Knedle z truskawkami, masłem i cynamonem – cały sekret siedzi w zimnych ziemniakach, bo z ciepłych ciasto się rozłazi
Robię je zawsze, kiedy truskawki są tanie i pachną na pół podwórka. Z kilograma ziemniaków wychodzi około dwudziestu knedli, czyli obiad dla sześciu osób albo deser dla czterech głodnych. Najważniejsze to nie spieszyć się z ciastem – ziemniaki muszą ostygnąć do końca. Reszta to już tylko lepienie i pilnowanie garnka.

Składniki:
Ciasto
- 1 kg ziemniaków
- 250-300 g mąki pszennej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1 jajko
- szczypta soli
Nadzienie
- około 400 g świeżych truskawek
- 2-3 łyżki cukru
- 1 łyżeczka cukru waniliowego (opcjonalnie)
Do podania
- 80 g masła
- 4-5 łyżek bułki tartej
- 2 łyżki cukru
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- cukier puder do oprószenia
- kilka świeżych truskawek
- listki mięty (opcjonalnie)
Przygotowanie:
1. Ziemniaki obieram i gotuję w osolonej wodzie do miękkości. Odcedzam i odstawiam garnek na chwilę na ciepłą płytę, żeby odparowały. Nie żałuj tej minuty – mokre ziemniaki to potem mokre ciasto i dosypywanie mąki bez końca.
2. Jeszcze gorące przeciskam przez praskę albo tłukę tłuczkiem. Rozkładam na desce czy w misce i studzę do końca, aż będą zupełnie zimne. U mnie stoją nawet godzinę i to jest ten czas, którego nie da się przeskoczyć.
3. Do zimnych ziemniaków wbijam jajko, dodaję mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną i szczyptę soli. Zagniatam tylko do momentu, aż ciasto się zejdzie w jedną kulę – ani chwili dłużej. Jeśli klei się do rąk, dosypuję odrobinę mąki, ale naprawdę odrobinę.
4. Truskawki myję, osuszam ręcznikiem i obrywam szypułki. Duże przekrawam na pół, małe zostawiam w całości. Cukier i cukier waniliowy dosypuję dopiero tuż przed lepieniem, bo posypane wcześniej puszczą sok i będzie w misce zupa.
5. Odrywam kawałek ciasta wielkości małego jajka, rozpłaszczam go na dłoni w placuszek. Na środek kładę truskawkę i zamykam ciasto jak sakiewkę, dokładnie zlepiając brzegi. Obtaczam w dłoniach na okrągło i sprawdzam palcem, czy nigdzie nie ma szpary – jedna szpara i owoc wypłynie do wody.
6. Gotowe knedle układam na desce oprószonej mąką, tak żeby się nie dotykały.
7. W dużym garnku zagotowuję osoloną wodę, potem zmniejszam ogień, żeby ledwo mrugała. Wkładam knedle partiami, po kilka sztuk, i delikatnie odrywam je łyżką od dna. Kiedy wypłyną, liczę jeszcze 3-4 minuty i wyjmuję łyżką cedzakową.
8. Na patelni rozpuszczam masło i wsypuję bułkę tartą. Mieszam na średnim ogniu, aż zacznie skwierczeć i złapie złoty kolor – ciemniejszej nie chcesz, bo gorzknieje. Zdejmuję z ognia, dosypuję cukier i cynamon i mieszam.
9. Ciepłe knedle polewam masłem z bułką prosto z patelni, oprószam cukrem pudrem. Do tego kilka świeżych truskawek na talerzu i listek mięty, jeśli masz.
Rady babci:
Jeśli ciasto się klei i knedle nie chcą trzymać kształtu, znaczy że ziemniaki były za mokre albo za ciepłe – dosyp łyżkę mąki ziemniaczanej, ona wiąże lepiej niż pszenna.
Zanim zlepisz całą partię, ugotuj jeden knedel na próbę. Rozpadnie się – dosyp mąki. Będzie twardy – następne lep z cieńszego ciasta.
Woda ma mrugać, nie bulgotać. Gwałtowne wrzenie rozbija knedle o ścianki garnka i wtedy truskawki lądują w wodzie.
Bułki tartej nie zostawiaj na patelni bez oka. Z jasnobrązowej robi się przypalona w kilkanaście sekund i cały sos jest do wyrzucenia.
Jak ciasto za bardzo klei się do rąk przy lepieniu, zwilż dłonie zimną wodą zamiast dosypywać mąki – knedle zostaną miękkie.
Jak przechowywać:
Najlepsze są prosto z garnka, ale jeśli zostaną, wkładam je do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce do dwóch dni. Odgrzewam na parze albo na patelni z kawałkiem masła, wtedy wracają do siebie. Surowe, jeszcze niegotowane knedle można też zamrozić i wrzucać potem prosto na wrzątek.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast cukru waniliowego wystarczy kilka kropli ekstraktu waniliowego albo po prostu odrobina zwykłego cukru więcej. Ziemniaki da się zastąpić dobrym gotowym puree, ale świeżo ugotowane trzymają ciasto zdecydowanie lepiej. Na mące bezglutenowej też wyjdą, tylko ciasto będzie mniej sprężyste i trzeba lepić ostrożniej.
Z czym podać:
Podaję gorące, prosto po polaniu masłem, a kto lubi kwaśniej, dostaje do tego łyżkę gęstej śmietany albo jogurtu naturalnego. Kilka kropel soku z cytryny na truskawkach też robi dobrą robotę.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego moje knedle rozpadają się w wodzie?
Najczęściej dlatego, że ciasto było za mokre albo brzegi nie zostały porządnie zlepione. Sprawdź każdy knedel palcem przed wrzuceniem i gotuj na małym ogniu – woda ma tylko lekko mrugać, nie kotłować się.
Czy ziemniaki muszą całkiem wystygnąć przed zagniataniem?
Muszą. Do ciepłych ziemniaków mąka wchodzi jak w klej i ciasto robi się lepkie, więc dosypuje się jej coraz więcej, a knedle wychodzą twarde. Ugotuj ziemniaki wcześniej i zostaw je zimne, choćby na godzinę.
Jakie truskawki nadają się do środka?
Dojrzałe, ale jędrne – miękkie i przejrzałe rozpadną się w cieście i puszczą sok. Duże przekrój na pół, drobne zostaw w całości, wtedy knedel łatwiej się zamyka.
Ile gotować knedle z truskawkami?
Licz czas dopiero od momentu, gdy wypłyną na powierzchnię – wtedy jeszcze 3-4 minuty na małym ogniu. Wcześniejsze wyjmowanie zostawia surowe ciasto przy owocu.
Czy można je zrobić dzień wcześniej?
Ugotowane owszem, przetrzymają dwa dni w lodówce i odgrzejesz je na parze lub na maśle. Ale najwygodniej ulepić je wcześniej na surowo i zamrozić, a potem wrzucić do wrzątku bez rozmrażania i pogotować kilka minut dłużej.