Salsa z kukurydzy z fetą i limonką – pięć minut roboty, a miska pustoszeje szybciej, niż zdejmę fartuch
Nie trzeba nic gotować, nie trzeba nic piec. Kroi się jedną papryczkę, wyciska pół limonki i miesza w miseczce. Pół godziny w lodówce robi resztę – kukurydza przechodzi solą, chili i kwaskiem, a feta zostaje kruszona, nie rozpuszczona. U mnie w domu to ratunek, kiedy ktoś dzwoni, że wpadnie za godzinę.

Składniki:
- 1 ½ szklanki kukurydzy
- 1 papryczka jalapeño, drobno posiekana (nasiona i błonki wyjmij, jeśli ma być łagodniej)
- ½ łyżeczki soli
- ½ łyżeczki sproszkowanej papryki chili
- sok z ½ limonki
- 2 łyżki świeżej kolendry, drobno posiekanej (opcjonalnie)
- 2 uncje sera feta, pokruszonego (mniej więcej ¼ szklanki)
Przygotowanie:
1. Zaczynam od jalapeño. Przekrawam wzdłuż i patrzę, dla kogo robię. Jak mają jeść dzieci, wyskrobuję łyżeczką nasiona i te jasne błonki w środku – to w nich siedzi cała ostrość. Jak siadamy sami, zostawiam wszystko.
2. Potem siekam papryczkę naprawdę drobno, na kawałeczki wielkości ziarenka kukurydzy. Duże kęsy zdradzają się w ustach i ktoś potem sapie nad talerzem.
3. Kukurydzę odsączam i osuszam. To krok, który wszyscy pomijają, a szkoda – mokre ziarenka rozwadniają całą miskę. Rozkładam je na ręczniku papierowym i klepię z wierzchu drugim.
4. Do małej miski wsypuję kukurydzę i posiekane jalapeño. Dosypuję sól i sproszkowaną paprykę chili, mieszam łyżką, żeby przyprawy oblepiły ziarenka, zanim wejdzie cokolwiek mokrego.
5. Wyciskam sok z połówki limonki wprost do miski. Trzymam ją przekrojoną stroną do góry i wyciskam przez palce – pestki zostają na dłoni, nie w salsie.
6. Jeśli używam kolendry, dorzucam ją teraz. Siekam razem z cieniutkimi łodyżkami, bo w nich jest najwięcej smaku – wyrzucam tylko te twarde, grube końce.
7. Na koniec kruszę fetę palcami prosto nad miską i mieszam już delikatnie, kilkoma ruchami. Ma zostać w kawałeczkach, a nie zamienić się w białą papkę.
8. Próbuję. Zawsze próbuję. Kukurydza raz jest słodka jak cukierek, raz mdła, więc czasem trzeba dołożyć szczyptę soli albo dolać jeszcze trochę soku z limonki.
9. Wstawiam miskę do lodówki na jakieś pół godziny. Sól przez ten czas wyciąga z kukurydzy sok, chili się rozejdzie i dopiero wtedy to naprawdę smakuje.
10. Przed podaniem zaglądam jeszcze raz. Jak salsa wygląda na suchą, skrapiam ją odrobiną limonki albo dolewam łyżeczkę wody i mieszam – od razu robi się soczysta.

Rady babci:
Sproszkowane chili podpraż przez pół minuty na suchej patelni, zanim je wsypiesz. Zapachnie na całą kuchnię i smak zrobi się głębszy, ale pilnuj – po minucie już się przypala i gorzknieje.
Za ostro? Dorzuć jeszcze trochę pokruszonej fety i wyciśnij więcej limonki. Tłuszcz i kwas ściągają ogień z języka lepiej niż woda.
Za mdło? To prawie zawsze brak soli, nie brak chili. Dosyp szczyptę, wymieszaj i poczekaj pięć minut, zanim ocenisz.
Chcesz wersję kremową, taką jak z ulicznego wózka? Wmieszaj łyżkę majonezu. Wystarczy jedna, więcej i salsa zrobi się ciężka.
Rozwodniona salsa to zwykle wina nieosuszonej kukurydzy. Odlej nadmiar płynu, dosyp trochę fety i dopraw jeszcze raz – poprawki nie ma innej.
Jak przechowywać:
Najlepsza jest tego samego dnia, kiedy ją zrobisz – potem kukurydza wysycha i traci chrupkość. W zamkniętym pojemniku w lodówce postoi do następnego dnia, ale przed podaniem odśwież ją sokiem z limonki albo łyżeczką wody.
Czym zastąpić składniki:
Latem najlepsza jest kukurydza ścięta prosto z kolby, na surowo albo zblanszowana minutę we wrzątku. Mrożona jest dobra przez cały rok – rozmroź ją całkowicie i osusz. Puszka też się obroni, tylko odcedź i przepłucz ziarenka, żeby zgubić ten metaliczny posmak. Fetę można pominąć albo zastąpić serem roślinnym, jeśli ktoś nie je nabiału.
Z czym podać:
Podaję ją z mocnymi nachosami prosto z miski, nakładam do tacos albo na grillowanego kurczaka i rybę. Na lekki obiad wystarczy sypnąć ją na sałatę skropioną oliwą.
Najczęściej zadawane pytania:
Muszę mieć świeżą kukurydzę, czy wystarczy mrożona albo z puszki?
Wystarczy każda. Mrożoną rozmroź do końca i osusz ręcznikiem papierowym, a tę z puszki odcedź i przepłucz zimną wodą. Cały sekret to sucha kukurydza – reszta wychodzi tak samo.
Czy to bardzo ostre? Chcę zrobić dla dzieci.
Ostrość ustawiasz sama przy krojeniu jalapeño. Wyskrob nasiona i jasne błonki, a zostanie tylko delikatne ciepło. Zostaw je w środku, jeśli chcesz, żeby szczypało.
Ile ta salsa wytrzyma w lodówce?
Zjedz ją tego samego dnia, wtedy jest najlepsza. Kukurydza szybko oddaje wodę i robi się sucha, więc dłuższe stanie jej nie służy. Jak zostanie na jutro, skrop limonką przed podaniem.
Można to przygotować dzień wcześniej na imprezę?
Wszystko oprócz sera wymieszaj najwyżej cztery godziny przed podaniem. Fetę pokrusz dopiero na chwilę przed, bo w soku z limonki mięknie i się rozpada. Samą kukurydzę i jalapeño możesz pokroić wcześniej i trzymać osobno.
Da się zrobić bez sera i bez kolendry?
Da się i nadal jest dobra. Bez fety wyjdzie wersja bez nabiału – wtedy dosyp szczyptę soli więcej, bo ser ją tu dostarczał. Kolendra i tak jest opcjonalna, nie każdy ją lubi.