5. Wylewam wszystko do formy i wyrównuję wierzch szpatułką. Nie wygładzam na siłę, chleb sam się ułoży w piekarniku.
6. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 35-45 minut. Zaglądam po pół godzinie, bo każdy piekarnik grzeje po swojemu. Gotowy jest wtedy, gdy wierzch ładnie się zarumieni, a patyczek wbity w środek wyjdzie suchy.
7. Wyjmuję i zostawiam w formie na 10 minut, żeby się uspokoił. Potem przekładam na kratkę i studzę do końca – ciepły chleb ma jeszcze wilgotny środek i rozjedzie się pod nożem.
8. Kroję dopiero zimny, ostrym nożem z ząbkami, ruchem piłującym. Wychodzi 8-10 kromek, akurat na dwa dni dla dwóch osób.

Rady babci:
Jak masa wyszła bardzo rzadka, nie dolewaj niczego na oko – odstaw ją na 5 minut, babka płesznik i guma ksantanowa potrzebują chwili, żeby zgęstnieć.
Chleb opadł po wyjęciu? Prawdopodobnie był za krótko w piekarniku albo otwierałaś drzwiczki w pierwszym półgodziu. Następnym razem piecz do górnej granicy czasu i nie zaglądaj za wcześnie.
Jajeczny posmak najlepiej tłumi porządna szczypta soli i dodatek mąki migdałowej. Można też wsypać łyżeczkę suszonego czosnku albo ziół.
Kruszy się przy krojeniu? Znaczy, że był jeszcze ciepły albo pominęłaś gumę ksantanową i babkę płesznik. To one trzymają miąższ w kupie.
Wierzch ciemnieje, a środek surowy – przykryj chleb luźno folią aluminiową i dopiecz jeszcze 10 minut.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej trzyma się dwa dni. W lodówce, owinięty folią albo w woreczku, wytrzyma do tygodnia. Świetnie się mrozi pokrojony na kromki – wyjmujesz tyle, ile trzeba, i prosto z zamrażarki do tostera.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast gumy ksantanowej i babki płesznik można dać mielone siemię lniane, ale miąższ będzie bardziej zbity i ciemniejszy. Jogurt grecki wolno zastąpić gęstym jogurtem kokosowym, byle niesłodzonym – wtedy chleb wychodzi równie dobrze.
Z czym podać:
Kromki podpiekam w tosterze i kładę na nie awokado z pomidorem albo serek kremowy z wędzonym łososiem. Sprawdza się też jako podstawa kanapki i jako pieczywo do zupy czy sałatki.
Najczęściej zadawane pytania:
Co trzyma ten chleb w całości, skoro nie ma w nim glutenu?
Robotę spoiwa biorą na siebie jajka razem z gumą ksantanową albo babką płesznik. Mąka migdałowa, jeśli ją dodasz, dokłada strukturę i sprawia, że miąższ jest mniej gąbczasty.
Mogę użyć zwykłego jogurtu zamiast greckiego?
Najlepiej wychodzi na pełnotłustym greckim, bo jest gęsty i daje tę lekką kwaskowatość. Kefir albo śmietana też zadziałają, ale ciasto będzie rzadsze, a chleb bardziej wilgotny w środku.
Dlaczego chleb się rozpada, gdy go kroję?
Prawie zawsze dlatego, że był jeszcze ciepły. Musi całkiem wystygnąć na kratce, wtedy miąższ się ustabilizuje i kromki będą się trzymać.
Czy mąka migdałowa jest konieczna?
Nie, chleb upiecze się i bez niej. Dodaje jednak zwartości i lepszej struktury, a węglowodanów prawie nie podnosi – dlatego u mnie zwykle ląduje w misce.
Masło czy olej kokosowy – co lepiej wybrać?
Oba dają miękki miąższ, różnica jest w smaku. Masło daje klasyczną, maślaną nutę, olej kokosowy lekko słodkawą – do kanapek na słono wolę masło.