Proteinowe lody na patyku z jogurtem greckim i masłem nerkowcowym – dziesięć minut roboty, a potem zamrażarka pracuje za mnie

Robię je zawsze, kiedy w domu kręcą się wnuki i szukają czegoś słodkiego. Miska, łyżka, foremki i tyle. Jogurt grecki z masłem nerkowcowym daje gęstą, kremową masę, a czekoladowa skorupka pęka pod zębami. Białka w tym sporo, więc po jednych lodach człowiek naprawdę jest najedzony.

Proteinowe lody na patyku z jogurtem greckim i masłem nerkowcowym - dziesięć minut roboty, a potem zamrażarka pracuje za mnie

4,5/5 · 42 oceny

Przygotowanie10 min
Pieczenie / gotowanie2 godz.
Razem2 godz. 10 min
Porcje6 / 6 mrożonych lodów
Kalorie175 kcal

Składniki:

Podstawowe składniki

  • 60 g masła nerkowcowego
  • 200 g jogurtu greckiego

Smaki

  • 30 g odżywki białkowej o smaku ciasteczek lub waniliowej
  • 30 g kawałków czekolady
  • 15 ml syropu klonowego

Do polania

  • 100 g roztopionej czekolady do zanurzania

Przygotowanie:

1. Do sporej miski wykładam jogurt grecki i masło nerkowcowe. Jeśli masło jest twarde prosto z lodówki, wstawiam słoik na chwilę do ciepłej wody – inaczej będę je gonić łyżką po całej misce.

2. Dosypuję odżywkę białkową i wlewam syrop klonowy. Mieszam energicznie, aż masa będzie gładka i jednolita, bez suchych grudek na dnie. To najważniejszy moment całego przepisu – grudka odżywki potrafi zepsuć całego loda.

3. Na koniec wsypuję kawałki czekolady i mieszam już tylko kilka razy, żeby się równo rozeszły. Masa powinna być gęsta, taka że łyżka stoi.

4. Nakładam masę do sześciu foremek na lody. Postukuję każdą o blat, żeby wypełniła się do samego dna i nie zostały pęcherze powietrza. Wtykam patyczki i wyrównuję górę.

5. Wstawiam do zamrażarki na minimum dwie godziny. U mnie zwykle stoją całą noc – im twardsze, tym łatwiejsza robota później.

6. Rozpuszczam czekoladę w kąpieli wodnej albo krótkimi impulsami w mikrofalówce, mieszając między jednym a drugim. Odstawiam ją na parę minut, żeby przestygła – gorąca czekolada rozpuszcza lody, zanim zdążysz je wyjąć.

7. Wyjmuję lody z foremek pojedynczo i każdego błyskawicznie zanurzam w czekoladzie. Jeden ruch w dół, jeden w górę, nadmiar ścieka i od razu odkładam na blaszkę z papierem. Polewa zastyga w kilka sekund, bo trafia na lodowaty jogurt.

8. Gotowe lody wracają do zamrażarki, aż skorupka zetnie się na dobre. Przed jedzeniem wyjmuję je na pięć minut na blat – wtedy nie kleją się do języka i smak lepiej wychodzi.

Proteinowe lody na patyku z jogurtem greckim i masłem nerkowcowym - dziesięć minut roboty, a potem zamrażarka pracuje za mnie

Rady babci:

Jeśli czekolada zsuwa się z loda i robi kałużę, znaczy że lody były za mało zamrożone. Wracają do zamrażarki na kolejną godzinę i próbujesz jeszcze raz.

Masa wyszła ziarnista? Winna jest odżywka – niektóre marki nie chcą się rozpuścić w gęstym jogurcie. Rozmieszaj ją najpierw z syropem i łyżką jogurtu, dopiero potem dodaj resztę.

Lód nie chce wyjść z foremki – nie szarp za patyczek, bo zostanie ci w ręce. Opłucz foremkę z zewnątrz ciepłą wodą przez kilka sekund i sam wyjdzie.

Szczypta soli do masy nie jest w składnikach, ale jeśli lubisz, żeby czekolada mocniej grała, wiesz co robić. Sól zawsze podbija słodkie.

Pracuj przy zanurzaniu szybko i wyjmuj lody z zamrażarki po jednym. Rozłożone na blacie miękną w oczach.

Jak przechowywać:

Trzymam je w szczelnym pojemniku albo w zamykanym pudełku, żeby nie nabrały zamrażarkowego zapachu i żeby polewa nie odpryskiwała. Spokojnie wytrzymują dwa tygodnie. Jeśli układasz je warstwami, przełóż papierem do pieczenia, bo się skleją.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast masła nerkowcowego równie dobrze zadziała migdałowe albo z pestek słonecznika – smak będzie inny, konsystencja ta sama. Jak nie masz odżywki białkowej, dołóż więcej jogurtu greckiego. Syrop klonowy zastąpisz miodem albo syropem z agawy.

Z czym podać:

Podaję je z posiekanymi orzechami wysypanymi na jeszcze mokrą czekoladę albo z miską świeżych owoców obok. W upał nic więcej nie trzeba.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy zrobię je bez nabiału, na jogurcie roślinnym?

Tak, jogurt kokosowy albo sojowy sprawdza się bardzo dobrze i masa jest równie kremowa. Do tego czekolada bez mleka i masz wersję w pełni roślinną.

Jak długo muszą stać w zamrażarce, zanim je oblewam czekoladą?

Minimum dwie godziny, ale najlepiej całą noc. Lód musi być twardy jak kamień, inaczej polewa się po nim ześlizgnie zamiast zastygnąć.

Da się zrobić bez odżywki białkowej?

Da się – wtedy dokładam po prostu więcej jogurtu greckiego. Białka nadal będzie sporo, a konsystencja praktycznie się nie zmieni.

Są dla mnie za słodkie albo za mało słodkie – co zmienić?

Steruj syropem klonowym, on odpowiada za słodycz. Dodaj łyżeczkę więcej albo odejmij, spróbuj masy palcem przed nałożeniem do foremek.

Nie mam foremek na lody, w czym to zamrozić?

Nakładaj masę do małych plastikowych kubeczków i wetknij patyczki, kiedy lekko stężeje, po jakichś czterdziestu minutach. Można też zamrozić w silikonowych foremkach na muffiny i jeść łyżeczką.

U mnie te lody rzadko dożywają do końca tygodnia, więc robię od razu podwójną porcję. Smacznego.