Szaszłyki z kurczaka w sosie bang bang – pół godziny w marynacie, cztery minuty na ruszcie i talerz pustoszeje

Robię je zawsze wtedy, kiedy nie mam głowy do wielkiego gotowania, a chcę, żeby na stole stało coś, po co ludzie sięgają dwa razy. Kurczak marynuje się w prostych przyprawach z kuchennej szafki, a cała robota to nadzianie na patyczki i kilka minut nad żarem. Sos bang bang mieszam trzepaczką w miseczce, słodki od miodu i sosu chili, z ostrością, którą sami sobie ustawiacie. Od pierwszego kroju noża do talerza schodzi mi mniej niż trzy kwadranse.

Szaszłyki z kurczaka w sosie bang bang - pół godziny w marynacie, cztery minuty na ruszcie i talerz pustoszeje

4,8/5 · 127 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie30 min
Razem45 min
Porcje4
Kalorie250 kcal

Składniki:

Kawałki kurczaka na patyku

  • 500 g filetów z kurczaka, pokrojonych w kostkę o boku około 2,5 cm
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka czosnku granulowanego
  • 1 łyżeczka cebuli w proszku
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • sól i pieprz do smaku
  • patyczki do szaszłyków – drewniane (namoczone w wodzie 10-15 minut) albo metalowe

Sos bang bang

  • 125 ml majonezu
  • 2 łyżki słodkiego sosu chili
  • 1 łyżka sosu sriracha (tyle, ile kto lubi)
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżeczka octu ryżowego
  • szczypta soli

Przygotowanie:

1. Filety kroję w kostkę o boku mniej więcej 2,5 cm. Pilnuję, żeby kawałki były podobnej wielkości – inaczej jedne wyschną, a drugie zostaną surowe w środku.

2. Mięso przekładam do miski, wlewam 2 łyżki oleju rzepakowego i sypię czosnek granulowany, cebulę w proszku i wędzoną paprykę. Solę i pieprzę, i tu nie żałuję soli, bo kurczak sam z siebie jest mdły.

3. Mieszam ręką, aż każdy kawałek błyszczy od przypraw. Odstawiam na co najmniej pół godziny, a jak mam czas, wstawiam do lodówki nawet na całą dobę – im dłużej stoi, tym głębiej przyprawy wchodzą w mięso.

4. W tym czasie zalewam drewniane patyczki zimną wodą i zostawiam je na 10-15 minut. Suchy patyk na ruszcie zwyczajnie się zapala.

5. Do małej miseczki daję majonez, słodki sos chili, srirachę, miód, ocet ryżowy i szczyptę soli. Ubijam trzepaczką, aż sos zrobi się gładki i błyszczący. Próbuję łyżeczką i dopiero wtedy decyduję, czy dolać jeszcze srirachy. Odstawiam do lodówki.

6. Kurczaka wyjmuję z zimna na kwadrans przed grillowaniem, żeby doszedł do temperatury pokojowej. Nadziewam kawałki na patyczki – blisko siebie, ale bez wciskania na siłę, żeby między nimi został prześwit i gorąc obszedł mięso dookoła.

7. Rozgrzewam grill do średnio wysokiej temperatury. Ruszt musi być naprawdę gorący – kurczak ma zasyczeć w chwili, gdy go położę, wtedy się nie przyklei.

8. Grilluję po 3-4 minuty z każdej strony, obracając szaszłyki, aż mięso zbrązowieje na krawędziach, a w środku pokaże 74 stopnie. Bez termometru sprawdzam nożem: sok ma być przezroczysty, nie różowy.

9. Zdejmuję szaszłyki na deskę i daję im 5 minut spokoju, żeby soki rozeszły się po mięsie. Dopiero potem polewam sosem bang bang albo stawiam go w miseczce obok do maczania, a na wierzch sypię sezam, szczypiorek lub kolendrę.

Szaszłyki z kurczaka w sosie bang bang - pół godziny w marynacie, cztery minuty na ruszcie i talerz pustoszeje

Rady babci:

Zanim wrzucisz surowe mięso do miski, odlej dwie łyżki marynaty do osobnego kubeczka. Tym pędzlujesz szaszłyki nad ogniem – smaku przybywa, a nic surowego nie wraca na mięso.

Jeśli kurczak wychodzi suchy, to prawie zawsze wina zbyt długiego grillowania. Cztery minuty na stronę to maksimum, a resztę roboty robi odpoczynek pod ściereczką.

Sos wyszedł za ostry? Dolej trochę miodu i dodatkową łyżkę majonezu, wymieszaj i spróbuj jeszcze raz. Za rzadki – wstaw na pół godziny do lodówki, zgęstnieje.

Gdy sos postoi dzień czy dwa, może się lekko rozwarstwić. Nic w tym złego, wystarczy energicznie ubić trzepaczką tuż przed podaniem.

Nie masz grilla? Piekarnik nagrzany do 200 stopni załatwia sprawę – szaszłyki układam na kratce z blachą pod spodem i obracam w połowie pieczenia.

Jak przechowywać:

Upieczone szaszłyki trzymam w zamkniętym pojemniku w lodówce do trzech dni i zostają zaskakująco soczyste. Sos bang bang przygotowuję nawet trzy dni wcześniej i przechowuję osobno, szczelnie zakryty. Surowe zamarynowane mięso może czekać w lodówce do 24 godzin.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast piersi biorę czasem filety z udek – są tłustsze i wybaczają, gdy je przetrzymam nad żarem. Na lżejszy sos zastępuję połowę majonezu jogurtem greckim. Kto nie ma srirachy, użyje sambal oelek albo zwykłego ostrego sosu, a przy diecie bezglutenowej trzeba sprawdzić etykietę słodkiego sosu chili.

Z czym podać:

U mnie idą do ryżu z kolendrą i limonką albo na miskę mieszanych sałat z awokado. Na przyjęciu układam je na dużym półmisku, dookoła paski papryki, plastry ogórka i cząstki limonki do wyciskania.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy zamiast piersi mogę wziąć udka z kurczaka?

Jak najbardziej, filety z udek sprawdzają się tu nawet lepiej. Mają więcej tłuszczu, więc wychodzą soczystsze i nie wysychają, gdy zapomnisz o nich na minutę dłużej.

Czym zastąpić srirachę, jeśli jej nie mam?

Wystarczy dowolny ostry sos, jaki masz w lodówce – sambal oelek, harissa albo łagodniejszy sos chili. Dodawaj po pół łyżeczki i próbuj, bo ostrość sosów potrafi się mocno różnić.

Muszę moczyć drewniane patyczki przed grillowaniem?

Tak, i to nie jest fanaberia. Dziesięć, piętnaście minut w zimnej wodzie wystarczy, żeby patyk nie zajął się ogniem i nie rozsypał ci szaszłyka na ruszcie.

Da się je zrobić w piekarniku, bez grilla?

Da się i wychodzą bardzo dobrze. Piekarnik nagrzej do 200 stopni i piecz szaszłyki 20-25 minut, obracając je w połowie czasu.

Jak ostry jest sos bang bang?

W tych proporcjach jest łagodny, najwyżej średnio pikantny – miód i słodki sos chili sporo łagodzą. Ostrość ustawiasz ilością srirachy, więc mieszaj, próbuj i dopiero potem dolewaj.

Zrób je raz, a zobaczysz, że przy następnym grillowaniu ktoś w domu sam wyciągnie patyczki z szuflady. Smacznego.