Czekoladowe gofry brownie z masłem orzechowym – bez mąki i bez cukru, a smakują jak ciepłe ciasto prosto z blachy
To nie są zwykłe gofry. Ciasto ma trzy składniki na krzyż, a wychodzi z tego coś, co w środku jest miękkie jak brownie, a na wierzchu chrupie. Robię je wtedy, gdy najdzie mnie ochota na słodkie, a nie chce mi się rozgrzewać piekarnika dla jednej osoby. Od wyjęcia jajka do pierwszego kęsa mija u mnie jakieś dziesięć minut.

Składniki:
Mokre składniki
- 15 g kremowego masła orzechowego bez cukru
- 1 bardzo duże jajko
- 5-10 ml wody do rozrzedzenia ciasta
Suche składniki
- 5 g niesłodzonego kakao w proszku
- szczypta soli
- 6 g słodziku z owocu mnicha (opcjonalnie)
- 22 g bezcukrowych półsłodkich kawałków czekolady, podzielonych
Przygotowanie:
1. Do miski wkładam masło orzechowe i wbijam jajko. Dosypuję kakao, szczyptę soli i słodzik, jeśli akurat go używam. Na koniec wrzucam 15 g czekolady, a resztę odkładam na bok – przyda się później.
2. Miksuję albo po prostu ucieram widelcem, aż masa będzie gładka i jednolicie ciemna. Nie może zostać ani jedna jasna smuga masła orzechowego, bo potem czuć ją w gotowym gofrze.
3. Sprawdzam gęstość. Ciasto bywa zbite jak pasta – wtedy dolewam wodę po odrobinie, najpierw 5 ml, i mieszam. Ma spływać z łyżki leniwie, ale spływać. Nie leję całej wody naraz, bo rzadkiego ciasta już nie cofnę.
4. Włączam małą gofrownicę i czekam, aż porządnie się nagrzeje – tyle, ile każe instrukcja, a nawet chwilę dłużej. Zimna gofrownica to gofr blady i gumiasty. Tu nie ma co się spieszyć.
5. Wylewam połowę ciasta na środek płytki i rozprowadzam łyżką, ale nie do samego brzegu – masa jeszcze trochę urośnie. Na wierzch rozsypuję połowę odłożonej czekolady i zamykam pokrywę.
6. Piekę 2-3 minuty. Poznaję, że gotowe, po parze – dopóki bucha, gofr jest jeszcze mokry w środku. Kiedy para prawie ustaje, można zaglądać.
7. Zdejmuję gofr drewnianą łopatką albo widelcem, delikatnie, bo gorący jest jeszcze miękki i łatwo go rozerwać. Kładę na kratkę, nie na talerz – inaczej spód zaparuje i zrobi się miękki.
8. Powtarzam całą rzecz z drugą połową ciasta i resztą czekolady. Jem od razu, dopóki kawałki czekolady są jeszcze płynne.

Rady babci:
Jeśli gofr klei się do płytek, to znaczy, że gofrownica nie była dość gorąca albo zajrzałaś za wcześnie. Następnym razem nagrzej ją dłużej i nie otwieraj przed upływem dwóch minut.
Gdy ciasto wypływa poza kratkę, użyj mniej masy na jeden gofr – lepiej upiec trzy małe niż jeden rozlany.
Masło orzechowe z dna słoika bywa gęste i suche. Wtedy dolej całe 10 ml wody i nie martw się, ciasto ma prawo być rzadsze niż zwykle.
Kakao potrafi gorzknieć, jeśli pominiesz sól. Ta szczypta nie jest ozdobą, tylko robi robotę – nie zapominaj o niej.
Chcesz mocniejszy czekoladowy smak? Podpraż kawałki czekolady przez chwilę na suchej patelni, zanim wmieszasz je w ciasto. Drobiazg, a czuć.
Jak przechowywać:
Najlepsze są prosto z gofrownicy, ale jeśli coś zostanie, zawijam w folię albo wkładam do szczelnego pudełka i trzymam do dwóch dni. Odgrzewam w tosterze, nie w mikrofalówce – wtedy znów chrupią zamiast wiotczeć.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast masła orzechowego możesz wziąć migdałowe albo z nerkowców – konsystencja zostanie kremowa, zmieni się tylko nuta smaku. Kakao można zastąpić mączką chleba świętojańskiego, jeśli unikasz kofeiny. Zamiast słodziku wchodzi syrop klonowy albo miód.
Z czym podać:
Podaję z garścią jagód albo plasterkami banana, do tego łyżka greckiego jogurtu lub bitej śmietany. Kto lubi, dosypuje jeszcze czekoladę albo posiekane orzechy.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy zrobię te gofry bez masła orzechowego?
Tak, tylko trzeba je czymś zastąpić, żeby ciasto się trzymało. Masło migdałowe albo z nerkowców sprawdza się tak samo dobrze i daje tę samą kremową konsystencję. Smak będzie odrobinę inny, ale nikt nie narzeka.
Dlaczego mój gofr jest w środku surowy?
Zwykle dlatego, że gofrownica była za mało nagrzana albo pokrywę otwarto za wcześnie. Poczekaj, aż z boków przestanie uchodzić para – to najpewniejszy znak, że wilgoć odparowała. Za dużo ciasta na raz też robi mokry środek.
Muszę dodawać słodzik z owocu mnicha?
Nie musisz. Bez niego gofry wychodzą wyraźnie gorzkawe, jak ciemna czekolada, i sporo osób tak właśnie woli. Możesz też wsypać swój ulubiony słodzik albo wlać łyżeczkę miodu.
Po co w ogóle dolewać wodę do ciasta?
Bo samo masło orzechowe z jajkiem tworzy masę gęstą jak pasta, której nie da się rozprowadzić po kratce. Odrobina wody rozluźnia ciasto na tyle, że samo się rozkłada i piecze równo. Lej po troszku, bo przelać jest łatwo.
Da się od razu zrobić większą porcję?
Owszem, wystarczy pomnożyć składniki i piec po kolei, po jednym gofrze. Między partiami daj gofrownicy chwilę na dogrzanie, bo po wyjęciu gofra temperatura spada. Ciasto spokojnie poczeka te dwie minuty w misce.