Pieczarki duszone w maśle z sosem Worcestershire – pół godziny na małym ogniu i nagle to one są gwiazdą obiadu
Trzy składniki, jeden garnek i trochę cierpliwości. Pieczarki siedzą w maśle z sosem Worcestershire, aż zrobią się miękkie jak masło i ciemne od sosu. U mnie w domu robię je, kiedy chcę, żeby zwykły obiad miał w sobie coś więcej. I zawsze schodzą pierwsze.

Składniki:
Sos
- 240 ml sosu Worcestershire
- 227 g masła niesolonego
Grzyby
- 907 g pieczarek w całości
Do posypania
- suszona pietruszka (nieobowiązkowo)
Przygotowanie:
1. Pieczarki oczyść na sucho. Bierzesz miękką szczoteczkę albo wilgotną ściereczkę i zbierasz z kapeluszy resztki ziemi. Wody nie żałuj sobie do herbaty, nie do grzybów – nasiąknięte pieczarki nigdy dobrze nie zbrązowieją.
2. Zostaw je w całości. Nie kroję, nie dzielę na połówki. Cały kapelusz trzyma kształt przez te trzydzieści minut i w środku zostaje soczysty.
3. Wybierz duży garnek, taki z grubszym dnem. Grzyby muszą się w nim swobodnie zmieścić i mieć miejsce, żeby je przemieszać, a nie tłoczyć się jeden na drugim.
4. Wrzuć wszystko naraz: pieczarki, masło pokrojone na kawałki i cały sos Worcestershire. Nie trzeba nic wcześniej podsmażać ani rozpuszczać osobno.
5. Postaw na średnim ogniu i poczekaj, aż masło się rozejdzie, a w garnku zacznie cicho bulgotać. Nie na dużym płomieniu – sos zbyt szybko zgęstnieje i przypali się na dnie.
6. Duś około pół godziny, mieszając co kilka minut. Na początku wyda ci się, że płynu jest za dużo. Grzyby oddadzą jeszcze swoją wodę, a potem powoli zaczną ją wypijać z powrotem razem z sosem.
7. Pod koniec pieczarki mają być naprawdę miękkie, ciemne i błyszczące, a sos ma oblepiać je gęstą warstwą. Sprawdź nożem albo widelcem – powinien wchodzić bez oporu. Jeśli jeszcze stawiają opór, daj im kolejne pięć, dziesięć minut.
8. Spróbuj sosu. Za mało wyrazisty? Chlust sosu Worcestershire i chwila na ogniu, żeby się połączyło.
9. Zdejmij z ognia, posyp suszoną pietruszką, jeśli masz ochotę, i podawaj gorące, prosto z garnka.

Rady babci:
Nie skracaj duszenia. To właśnie te trzydzieści minut robią z pieczarek aksamit – przy krótszym gotowaniu wychodzą gumowate, a sos zostaje wodnisty.
Jeśli sos po pół godziny wciąż jest rzadki, zdejmij pokrywkę i podnieś odrobinę ogień na kilka minut. Odparuje i zgęstnieje sam.
Gdy masło zacznie się oddzielać i pływać osobno na wierzchu, zdejmij garnek z ognia i porządnie zamieszaj – zwykle wraca do siebie. Następnym razem trzymaj mniejszy płomień.
Suszoną pietruszkę rozetrzyj w palcach albo przez chwilę podgrzej na suchej patelni, zanim posypiesz. Wtedy pachnie, a nie tylko leży.
Bierz dobre masło. Przy tak krótkiej liście składników to ono decyduje, czy sos będzie kremowy, czy tylko tłusty.
Jak przechowywać:
Resztki przełóż do szczelnego pojemnika i trzymaj w lodówce do trzech dni. Odgrzewaj powoli na patelni, na małym ogniu, żeby masło się nie rozwarstwiło. Do zamrażarki ich nie wkładaj – po rozmrożeniu robią się miękkie i wodniste.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast białych pieczarek możesz wziąć brązowe – dają wyraźniejszy, bardziej leśny smak. Masło da się zastąpić klarowanym, wtedy sos wychodzi orzechowy, albo oliwą, ale wtedy tracisz tę kremowość, dla której to danie się robi.
Z czym podać:
Najlepiej obok steka albo pieczonego kurczaka, jako dodatek, który kradnie show. Sprawdzają się też wymieszane z makaronem albo nałożone na kromkę bagietki, a szczypta gruboziarnistej soli morskiej na wierzchu daje przyjemny chrupnięcie.
Najczęściej zadawane pytania:
Jakie pieczarki najlepiej wziąć do tego przepisu?
Białe pieczarki w całości, najlepiej małe albo średnie, żeby wszystkie doszły w tym samym czasie. Dobrze chłoną masło z sosem i nie rozpadają się przez pół godziny duszenia.
Czy trzeba myć pieczarki pod wodą?
Lepiej nie. Wystarczy szczoteczka albo lekko wilgotna ściereczka, bo pieczarki chłoną wodę jak gąbka i potem robią się miękkie oraz mdłe. Moczenia w misce unikaj zupełnie.
Można dać mniej sosu Worcestershire, jeśli boję się, że będzie za ostry w smaku?
Oczywiście, ilość spokojnie dopasujesz do siebie. Zacznij od mniejszej porcji, a pod koniec duszenia spróbuj i dolej tyle, ile ci pasuje.
Ile to się właściwie dusi i skąd wiem, że gotowe?
Około trzydziestu minut na średnim ogniu. Gotowe są wtedy, gdy widelec wchodzi bez najmniejszego oporu, a sos zrobił się gęsty i oblepia grzyby.
Czy to danie jest bezglutenowe i wegetariańskie?
Wegetariańskie tak, bo poza grzybami i masłem nic tu nie ma. Z glutenem sprawdź etykietę swojego sosu Worcestershire – bywają wersje ze słodem jęczmiennym, więc jeśli to dla ciebie ważne, weź taki z oznaczeniem bezglutenowym.