Gofry z serka wiejskiego – puszyste, z białkiem zamiast pustych kalorii, gotowe zanim czajnik zdąży zagwizdać
Robię je zawsze, kiedy rano nie ma czasu, a trzeba kogoś porządnie nakarmić. Serek wiejski daje wilgotność w środku i chrupiącą skorupkę na zewnątrz, a przy okazji sporo białka. Cała robota to jedna miska i łyżka. Od wyjęcia mąki do pierwszego gofra na talerzu mija u mnie jakieś pół godziny.

Składniki:
Składniki podstawowe
- 200 g serka wiejskiego wysokobiałkowego
- 2 średnie jajka (po rozbiciu około 110 g)
- 120 g mąki pszennej uniwersalnej lub orkiszowej jasnej
- 40 ml mleka roślinnego, na przykład owsianego, kokosowego lub sojowego
- 30 g erytrolu albo zwykłego cukru
- 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia (opcjonalnie)
- olej roślinny do smarowania gofrownicy, do 10 ml
Przygotowanie:
1. Serek, jajka i mleko wyjmuję z lodówki co najmniej pół godziny wcześniej. Zimne składniki nie chcą się porządnie połączyć i ciasto wychodzi zbite – to naprawdę robi różnicę.
2. Do miski przesiewam mąkę. Sitko wydaje się zbędne, ale dzięki niemu nie trzeba potem walczyć z grudkami na dnie.
3. Wbijam jajka, dodaję serek wiejski i mleko roślinne. Wsypuję erytrol albo cukier, a jeśli chcę gofry wyraźnie wyrośnięte, dorzucam też proszek do pieczenia.
4. Mieszam wszystko na jednolitą masę. Jeżeli przeszkadzają mi kawałki serka, przejeżdżam po cieście blenderem ręcznym – ale krótko, kilka sekund. Ciasto rozbite na zupełnie gładki krem traci tę delikatną teksturę, dla której to się robi.
5. Odstawiam miskę na 10 minut. Mąka w tym czasie napije się wilgoci, ciasto lekko zgęstnieje i będzie się dużo lepiej trzymało na płytkach.
6. Gofrownicę nagrzewam na maksymalną moc i czekam, aż będzie naprawdę gorąca. Płytki smaruję cienko olejem – pędzelkiem albo złożonym ręcznikiem papierowym. Robię to przed każdą porcją, nie tylko przed pierwszą.
7. Nakładam ciasto tak, żeby samo rozeszło się trochę na boki, ale nie wypływało poza brzegi. Zamykam pokrywę i przez mniej więcej 4 minuty nie zaglądam. Wiem, że korci – ale każde uchylenie wypuszcza parę i gofr zamiast rosnąć, opada.
8. Gotowe gofry od razu przekładam na kratkę, nigdy jeden na drugi na talerzu. Ułożone w stosik zaparzają się własną parą i po minucie są miękkie jak gąbka.
9. Podaję ciepłe, oprószone cukrem pudrem albo z tym, co akurat jest pod ręką. Z pierwszą porcją idę prosto do stołu, resztę dopiekam po drodze.
Rady babci:
Jeśli ciasto wychodzi zbyt gęste i nie chce się rozejść po płytkach, dolej odrobinę mleka – łyżkę, nie więcej, i dopiero wtedy oceń.
Gofry przywierają najczęściej wtedy, gdy gofrownica nie była dość gorąca albo olej został tylko przy pierwszej porcji. Nagrzej porządnie i smaruj za każdym razem.
Bez proszku do pieczenia też się uda, ale gofry będą niższe i bardziej naleśnikowe. Nie zwiększaj za to jego ilości – nadmiar zostawia gorzki posmak.
Pierwszy gofr prawie zawsze wychodzi gorszy od reszty. Traktuj go jak próbę i po nim reguluj czas pieczenia.
Kiedy chcesz mieć wszystkie gofry ciepłe naraz, trzymaj upieczone na kratce w piekarniku nagrzanym do 80 stopni. Zostaną chrupiące, a nie zaparzą się.
Jak przechowywać:
Najlepsze są prosto z gofrownicy, ale w szczelnym pojemniku w lodówce wytrzymają dwa dni. Przed podaniem odgrzewam je krótko w gofrownicy albo w piekarniku, żeby wróciła chrupkość. Można je też zamrozić – ułożone pojedynczo na blaszce, a po zamrożeniu przesypane do woreczka.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast serka wiejskiego sprawdzi się jogurt grecki albo twarożek, choć konsystencja będzie nieco inna. Mleko krowie spokojnie zastąpisz napojem migdałowym czy sojowym, a cukier miodem, syropem klonowym lub ksylitolem. Zamiast mleka i cukru można też wmieszać starte jabłko albo rozgniecionego banana – pamiętaj tylko, że ciasto zrobi się wtedy wilgotniejsze i wolniej się piecze.
Z czym podać:
Podaję je z cukrem pudrem, świeżymi owocami sezonowymi, dżemem albo łyżką jogurtu waniliowego. Kto lubi słodko, polewa syropem klonowym.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego moje gofry są miękkie zamiast chrupiące?
Najczęściej dlatego, że po upieczeniu trafiły na talerz jeden na drugim i zaparzyły się własną parą. Przekładaj je od razu na kratkę, żeby powietrze krążyło ze wszystkich stron. Pomaga też dopiekanie o minutę dłużej.
Czy zamiast krowiego mogę użyć mleka roślinnego?
Tak, w tym przepisie mleko roślinne jest wręcz podstawą. Owsiane, kokosowe czy sojowe sprawdzą się równie dobrze, każde daje trochę inny aromat. Konsystencja ciasta praktycznie się nie zmienia.
Da się zrobić te gofry bez cukru?
Można wsypać erytrol zamiast cukru w tej samej ilości. Alternatywnie dosłodź ciasto startym na grubych oczkach jabłkiem albo małym rozgniecionym bananem. Wtedy ciasto będzie wilgotniejsze, więc daj gofrom chwilę dłużej na płytkach.
Co się stanie, jeśli pominę proszek do pieczenia?
Nic złego, gofry i tak się upieką. Będą jednak niższe, gęstsze i mniej puszyste. Jeśli zależy ci na wysokich, wyrośniętych gofrach, tej jednej trzeciej łyżeczki lepiej nie odpuszczać.
Jak sprawić, żeby ciasto nie przywierało do gofrownicy?
Płytki muszą być dobrze nagrzane i cienko natłuszczone przed każdą porcją, nie tylko przed pierwszą. Wystarczy przetrzeć je pędzelkiem albo papierowym ręcznikiem z odrobiną oleju. Nie otwieraj też gofrownicy zbyt wcześnie – niedopieczone ciasto trzyma się płytek.