Młode ziemniaki z czosnkiem i koperkiem prosto z piekarnika – nie obieram ich wcale, a skórka wychodzi chrupiąca jak z ogniska

Pierwsze młode ziemniaki mają tak cienką skórkę, że obieranie ich to zwykłe marnotrawstwo. U mnie w domu idą do piekarnika w całości, tylko wyszorowane, z oliwą, czosnkiem i garścią przypraw. Wychodzą miękkie w środku, rumiane i chrupiące na wierzchu. Na koniec sypię koperek i talerz pustoszeje szybciej niż mięso obok.

Młode ziemniaki z czosnkiem i koperkiem prosto z piekarnika - nie obieram ich wcale, a skórka wychodzi chrupiąca jak z ogniska

3,7/5 · 98 ocen

Przygotowanie1 godz. 20 min
Pieczenie / gotowanie45 min
Razem2 godz. 5 min

Składniki:

Ziemniaki

  • 1,5 kg małych młodych ziemniaków

Przyprawy i zioła

  • 5 ząbków czosnku
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka suszonego czosnku
  • pół łyżeczki pieprzu
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich lub oregano
  • 1 mały pęczek świeżego koperku

Tłuszcze

  • 5 łyżek oliwy z oliwek lub oleju roślinnego
  • 1 łyżka masła (opcjonalnie)

Przygotowanie:

1. Ziemniaki szoruję pod zimną wodą, najlepiej szczoteczką albo czystą gąbką. Skórki nie zdejmuję. Młoda skórka jest cienka i to właśnie ona robi się w piekarniku najsmaczniejsza.

2. Większe sztuki przekrawam na pół, te najdrobniejsze zostawiam w całości. Chodzi o to, żeby wszystkie kawałki były mniej więcej równe, bo inaczej jedne będą surowe, a drugie spalone.

3. Osuszam je porządnie ściereczką. To krok, który wielu pomija, a mokre ziemniaki w piekarniku tylko parują i nigdy się nie zarumienią.

4. Przekładam ziemniaki do naczynia żaroodpornego i polewam oliwą. Sypię sól, słodką paprykę, suszony czosnek, pieprz i zioła prowansalskie. Nie żałuję soli, ziemniaki lubią ją mocno.

5. Świeży czosnek kroję w cieniutkie plasterki albo przeciskam przez praskę i dorzucam do reszty. Mieszam wszystko ręką, nie łyżką. Ręką od razu czuję, czy każdy kawałek jest oblepiony oliwą i przyprawami.

6. Rozkładam ziemniaki w jednej warstwie, przekrojoną stroną do dołu. Nagrzewam piekarnik do 200 stopni i wstawiam naczynie.

7. Piekę 45-55 minut. Mniej więcej w połowie wyjmuję i delikatnie przemieszuję, żeby przypiekły się ze wszystkich stron. Gotowe są wtedy, gdy widelec wchodzi bez oporu, a wierzch jest złoty i lekko pomarszczony.

8. Zaraz po wyjęciu wrzucam między gorące ziemniaki łyżkę masła i mieszam, aż się rozpuści. To opcjonalne, ale robi ogromną różnicę.

9. Na sam koniec siekam koperek i sypię go na wierzch. Nigdy przed pieczeniem, bo w gorącym piekarniku zwyczajnie się spali i zgorzknieje. Podaję od razu, prosto z naczynia.

Rady babci:

Jeśli boisz się, że świeży czosnek się przypali i zgorzknieje, dorzuć go dopiero przy mieszaniu w połowie pieczenia. Aromat będzie taki sam, a goryczy nie będzie.

Ziemniaki blade i miękkie zamiast chrupiących? Za ciasno leżały w naczyniu. Rozłóż je w jednej warstwie albo weź dwie brytfanki.

Na ostatnie pięć minut możesz podkręcić temperaturę albo włączyć grill. Stój wtedy przy piekarniku, bo z rumianych na spalone robią się w mgnieniu oka.

Gdy ziemniaki wyszły suchawe, wymieszaj je po wyjęciu z łyżką masła i odrobiną oliwy. Wilgotność wraca w minutę.

Za mało wyraziste? Dosól je zaraz po wyjęciu z piekarnika, gdy są jeszcze gorące i błyszczą od tłuszczu. Wtedy sól najlepiej się trzyma.

Jak przechowywać:

Wystudzone ziemniaki trzymam w lodówce w szczelnym pojemniku dwa, najwyżej trzy dni. Dłużej nie ma sensu, bo tracą smak i robią się gumowate. Odgrzewam je w piekarniku albo na suchej patelni, nigdy w mikrofalówce, jeśli zależy mi na chrupkości.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast oliwy spokojnie użyj oleju rzepakowego albo słonecznikowego, mają neutralny smak i dobrze znoszą wysoką temperaturę. Suszony czosnek można zastąpić świeżym, ale weź go wtedy mniej, bo jest dużo ostrzejszy. Zioła prowansalskie zamień na rozmaryn lub tymianek, jeśli wolisz taki aromat.

Z czym podać:

Podaję je do pieczonego lub grillowanego mięsa, albo osobno, z sosem czosnkowym na jogurcie czy dipem z majonezu i świeżych ziół. Latem stawiam obok lekką sałatkę z rukoli i pomidorków koktajlowych i obiad gotowy.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy młode ziemniaki trzeba obierać przed pieczeniem?

Nie, i szkoda byłoby to robić. Skórka młodych ziemniaków jest cienka i w piekarniku robi się chrupiąca. Wystarczy je porządnie wyszorować pod bieżącą wodą.

W jakiej temperaturze i jak długo je piec?

Piekarnik nagrzej do 200 stopni i piecz 45-55 minut. Czas zależy od wielkości ziemniaków, więc sprawdzaj widelcem: ma wchodzić bez oporu. W połowie pieczenia je przemieszaj.

Dlaczego moje ziemniaki nie chcą się zrumienić?

Najczęściej z dwóch powodów: były mokre albo leżały w naczyniu jeden na drugim. Osusz je przed przyprawianiem i rozłóż w jednej warstwie, wtedy nadmiar pary ucieka i wierzch się przypieka.

Kiedy dodać koperek, żeby nie stracił aromatu?

Dopiero po wyjęciu ziemniaków z piekarnika. Świeży koperek w wysokiej temperaturze czernieje i gorzknieje, a posypany na gorące ziemniaki od razu puszcza zapach.

Czy masło na końcu jest konieczne?

Nie, danie bez niego jest zupełnie dobre. Ale łyżka masła wmieszana w gorące ziemniaki dodaje im głębi i takiej aksamitnej powłoki, jakiej sama oliwa nie da.

Takie ziemniaki robię przez całe lato, dopóki są te małe, młode. Postaw je na środku stołu i patrz, jak znikają. Smacznego!