Piersi z kurczaka owinięte boczkiem – pieką się same przez 50 minut, a mięso wychodzi soczyste jak nigdy
Kurczak łatwo wychodzi suchy i każdy o tym wie. U mnie w domu rozwiązanie jest jedno: opasać pierś boczkiem i wstawić do piekarnika. Tłuszcz z boczku topi się powoli i przez cały czas oblewa mięso, więc nic nie ma prawa wyschnąć. Roboty jest kwadrans, resztę robi piekarnik.

Składniki:
Mięso
- 8-9 piersi z kurczaka
- 500-600 g wędzonego boczku pokrojonego w plastry
Przyprawy i tłuszcze
- 2 łyżki przyprawy do kurczaka lub harissy
- 4 łyżki masła lub oleju
- kilka gałązek świeżego tymianku
Płyny
- 5-6 łyżek wody
Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 180 stopni, grzanie góra-dół. Niech się porządnie rozgrzeje, zanim cokolwiek do niego wstawię.
2. Piersi wyjmuję z opakowania i osuszam papierowym ręcznikiem. Nie po łebkach – dociskam ręcznik z każdej strony, aż mięso przestanie być śliskie. Mokry kurczak się dusi zamiast piec.
3. Obsypuję mięso przyprawą do kurczaka albo harissą i wcieram ją palcami. Dwie łyżki na taką ilość to nie za dużo, przyprawa musi jeszcze przebić się przez boczek. Robię to na sucho, bez oliwy i bez marynowania.
4. Każdą pierś owijam plastrami boczku, jeden zachodzi na drugi jak bandaż. Końcówki chowam pod spód, wtedy same się przykleją w piekarniku i nic się nie rozwinie.
5. Układam wszystko na blaszce, jedna obok drugiej, ale nie na styk. Między piersi wciskam gałązki tymianku – kilka na wierzch, kilka pod spód.
6. Na dno blaszki wlewam 5-6 łyżek wody i rozkładam masło albo olej, po kawałku tu i tam. Woda pilnuje, żeby soki się nie przypaliły, a masło robi z nich sos.
7. Wstawiam do nagrzanego piekarnika i piekę 50 minut. Nie otwieram co pięć minut, nie przewracam, nie dolewam. Po jakimś kwadransie zacznie skwierczeć i pachnieć tymiankiem – to znak, że idzie dobrze.
8. Jeśli po tym czasie boczek jest jeszcze blady, daję blaszkę na trzy, cztery minuty wyżej albo pod grill. Pilnuję wtedy jak oka w głowie, bo boczek przypala się w chwilę.
9. Wyjmuję i podaję od razu, gorące. Sos z blaszki zbieram łyżką i polewam nim mięso – tam siedzi cały smak.
Rady babci:
Jak boczek jest bardzo cienki, owijaj podwójnie – taki za cienki wysycha na wiór i nie da mięsu tłuszczu.
Piersi bywają różne. Grubsze niż zwykle sprawdź szpikulcem po 45 minutach: leci przezroczysty sok, to gotowe, leci różowy – dokładasz kwadrans.
Jeśli mięso wyszło suche, następnym razem skróć pieczenie o 10 minut i przykryj blaszkę folią na pierwsze pół godziny.
Boczek jest słony, więc soli już nie dodaję. Ale jeśli używasz harissy, spróbuj jej wcześniej na czubku łyżeczki – bywa naprawdę ostra.
Zostały pojedyncze piersi, a blaszka duża? Zbierz je w kupkę na środku, inaczej sos rozleje się cienko i spali.
Jak przechowywać:
W zamkniętym pojemniku w lodówce trzymają się dwa dni. Odgrzewam zawsze w piekarniku, nigdy w mikrofalówce – wtedy smak i konsystencja zostają takie jak trzeba. Zamrozić też można, tylko boczek po rozmrożeniu nie jest już tak chrupiący.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast boczku równie dobrze sprawdzi się pancetta albo inne wędzone mięso wieprzowe – dadzą podobny smak i ten sam tłuszcz. Przyprawę do kurczaka można zastąpić własną mieszanką słodkiej papryki, czosnku i rozmarynu, jeśli akurat nie masz harissy.
Z czym podać:
Podaję z pieczonymi ziemniakami, ryżem albo świeżą sałatką z pomidorów i ogórków. Do tego zielone warzywa na parze – brokuły albo fasolka szparagowa.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak zrobić, żeby kurczak w boczku nie wyszedł suchy?
Osusz piersi, dopraw na sucho i owiń boczkiem tak, żeby zakrył całe mięso. Tłuszcz z boczku topi się w piekarniku i przez cały czas oblewa kurczaka, dlatego zostaje soczysty.
Czy musi być boczek wędzony, czy surowy też się nada?
Oba się sprawdzą. Wędzony daje mocniejszy, wyrazisty aromat, surowy jest łagodniejszy i bardziej przepuszcza smak przypraw.
Ile piec piersi owinięte boczkiem i w jakiej temperaturze?
50 minut w 180 stopniach. Po tym czasie boczek ma być chrupiący, a mięso w środku białe, bez śladu różowego soku.
Czym zastąpić tymianek?
Rozmarynem albo szałwią – jedno i drugie ładnie podbija smak wieprzowiny i kurczaka. Suszonych ziół użyj mniej niż świeżych, bo są mocniejsze.
Po co dodawać tłuszcz i wodę na blaszkę, skoro boczek sam się wytapia?
Masło albo olej na dnie pilnuje wilgotności mięsa i dodaje smaku. Woda nie pozwala sokom z blaszki przywrzeć i przypalić się, dzięki temu robi się z nich sos.