Pasta z tuńczyka z jajkiem, ogórkiem konserwowym i kukurydzą – mieszam wieczorem, a rano kanapki robią się same
Taka pasta ratuje mnie zawsze wtedy, kiedy rano nie ma czasu na nic. Puszka tuńczyka, dwa jajka, kilka ogórków i już jest co włożyć na chleb. Robię ją zwykle dzień wcześniej, bo po nocy w lodówce smakuje o niebo lepiej. Nic tu nie trzeba umieć – tylko ładnie posiekać i dobrze doprawić.

Składniki:
Ryby i produkty z ryb
- 1 puszka tuńczyka w sosie własnym (ok. 180 g)
Warzywa i dodatki
- 1 mała czerwona cebula
- 2 jajka ugotowane na twardo
- 3 ogórki konserwowe
- 1 mała puszka kukurydzy (ok. 150 g), odsączona
- 1 pęczek świeżego koperku
Sosy i przyprawy
- 3 łyżki majonezu (ok. 45 g)
- Sól do smaku
- Świeżo mielony czarny pieprz do smaku
Przygotowanie:
1. Zaczynam od jajek. Wkładam je do garnka, zalewam wodą i gotuję 9-10 minut od zagotowania. Potem od razu przelewam zimną wodą – inaczej skorupka trzyma się jak przyklejona.
2. Otwieram puszkę tuńczyka i odsączam go naprawdę dokładnie. Przyciskam wieczkiem, aż przestanie kapać. To najważniejszy moment całego przepisu, bo mokry tuńczyk zrobi z pasty zupę.
3. Przekładam rybę do dużej miski i rozgniatam widelcem. Nie na papkę – ma zostać trochę włókien, żeby było co gryźć.
4. Ostudzone jajka obieram i kroję w drobną kostkę. Im drobniej, tym pasta lepiej się rozprowadza po chlebie.
5. Cebulę obieram i siekam bardzo drobno, prawie na miazgę. Duże kawałki czerwonej cebuli potrafią zdominować wszystko inne.
6. Ogórki konserwowe kroję w kostkę i przez chwilę trzymam je na desce odchylonej nad zlewem, żeby ściekła zalewa. Kukurydzę odsączam na sitku i lekko potrząsam.
7. Koperek siekam razem z cieńszymi łodyżkami – w nich jest najwięcej zapachu. Wrzucam wszystko do miski z tuńczykiem, dodaję majonez i mieszam.
8. Solę i sypię świeżo mielonym pieprzem. Nie żałuję pieprzu, bo majonez lubi wszystko przygasić. Próbuję łyżeczką i dosalam, jeśli trzeba.
9. Wstawiam miskę do lodówki na minimum pół godziny. Wyjmuję, mieszam jeszcze raz i dopiero wtedy smaruję kanapki.
Rady babci:
Jeśli pasta wyszła wodnista, odstaw ją na sitku na kwadrans albo dodaj jeszcze jedno rozdrobnione jajko – zwiąże nadmiar płynu.
Za mało wyrazista? Wystarczy pół łyżeczki musztardy albo kilka kropel soku z cytryny i od razu robi się charakter.
Gdy cebula za mocno gryzie, zalej pokrojoną wrzątkiem na minutę i odcedź. Zostanie chrupkość, zniknie ostrość.
Nie miksuj tej pasty blenderem. Zrobi się gładka masa bez struktury, a cała przyjemność jest w kawałkach ogórka i kukurydzy.
Majonez dodawaj partiami – najpierw dwie łyżki, wymieszaj, a trzecią dorzuć tylko jeśli pasta wciąż jest sucha.
Jak przechowywać:
Trzymam ją w szczelnym pojemniku w lodówce i zjadam w ciągu dwóch, trzech dni. Nie zostawiam na blacie dłużej niż na czas robienia kanapek. Przed podaniem zawsze mieszam ponownie, bo majonez lubi się lekko rozwarstwić.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast majonezu można dać jogurt naturalny – wyjdzie lżej, choć bardziej kwaskowato. Koperek zastąpi natka pietruszki albo szczypiorek. Tuńczyk w oleju też się nada, tylko pasta będzie tłustsza i bardziej kaloryczna.
Z czym podać:
Najlepsza na świeżym pieczywie, bagietce albo chrupiących krakersach. Kładę obok plasterki ogórka i pomidora, czasem nakładam ją do sałatki albo do wydrążonych warzyw.
Najczęściej zadawane pytania:
Jaki tuńczyk z puszki najlepiej sprawdzi się w paście?
Biorę ten w sosie własnym – ma czystszy smak ryby i mniej kalorii niż wersja w oleju. Niezależnie od rodzaju trzeba go porządnie odsączyć, bo od tego zależy gęstość całej pasty.
Czy zamiast ogórków konserwowych mogę dać świeże?
Możesz, ale najpierw pokrój je, posól i odciśnij z wody, inaczej pasta zrobi się rzadka. Konserwowe dają łagodniejszy smak i lepszą chrupkość, dlatego zwykle po nie sięgam.
Ile gotować jajka, żeby dobrze się kroiły?
Dziewięć do dziesięciu minut na twardo i od razu zimna woda. Wystudzone jajko obiera się bez szarpania i kroi w równą kostkę, która ładnie rozejdzie się w całej masie.
Trzeba pastę schładzać, czy można jeść od razu?
Zjeść można od razu, ale smakuje wtedy jak zbiór osobnych składników. Pół godziny w lodówce wystarczy, żeby smaki się przegryzły i wszystko zaczęło grać razem.
Czym zastąpić majonez, jeśli go nie jem?
Najprościej jogurtem naturalnym albo serkiem śmietankowym. Pasta wyjdzie luźniejsza i bardziej kwaskowata, więc warto ją wtedy mocniej doprawić solą i pieprzem.