Białkowe bułeczki śniadaniowe z jogurtem i serem – jedna blacha w niedzielę i mam spokój z porannym śniadaniem na cały tydzień

To nie są słodkie bułki do kawy, tylko konkretne, sycące śniadanie w ręce. Jogurt i jajka robią tu całą robotę – ciasto wychodzi wilgotne, a jedna sztuka trzyma do obiadu. Piekę je w dwóch wersjach: z szynką i cheddarem dla wnuków, i śródziemnomorską z fetą, szpinakiem i suszonymi pomidorami dla siebie. Od wyjęcia miski do wyjęcia blachy mija niecała godzina.

Białkowe bułeczki śniadaniowe z jogurtem i serem - jedna blacha w niedzielę i mam spokój z porannym śniadaniem na cały tydzień

4,5/5 · 125 ocen

Przygotowanie25 min
Pieczenie / gotowanie25 min
Razem50 min
Porcje12 / 12 bułeczek
Kalorie350 kcal

Składniki:

Nabiał

  • 414 ml gęstego jogurtu naturalnego 2 procent
  • 170 g sera cheddar, startego – część zostawiam na wierzch
  • 225 g sera feta, pokruszonej – też dzielę na dwie porcje

Jajka

  • 4 duże jajka, wyjęte z lodówki wcześniej, żeby były w temperaturze pokojowej

Suche składniki

  • 312 g mąki pszennej uniwersalnej
  • 30 g zmielonego siemienia lnianego
  • 15 ml proszku do pieczenia
  • 10 ml soli
  • 5 ml czosnku w proszku
  • 2,5 ml płatków chili (opcjonalnie)

Warzywa i zioła

  • 75 g suszonych pomidorów, pokrojonych
  • 30 g posiekanego szczypiorku
  • 10 ml suszonej bazylii albo 15 ml świeżej do posypania na koniec
  • 45 g szpinaku, lekko zwiędniętego i bardzo dokładnie odciśniętego

Mięsa (opcjonalnie)

  • 280 g szynki, pokrojonej w kostkę
  • 280 g ugotowanej włoskiej kiełbasy, drobno pokruszonej

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 190 stopni i dopiero potem zabieram się za miskę. Blachę wykładam papierem albo smaruję foremki na muffiny – te bułeczki lubią się przykleić, więc nie żałuję tłuszczu w zagłębieniach.

2. Jeśli robię wersję ze szpinakiem, zaczynam od niego. Zwiędnięty szpinak wrzucam na sitko, studzę i wyciskam dłońmi tak długo, aż przestanie kapać. Potem jeszcze przekładam go na ściereczkę i odciskam drugi raz – to najważniejsza minuta w całym przepisie.

3. W dużej misce roztrzepuję jajka z jogurtem. Mieszam trzepaczką, aż masa będzie zupełnie gładka, bez smug białka. Jajka w temperaturze pokojowej łączą się z jogurtem od razu, zimne robią grudki.

4. Do mokrej masy wsypuję partiami mąkę, siemię lniane, proszek do pieczenia, sól, czosnek w proszku i płatki chili. Mieszam łyżką, nie mikserem, i tylko do momentu, aż zniknie sucha mąka. Ciasto ma być gęste i trochę nierówne – jak je wymieszasz do połysku, bułeczki wyjdą zbite.

5. Teraz dodatki. Do wersji z szynką wmieszaj pokrojoną szynkę i większość cheddaru, do śródziemnomorskiej – odciśnięty szpinak, suszone pomidory, szczypiorek, suszoną bazylię, pokruszoną kiełbasę i większość fety. Kilka ruchów łyżką i koniec, żeby ciasto nie zaczęło się rozrzedzać.

6. Nakładam po około 80 ml ciasta, czyli jedną trzecią szklanki, na blachę albo do foremek. Robię to porządną łyżką do lodów, wtedy porcje wychodzą równe i wszystkie upieką się w tym samym czasie. Na blasze zostawiam między nimi ze dwa palce odstępu.

7. Wierzch posypuję resztą sera – cheddarem albo fetą, zależnie od wersji. To on robi tę złocistą, chrupiącą czapkę, dla której moi domownicy podkradają bułeczki jeszcze gorące.

