Ciasto drożdżowe z jagodami i kruszonką – na mleku skondensowanym, dlatego jest miękkie jeszcze drugiego dnia
To ciasto piekę, kiedy w zamrażarce leżą jagody z lata i trzeba je w końcu zużyć. Zamiast zwykłego mleka daję mleko skondensowane niesłodzone – ciasto wychodzi po nim wilgotne i długo nie czerstwieje. Na wierzchu maślana kruszonka, która robi się chrupiąca i wsiąka w sok z owoców. Roboty przy tym niewiele, tylko cierpliwości trzeba, bo drożdże swoje muszą wyrosnąć.

Składniki:
Ciasto drożdżowe
- 600 g mąki pszennej typ 550
- 1 opakowanie drożdży suszonych albo 25 g świeżych
- 200 g mleka skondensowanego niesłodzonego (UHT)
- 2 jajka klasy L
- 60 g cukru (albo więcej, jak kto lubi słodziej)
- 120 g roztopionego masła
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego albo 1 łyżka cukru waniliowego
- szczypta soli
- około 300 g owoców jagodowych, mrożonych – nie rozmrażać
Kruszonka
- 100 g mąki
- 60 g zimnego masła
- 60 g cukru
Przygotowanie:
1. Jeśli macie drożdże świeże, zacznijcie od rozczynu. Do miski wlewam mleko skondensowane, kruszę drożdże, dosypuję łyżkę cukru i dwie pełne łyżki mąki. Mieszam i odstawiam na kwadrans, aż się zagęści i pokryje pianką. Przy drożdżach suszonych ten krok pomijam.
2. Mąkę przesiewam do dużej miski – to nie fanaberia, przesiana lepiej chłonie. Dorzucam cukier, wanilię, sól i drożdże suszone albo gotowy rozczyn. Wlewam mleko skondensowane i jajka.
3. Wyrabiam hakiem na niskich obrotach, tylko tyle, żeby wszystko się złapało w jedną masę. Wtedy powoli wlewam roztopione masło i wyrabiam dalej pełne dziesięć minut. Nie skracajcie tego – ciasto ma zejść z boków miski, być gładkie, sprężyste i nie kleić się do palców.
4. Miskę przykrywam ściereczką i stawiam w cieple, z dala od przeciągu. Ciasto rośnie godzinę i kwadrans, aż podwoi objętość. U mnie zwykle idzie do wyłączonego piekarnika z zapaloną lampką.
5. W tym czasie robię kruszonkę. Mąka, zimne masło prosto z lodówki i cukier – zagniatam palcami krótko, aż zrobią się nierówne grudki. Nie ugniatam w kulę, bo wtedy zamiast kruszonki wyjdzie placek. Odstawiam ją w chłodne miejsce.
6. Wyrośnięte ciasto krótko zagniatam, żeby odeszło powietrze, i rozprowadzam na blasze wyłożonej papierem – 20×30 cm albo 24×35 cm, jak kto ma. Rozciągam rękami do samych rogów, równo. Zostawiam jeszcze na 20-30 minut, niech odpocznie i podrośnie.
7. Mrożone jagody obtaczam w łyżce skrobi ziemniaczanej i dopiero wtedy sypię je na ciasto – skrobia zwiąże sok i spód nie zrobi się mokry. Rozkładam owoce równo, bez ściskania, i całość obsypuję kruszonką.
8. Piekarnik nagrzewam do 180°C bez termoobiegu, a z termoobiegiem do 165-170°C. Blachę wstawiam na drugi poziom od dołu i piekę 40-50 minut. Sprawdzam patyczkiem – ma wyjść suchy, a wierzch być złoty.
9. Wyjmuję i studzę na blasze. Ciepłe ciasto drożdżowe źle się kroi i mnie się pod nożem, więc trzeba wytrzymać. Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem.
Rady babci:
Wszystkie składniki wyjmijcie z lodówki wcześniej. Zimne jajka i zimne mleko potrafią zatrzymać drożdże w miejscu i ciasto rośnie wtedy w nieskończoność.
Jeśli po dziesięciu minutach wyrabiania ciasto wciąż klei się do rąk, nie dosypujcie mąki na oślep – dajcie mu jeszcze dwie, trzy minuty w mikserze, masło musi się wchłonąć.
Kruszonkę róbcie dopiero wtedy, gdy ciasto już rośnie na blasze. Jak poleży w cieple godzinę, masło zmięknie i zamiast grudek dostaniecie ciągnącą masę.
Gdyby wierzch złapał kolor za szybko, przykryjcie blachę kawałkiem folii aluminiowej i dopieczcie do końca. Środek potrzebuje swoich minut.
Owoców nie rozmrażajcie i nie sypcie ich więcej, niż trzeba – nadmiar soku zrobi z ciasta mokry spód, którego już niczym nie uratujecie.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku albo pod folią spożywczą ciasto trzyma się w temperaturze pokojowej dwa dni. W lodówce wytrzyma cztery, ale kruszonka wtedy mięknie. Przed podaniem podgrzejcie kawałek chwilę – wraca do siebie.
Czym zastąpić składniki:
Mąkę typ 550 można zastąpić uniwersalną, tylko ciasto wyjdzie odrobinę cięższe. Masło w kruszonce zamienicie na margarynę, ale smak będzie płaski. Zamiast jagód dajcie maliny, borówki albo truskawki w tej samej ilości – zawsze obtoczone w skrobi.
Z czym podać:
Najlepiej z kubkiem zimnego mleka albo mocnej herbaty. Na ciepło, z gałką lodów waniliowych lub łyżką bitej śmietany, robi się z tego prawdziwy deser, a na wynos świetnie sprawdza się na piknik i do pracy.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy jagody trzeba rozmrozić przed pieczeniem?
Nie, i lepiej tego nie robić. Rozmrożone puszczają sok już na cieście i spód robi się mokry. Sypcie je prosto z zamrażarki, wcześniej obtoczone w łyżce skrobi ziemniaczanej.
Ile czasu ciasto drożdżowe powinno rosnąć?
Pierwsze wyrastanie trwa około godziny i kwadransa, czasem do godziny czterdziestu – liczy się nie zegar, tylko podwojona objętość. Po rozłożeniu na blasze dajcie mu jeszcze 20-30 minut.
Jak zrobić kruszonkę, żeby była chrupiąca, a nie twarda?
Masło musi być zimne, prosto z lodówki, a zagniatanie krótkie – tylko do momentu, aż pod palcami zrobią się grudki. Im dłużej ugniatacie, tym bardziej masło się rozgrzewa i kruszonka spieka się w skorupę.
W jakiej temperaturze i na którym poziomie piec?
180°C bez termoobiegu albo 165-170°C z termoobiegiem, przez 40-50 minut. Blachę wstawcie na drugi poziom od dołu, żeby wierzch z kruszonką nie przypalił się, zanim środek się upiecze.
Czy zamiast świeżych drożdży mogę wziąć suszone?
Tak, jedno opakowanie suszonych zastępuje 25 g świeżych. Przy suszonych nie robicie rozczynu – wsypujecie je od razu do przesianej mąki razem z cukrem i solą.