Kuleczki energetyczne z espresso i masłem migdałowym – bez pieczenia, gotowe w kwadrans, ratują mnie o trzeciej po południu

To u mnie stały punkt w lodówce. Piętnaście minut roboty, jedna miska, piekarnik zimny – a potem przez tydzień mam pod ręką coś, co naprawdę stawia człowieka na nogi. Kawa czuć wyraźnie, czekolada się rozpływa, płatki owsiane trzymają wszystko w kupie. Robię podwójną porcję, bo pojedyncza nie dożywa soboty.

Kuleczki energetyczne z espresso i masłem migdałowym - bez pieczenia, gotowe w kwadrans, ratują mnie o trzeciej po południu

4,5/5 · 75 ocen

Przygotowanie15 min
Razem15 min
Porcje24 / 24 kulki
Kalorie120 kcal

Składniki:

Płynne dodatki

  • 300 ml kremowego masła migdałowego
  • 120 ml syropu klonowego
  • 10 ml ekstraktu z wanilii

Suche składniki

  • 50 g białka waniliowego w proszku
  • 15 g rozpuszczalnego espresso w proszku
  • 40 g płatków owsianych
  • 7 g soli
  • 90 g gorzkiej czekolady pokrojonej w drobne kawałki

Przygotowanie:

1. Do sporej miski wlewam syrop klonowy, dodaję ekstrakt z wanilii i sypię espresso w proszku. Mieszam gumową szpatułką dłużej, niż się wydaje potrzebne – aż kawa całkiem zniknie i nie zostanie ani jedna grudka. To najważniejsza minuta w całym przepisie, bo później proszek już się nie rozpuści i będzie zgrzytał w zębach.

2. Dokładam masło migdałowe i mieszam do gładkości. Masa najpierw się opiera i robi grudkowata, ale po chwili puszcza i robi się jednolita, bez jaśniejszych smug.

3. Wsypuję białko waniliowe, płatki owsiane i sól. Nie żałuję tej soli – bez niej kawa z syropem robi się mdła i wszystko smakuje tak samo.

4. Mieszam od dna miski, dociskając szpatułką do ścianek, aż masa zrobi się zwarta i gęsta. Ma być taka, żeby łyżka w niej stała. Jeśli jeszcze się rozlewa, mieszam dalej – płatki potrzebują chwili, żeby wciągnąć wilgoć.

5. Na koniec wrzucam kawałki gorzkiej czekolady i mieszam już tylko krótko, żeby rozeszły się równo po masie.

6. Blachę wykładam papierem do pieczenia. Nabieram masę małą łyżeczką i toczę w dłoniach gładkie kulki, układając je jedna obok drugiej. Jak masa zaczyna się kleić do rąk, zwilżam dłonie zimną wodą i idzie od razu lepiej.

7. Każdą kulkę oprószam szczyptą espresso w proszku. Wygląda ładnie i przy pierwszym kęsie od razu czuć kawę.

8. Wstawiam blachę do lodówki na jakąś godzinę. Kulki tężeją, przestają się lepić, a smak się układa – świeżo ulepione są zdecydowanie gorsze niż po odpoczynku.

9. Stwardniałe kuleczki przekładam do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce.

Kuleczki energetyczne z espresso i masłem migdałowym - bez pieczenia, gotowe w kwadrans, ratują mnie o trzeciej po południu

Rady babci:

Jak masa wyjdzie za rzadka i kulki się rozjeżdżają, dosyp łyżkę płatków owsianych i odstaw miskę na kwadrans – płatki wchłoną nadmiar i wszystko się zwiąże.

Za sucha i się kruszy? Dolej łyżeczkę syropu klonowego albo odrobinę masła migdałowego, ale po trochu, bo łatwo przesadzić w drugą stronę.

Nie pomijaj chłodzenia. Kulki prosto z miski rozłażą się w palcach i smakują jak niedokończone.

Jeśli robisz je wieczorem na następny dzień, uformuj i zostaw w lodówce na całą noc – po kilku godzinach są najlepsze.

Pamiętaj, że w środku są orzechy i soja (z białka w proszku i z czekolady) – warto o tym uprzedzić, jak częstujesz gości.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w lodówce trzymają się tydzień i nie wysychają. W zamrażarce spokojnie miesiąc – wtedy wyjmuję je na dziesięć minut przed jedzeniem, żeby zmiękły.

Czym zastąpić składniki:

Masło migdałowe można zamienić na orzechowe albo z nerkowców – konsystencja zostaje ta sama, zmienia się tylko smak. Zamiast czekolady sprawdzą się kawałki kakao, jeśli wolisz mniej słodko i bardziej chrupiąco. Ilość espresso dobierz pod siebie, w zależności od tego, jak mocno ma kopnąć.

Z czym podać:

Najlepsze do porannej kawy albo szklanki mleka, kiedy nie ma czasu na normalne śniadanie. Do plecaka na długi spacer też się nadają – z jabłkiem albo bananem obok.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy zamiast masła migdałowego mogę dać zwykłe orzechowe?

Tak, orzechowe albo z nerkowców sprawdzi się bez żadnych przeliczeń. Ważne tylko, żeby było kremowe i dobrze wymieszane w słoiku – z samego oleju z wierzchu masa wyjdzie za rzadka.

Kawa jest za mocna – da się zrobić łagodniejszą wersję?

Zacznij od czubatej łyżki espresso w proszku zamiast pełnej porcji i spróbuj masy przed formowaniem. Zawsze możesz dosypać, odjąć już nie.

Płatki błyskawiczne zamiast zwykłych – zadziała?

Zadziała, ale kulki wyjdą bardziej miękkie i papkowate. Tradycyjne górskie dają wyraźniejszy gryz i lepiej trzymają formę.

Ile to się trzyma i czy można mrozić?

Tydzień w lodówce w zamkniętym pudełku, miesiąc w zamrażarce. Po wyjęciu z zamrażarki daj im dziesięć minut na blacie, wtedy wracają do miękkości.

Nadają się jako przekąska przed treningiem?

Bardzo dobrze się nadają – jest w nich białko, tłuszcz z orzechów i węglowodany z syropu oraz płatków. Zjedz jedną albo dwie na jakieś pół godziny przed wysiłkiem, ale pamiętaj, że kofeina w nich jest prawdziwa.

Zrób raz, a potem sam zobaczysz, że pojedyncza porcja to za mało. Smacznego!