8. Piekę 25 minut. Gotowe są, kiedy wierzch jest złoty, a naciśnięty palcem środek wraca do siebie. Jeśli zostaje wgniecenie, dokładam 3 minuty.

9. Przekładam na kratkę i daję im 10 minut spokoju. Prosto z blachy są jeszcze wilgotne w środku, po tym kwadransie dochodzą i dają się ładnie przełamać. Świeżą bazylię posypuję dopiero teraz.

Białkowe bułeczki śniadaniowe z jogurtem i serem - jedna blacha w niedzielę i mam spokój z porannym śniadaniem na cały tydzień

Rady babci:

Jeśli bułeczki wyszły ciężkie i niskie, prawie zawsze winna jest woda ze szpinaku. Następnym razem odciśnij go dwa razy mocniej, niż wydaje ci się potrzebne.

Ciasto rzadkie jak naleśnikowe? Dosyp 2-3 łyżki mąki i odstaw na 5 minut – siemię lniane samo zwiąże nadmiar wilgoci.

Środek surowy, a wierzch już ciemny – przykryj blachę luźno folią aluminiową i dopiekaj jeszcze 5-8 minut.

Kiełbasę i szynkę zawsze studzę przed wmieszaniem. Ciepłe mięso zaczyna ścinać jajko w cieście i bułeczki wychodzą gumowate.

Sól w tym przepisie wygląda na dużo, ale feta i cheddar są słone różnie. Uszczypnij odrobinę ciasta i spróbuj przed pieczeniem – to jedyny pewny sposób.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku trzymają się do 3 dni w temperaturze pokojowej albo tydzień w lodówce. Świetnie się mrożą – odgrzewam je prosto z zamrażarki w piekarniku albo tosterze, żeby wierzch znów zrobił się chrupiący, a środek miękki. Mikrofalówka je zmiękcza, więc używam jej tylko w pośpiechu.

Czym zastąpić składniki:

Bez nabiału zrób je na jogurcie kokosowym i pomiń sery albo sięgnij po roślinne. Włoską kiełbasę spokojnie zamienisz na drobiową, a mięso możesz pominąć całkiem. Zamiast szpinaku wchodzi jarmuż albo boćwina – też dokładnie odciśnięte.

Z czym podać:

Podaję ciepłe, przełamane i posmarowane masłem albo pesto, do tego jajecznica lub miska owoców. Na zimno, zapakowane w papier, są lepsze niż niejedna kanapka do pracy.

Najczęściej zadawane pytania:

Da się zrobić te bułeczki całkiem bez mięsa?

Tak, po prostu zostaw szynkę i kiełbasę w lodówce. Wtedy dosypuję więcej szpinaku i suszonych pomidorów, żeby ciasto nie było puste w smaku, i wersja wegetariańska smakuje równie dobrze.

Czym zastąpić zmielone siemię lniane?

Sprawdzą się nasiona chia albo zmielony słonecznik w tej samej ilości. Siemię daje jednak delikatny orzechowy posmak i najlepiej wiąże wilgoć, więc jeśli masz je w domu, zostań przy nim.

Kiedy dodać świeżą bazylię, żeby coś z niej zostało?

Dopiero po upieczeniu, na jeszcze ciepłe bułeczki. W piekarniku świeże listki czernieją i tracą cały aromat, a posypane na koniec pachną tak, jak powinny.

Muffinki czy zwykła blacha – co lepiej wychodzi?

W foremkach na muffiny bułeczki są wyższe i bardziej wilgotne w środku, na blasze mają więcej chrupiącej skórki. Czas pieczenia jest ten sam, 25 minut przy 190 stopniach.

Ile ich wychodzi z jednej porcji ciasta?

Dwanaście sztuk, jeśli nakładasz po jednej trzeciej szklanki ciasta. Przy większych porcjach wyjdzie ich mniej i trzeba dodać kilka minut pieczenia.

Upiecz jedną blachę w niedzielę wieczorem, a przez pół tygodnia nie będziesz się rano zastanawiać, co zjeść. Smacznego.