Pikantny łosoś w miodzie – kawałki z piekarnika, które karmelizują się pod grzałką w trzy minuty

Kawałki łososia obtoczone w oliwie i wędzonej papryce, upieczone w bardzo gorącym piekarniku, a na koniec polane ostrym miodem. Cukier z miodu robi na rybie lepką, ciemną skorupkę, a w środku mięso zostaje soczyste. Cała robota to dwadzieścia pięć minut, z czego dziesięć to krojenie i mieszanie w misce. U mnie w domu robi się to wtedy, gdy nikt nie ma siły na gotowanie, a wszyscy są głodni.

Pikantny łosoś w miodzie - kawałki z piekarnika, które karmelizują się pod grzałką w trzy minuty

4,5/5 · 45 ocen

Przygotowanie10 min
Pieczenie / gotowanie15 min
Razem25 min
Porcje4
Kalorie450 kcal

Składniki:

Główne

  • 900 g filetu z łososia, pokrojonego na kawałki po 2,5-5 cm

Przyprawy

  • 30 ml oliwy extra vergine
  • 2 łyżeczki czosnku w proszku
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 0,75 łyżeczki soli
  • 0,5 łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu

Polewa

  • 60 ml ostrego miodu

Przygotowanie:

1. Piekarnik nastawiam na 230 stopni i daję mu się porządnie nagrzać. Dużą blachę wykładam papierem do pieczenia – inaczej miód przyklei się do niej na amen.

2. Łososia kroję na kawałki po dwa i pół do pięciu centymetrów. Staram się, żeby były podobnej wielkości, bo inaczej jedne wyjdą surowe, a drugie suche jak wiór.

3. Wrzucam rybę do dużej miski, polewam oliwą i mieszam ręką. Delikatnie, bo łosoś jest miękki i lubi się rozpaść, jak się go szarpie widelcem.

4. Sypię czosnek w proszku, wędzoną paprykę, sól i pieprz. Znowu mieszam, aż każdy kawałek będzie równo obtoczony – nie żałuję przypraw, bo ryba dużo bierze.

5. Układam kawałki na blasze pojedynczo, z odstępami. Gdy leżą jeden na drugim, zaczynają się dusić we własnym soku zamiast piec.

6. Wstawiam do gorącego pieca na jakieś dziesięć minut. Ryba ma być dopiero w połowie gotowa – jeszcze nie skończyliśmy.

7. Wyjmuję blachę, zgarniam kawałki na środek i polewam je ostrym miodem. Mieszam ostrożnie, żeby polewa oblepiła rybę ze wszystkich stron, a potem rozkładam wszystko z powrotem w jedną warstwę.

8. Włączam grzałkę górną i wsuwam blachę wysoko. Stoję przy piekarniku i patrzę – miód potrafi z rumianego zrobić się czarny w dwadzieścia sekund. Jak wierzch zacznie bąbelkować i ciemnieć, wyjmuję i podaję od razu, jeszcze gorące.

Pikantny łosoś w miodzie - kawałki z piekarnika, które karmelizują się pod grzałką w trzy minuty

Rady babci:

Wędzoną paprykę można wcześniej przez pół minuty podgrzać na suchej patelni. Aromat robi się mocniejszy, dymny, ale trzeba zdjąć ją z ognia, zanim zacznie gorzknieć.

Jeśli kawałki po dziesięciu minutach wyglądają na już gotowe, skróć czas pod grzałką do minuty. Lepiej niedopiec, bo pod grzałką i tak jeszcze dojdą.

Nie odchodź od piekarnika przy rumienieniu. Cukier z miodu karmelizuje się błyskawicznie i z pysznej skorupki robi się gorycz.

Jak łosoś puścił dużo wody i pływa w soku, zlej go przed dodaniem miodu. Inaczej polewa się rozwodni i nic się nie zarumieni.

Gdy nie masz papieru do pieczenia, posmaruj blachę oliwą i użyj metalowej łopatki. Miód potrafi przywrzeć tak, że blacha idzie potem do namoczenia na noc.

Jak przechowywać:

Resztki trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce do dwóch dni. Odgrzewam delikatnie w piekarniku albo w gorącym obiegu, nigdy w mikrofalówce – ryba wtedy wysycha. Miód po schłodzeniu tężeje, więc jeśli chcesz dolać go do odgrzanej porcji, wcześniej lekko podgrzej.

Czym zastąpić składniki:

Nie masz ostrego miodu? Wymieszaj zwykły ze szczyptą cayenne albo płatkami chili, ile lubisz. Czosnek w proszku możesz zastąpić świeżym, drobno posiekanym, ale dodaj go przed pieczeniem, żeby zdążył złagodnieć. Wędzoną paprykę zastąpi zwykła słodka albo ostra, jeśli chcesz mocniej.

Z czym podać:

U mnie idzie na ryż jaśminowy albo basmati, który wypija sos, a obok ląduje awokado i ogórek dla chłodu. Chrupiąca zielona sałata albo pieczone warzywa też dobrze robią.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy do tego przepisu nadaje się mrożony łosoś?

Nadaje się, ale musi być całkowicie rozmrożony i osuszony ręcznikiem papierowym. Mokra ryba nie chce się rumienić, tylko dusi się na blasze. Najlepiej wychodzą świeże, jędrne filety, bo trzymają kształt po pokrojeniu na kawałki.

Jak mocno to jest ostre i czy da się złagodzić?

Ostrość zależy wyłącznie od miodu, więc masz nad nią pełną kontrolę. Dodaj mniej pikantnego miodu albo wymieszaj go pół na pół ze zwykłym. Dzieciom nakładam porcję przed polaniem i dopiero potem polewam resztę.

Po co jeszcze rumienić rybę, skoro jest już upieczona?

Bo dopiero pod górną grzałką miód się karmelizuje i tworzy lepką, chrupiącą warstwę. Bez tego kroku polewa zostaje płynna i spływa na blachę. To trzy minuty, a robią całą różnicę.

Skąd wiem, że łosoś jest gotowy, a nie surowy w środku?

Naciśnij kawałek widelcem – mięso powinno rozwarstwiać się w płatki, ale w środku być jeszcze lekko przezroczyste. Po wyjęciu z pieca dochodzi jeszcze przez minutę. Jeśli rozpada się na sucho i biało, to znak, że następnym razem trzeba skrócić czas.

Czy mogę zrobić to wcześniej i odgrzać przed przyjściem gości?

Możesz przyprawić rybę i pokroić ją nawet kilka godzin wcześniej, trzymając w lodówce. Ale pieczenie zostaw na ostatnią chwilę – to raptem piętnaście minut, a odgrzewany łosoś nigdy nie jest tak dobry jak prosto z pieca.

Podaj gorące, prosto z blachy, bo to danie nie lubi czekać. Smacznego.