Czekoladowe kuleczki w waniliowej polewie – pieczone w foremce zamiast smażone, trzydzieści sześć sztuk gotowych w pół godziny

To takie małe czekoladowe co nieco, które piecze się w foremce, a nie smaży w garnku tłuszczu. Ciasto mieszam ręcznie w dwóch miskach, bez miksera i bez wyrastania. W piekarniku siedzą dziesięć minut, potem kąpiel w waniliowej polewie i po sprawie. U mnie w domu robię je zawsze, gdy ktoś zapowie się na kawę, a ja mam pół godziny.

Czekoladowe kuleczki w waniliowej polewie - pieczone w foremce zamiast smażone, trzydzieści sześć sztuk gotowych w pół godziny

4,7/5 · 87 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie10 min
Razem30 min
Porcje36
Kalorie103 kcal

Składniki:

Na kuleczki

  • 240 g mąki pszennej uniwersalnej (2 szklanki)
  • 1/2 szklanki kakao bez cukru
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 szklanki roztopionego masła niesolonego
  • 1/2 szklanki drobnego cukru
  • 1/2 szklanki brązowego cukru, mocno ubitego w miarce
  • 2 duże jajka i do tego 1 żółtko
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 1/2 szklanki mleka pełnotłustego
  • 1/3 szklanki kwaśnej śmietany

Na waniliową polewę

  • 2 szklanki cukru pudru
  • 1/4 szklanki mleka pełnotłustego
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 175 stopni i szykuję formy: trzy albo cztery foremki na kuleczki, a jak ich nie mam, to dwie blachy na mini muffinki, razem 24 dołki. Każdy dołek smaruję cienko tłuszczem, palcem albo pędzelkiem. Cienko, bo grubo posmarowane brzegi robią się potem tłuste.

2. W dużej misce łączę mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę i sól. Mieszam trzepaczką dobrze, przez chwilę, aż kolor będzie równy, bez jaśniejszych smug mąki. To ważne, bo sody nie da się już potem rozprowadzić.

3. W drugiej misce rozcieram roztopione masło z białym i brązowym cukrem, aż masa zrobi się gładka i trochę puszysta. Wbijam dwa jajka, dodaję żółtko i wanilię, i mieszam do połączenia. Masa ma być błyszcząca.

4. W kubku mieszam mleko z kwaśną śmietaną na jednolitą, gładką maź. Do masy z masłem dosypuję suche składniki na przemian z tą mleczną mieszanką: zaczynam od sypkich i na sypkich kończę. Mieszam łyżką, spokojnie, tylko do momentu, aż zniknie ostatni ślad mąki. Ani jednego ruchu więcej, bo od nadmiaru mieszania kuleczki robią się zbite i gumowate.

5. Ciasto nakładam do foremek małą gałkówką albo dwiema łyżkami, do trzech czwartych wysokości dołka. Nie wyżej, bo ciasto rośnie i wyjdzie z niego grzybek zamiast kuleczki. Jak ciasto rozleje się po brzegach, zbieram nadmiar palcem.

6. Piekę około 10 minut. Sprawdzam wykałaczką w środku najgrubszej sztuki: chcę, żeby wyszła z kilkoma wilgotnymi okruszkami, a nie sucha jak wiór. Wtedy kuleczki są w środku miękkie. Zostawiam je w formie na trzy, cztery minuty, potem przekładam na kratkę i studzę do końca.

7. Na polewę wsypuję cukier puder do miski, wlewam 3 łyżki mleka i wanilię, i rozcieram na gładko. Jak masa jest za gęsta i nie chce spływać z łyżki, dolewam resztę mleka po odrobinie, aż będzie jak płynny miód. Zbyt rzadka polewa zsunie się z kuleczek i zostanie kałuża na kratce.

8. Całkiem wystudzone kuleczki maczam pojedynczo w polewie, obracam i podnoszę nad miską, żeby nadmiar spłynął. Odkładam na kratkę, a pod spód podstawiam papier albo blachę, bo będzie kapać. Kto lubi grubszą, białą warstwę, macza jeszcze raz albo dwa, ale zawsze po przeschnięciu poprzedniej. Czekam, aż polewa całkiem stwardnieje, dopiero potem układam je na paterze.

Czekoladowe kuleczki w waniliowej polewie - pieczone w foremce zamiast smażone, trzydzieści sześć sztuk gotowych w pół godziny

Rady babci:

Mąkę nakładaj do miarki łyżką i zgarniaj wierzch nożem. Nabierana prosto z torebki ubija się w miarce i wchodzi jej o wiele za dużo, a wtedy kuleczki wychodzą suche.

Wyjmij jajka, mleko i śmietanę z lodówki pół godziny wcześniej. Zimne składniki wrzucone do roztopionego masła zbijają je w drobne grudki i ciasto robi się nierówne.

Jeśli chcesz mocniejszy, ciemniejszy smak czekolady, wsyp do sypkich składników łyżkę kawy rozpuszczalnej. Kawy nie poczujesz, a kakao zrobi się głębsze.

Zbite, ciężkie kuleczki to prawie zawsze wina za długiego mieszania. Odłóż łyżkę w chwili, gdy przestajesz widzieć mąkę, nawet jeśli ciasto wygląda niedbale.

Za rzadka polewa? Dosyp cukru pudru po łyżce. Za gęsta? Dolej mleka po łyżeczce, nie więcej naraz, bo z gęstej w wodnistą przechodzi się w jednej chwili.

Jak przechowywać:

W szczelnym pudełku w temperaturze pokojowej trzymają się dwa, trzy dni, a w lodówce do tygodnia. Układaj je dopiero wtedy, gdy polewa całkiem zastygnie, inaczej się posklejają. Można je też zamrozić do trzech miesięcy, ale niepolukrowane i całkiem wystudzone, w woreczku; rozmrażasz na blacie przez godzinę i dopiero wtedy maczasz w polewie.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast foremki na kuleczki spokojnie użyj blachy na mini muffinki, reszta postępowania bez zmian. Do ciasta możesz dorzucić pół szklanki mini kropli czekoladowych, a w polewie zastąpić dwie łyżki cukru pudru masłem orzechowym, jeśli lubisz orzechowy smak.

Z czym podać:

Podaję je do porannej kawy albo popołudniowej herbaty, ułożone w piramidkę na paterze i lekko oprószone cukrem pudrem. Dzieciom stawiam obok kubek zimnego mleka do maczania.

Najczęściej zadawane pytania:

Nie mam foremki na kuleczki, da się to zrobić inaczej?

Tak, blacha na mini muffinki sprawdza się równie dobrze i nic w przepisie nie trzeba zmieniać. Wyjdą trochę bardziej płaskie od spodu, ale po oblaniu polewą nikt tego nie zauważy. Czas pieczenia zostaje ten sam, około 10 minut.

Dlaczego moje kuleczki wyszły zbite i ciężkie?

Prawie zawsze przyczyną jest za długie mieszanie ciasta po połączeniu mokrych i sypkich składników. Gluten się rozwija i zamiast lekkiego miękiszu robi się guma. Mieszaj tylko do zniknięcia mąki, nawet jeśli ciasto wygląda na niedokończone.

Jakie kakao wybrać, żeby smak był wyraźny?

Bierz ciemne kakao bez cukru, im lepszej jakości, tym mocniejszy smak i głębszy kolor. Kakao z cukrem albo gotowy napój czekoladowy nie zadziała, bo zaburzy proporcje słodyczy. Warto je przesiać, bo lubi się zbrylać.

Można je upiec dzień wcześniej?

Można, a nawet warto, bo smak kakao przez noc się pogłębia. Przechowaj je bez polewy w szczelnym pudełku, a polej dopiero przed podaniem, żeby wyglądały świeżo. Polewa robi się w trzy minuty, więc to żadna strata czasu.

Polewa spływa i nie chce zastygnąć, co robić?

To znak, że jest za rzadka; dosyp cukru pudru po łyżce, aż zacznie leniwie spływać z łyżki, a nie kapać jak mleko. Maczaj wyłącznie całkiem zimne kuleczki, bo ciepłe rozpuszczają polewę. Zostaw je na kratce w chłodnym miejscu, aż warstwa stwardnieje pod palcem.

Zrób jedną porcję, a przekonasz się, że trzydzieści sześć sztuk to wcale nie tak dużo. Smacznego.