Puszyste pancakes z cynamonem i gałką muszkatołową – smażę je w niedzielne poranki, a zapach wyciąga wszystkich z łóżek

Robię je zawsze wtedy, gdy nikomu się nigdzie nie spieszy. Ciasto mieszam w dwóch miskach, patelnia grzeje się w tym czasie sama, a po kwadransie pierwsza porcja już pachnie cynamonem. Wychodzą wysokie i miękkie w środku, bo ciasta prawie się nie miesza – i to jest cała tajemnica. Do tego cukier puder i ciepły syrop klonowy, więcej nie trzeba.

Puszyste pancakes z cynamonem i gałką muszkatołową - smażę je w niedzielne poranki, a zapach wyciąga wszystkich z łóżek

4,5/5 · 78 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie20 min
Razem35 min
Porcje6
Kalorie350 kcal

Składniki:

Składniki płynne

  • 2 jajka z wolnego wybiegu
  • 473 ml mleka pełnotłustego
  • 57 g roztopionego masła bez soli
  • 60 ml syropu klonowego, plus trochę do polania
  • 5 ml ekstraktu waniliowego

Składniki suche

  • 375 g mąki pszennej uniwersalnej
  • 14 g proszku do pieczenia
  • 3 g soli kuchennej
  • 2,5 g cynamonu mielonego
  • 0,6 g gałki muszkatołowej mielonej

Do posypania

  • 15 g cukru pudru

Przygotowanie:

1. Do dużej miski wlewam mleko, roztopione masło, syrop klonowy i wanilię, wbijam jajka. Rozkłócam trzepaczką, aż zrobi się jednolite. Masło musi być tylko letnie – gorące ścięłoby jajka na nitki.

2. W drugiej misce przesiewam mąkę razem z proszkiem do pieczenia, cynamonem, gałką muszkatołową i solą. Przesiewanie to nie fanaberia – proszek rozkłada się wtedy równo i placki rosną wszędzie tak samo.

3. Wsypuję suche do mokrego i mieszam szpatułką albo trzepaczką najkrócej, jak się da. Kilkanaście ruchów i koniec. Grudki mają zostać, na tym polega cały żart – im dłużej mieszasz, tym twardsze będą placki.

4. Patelnię z powłoką nieprzywierającą stawiam na średnio małym ogniu i daję jej spokojnie dojść. Smaruję cienko masłem – tyle, żeby błyszczało, nie żeby pływało. Jeśli masło od razu brązowieje, ogień jest za duży.

5. Nabieram ciasto chochelką po jakieś 60 ml i wylewam na patelnię, zostawiając placuszkom miejsce. Smażę spokojnie kilka minut, aż na wierzchu wyjdą bąbelki, a brzegi przestaną być mokre i matowe.

6. Wtedy dopiero przewracam – jednym pewnym ruchem. Druga strona potrzebuje minuty, najwyżej dwóch, do ładnego złotego koloru. Zaglądam pod spód łopatką, zamiast zgadywać.

7. Usmażone układam luźno na blasze i wstawiam do piekarnika nagrzanego do 93 stopni. Tak czekają na resztę i nie stygną, a zapach cynamonu rozchodzi się po całym domu.

8. Podaję od razu, na ciepłym talerzu. Posypuję cukrem pudrem przez sitko i polewam ciepłym syropem klonowym. Te placki są najlepsze prosto z patelni, nie warto z nimi zwlekać.

Puszyste pancakes z cynamonem i gałką muszkatołową - smażę je w niedzielne poranki, a zapach wyciąga wszystkich z łóżek

Rady babci:

Jeśli placki rozłażą się przy przewracaniu, to znak, że za wcześnie – poczekaj, aż bąbelki na wierzchu zaczną pękać, a brzegi się zetną.

Kiedy wierzch jest jeszcze surowy, a spód już ciemny, po prostu zmniejsz ogień i pierwszy placek potraktuj jako próbny. U mnie zawsze jeden idzie na zwiad.

Ciasto zrobiło się gęste jak beton? Nie dolewaj mleka na oko – najczęściej winne jest za długie mieszanie, a nie proporcje. Następnym razem mieszaj krócej.

Masło na patelni przecieraj papierowym ręcznikiem między partiami. Przypalone resztki dają gorzki smak i brzydkie plamy na kolejnych plackach.

Nie ściskaj placuszków łopatką po przewróceniu, choćby ręka sama się rwała. Wyciskasz wtedy całe powietrze, o które tak się starałaś.

Jak przechowywać:

To, co zostanie, przekładam do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce do trzech dni. Odgrzewam krótko w tosterze albo chwilę w mikrofalówce – dosłownie kilkanaście sekund. Za długo i za gorąco robi z nich suchary.

Czym zastąpić składniki:

Na wersję bez mleka krowiego biorę mleko migdałowe albo owsiane, smak wychodzi trochę inny, ale placki równie puszyste. Syrop klonowy można zastąpić miodem, jeśli lubisz bardziej kwiatową nutę. Mąkę uniwersalną zamienisz na tortową lub bezglutenową mieszankę, tylko przy tej ostatniej zmniejsz nieco ilość płynów.

Z czym podać:

Najlepiej z garścią świeżych borówek albo plasterkami banana, a jak ktoś lubi słony akcent – z chrupiącym boczkiem lub kiełbaską. Łyżka jogurtu greckiego czy bita śmietana na wierzchu robią z tego prawdziwe niedzielne śniadanie.

Najczęściej zadawane pytania:

Skąd u tych pancakes taki korzenny zapach?

Z cynamonu i gałki muszkatołowej wmieszanych prosto w ciasto, nie posypanych na koniec. Gałki jest naprawdę mało, ale to ona daje ten ciepły, głęboki ton. Bez niej placki są dobre, z nią pachną świętami.

Co zrobić, żeby wyrosły wysokie i miękkie?

Mieszać ciasto tylko do połączenia składników i zostawić grudki w spokoju. Długie ubijanie rozwija gluten i placki robią się gumowate. Liczy się też świeży proszek do pieczenia – stary po prostu nie podniesie ciasta.

Jaki ogień pod patelnią jest właściwy?

Średnio mały i cierpliwy. Na dużym spód przypali się, zanim środek zdąży się ściąć. Dobrym znakiem jest to, że pierwszy placek smaży się kilka minut, a nie kilkanaście sekund.

Czy mogę zrobić ciasto wieczorem, a usmażyć rano?

Lepiej nie – proszek do pieczenia zaczyna pracować od razu i przez noc traci całą moc. Ciasto mieszam tuż przed smażeniem. Jeśli chcesz podać wszystko naraz, gotowe placki przetrzymaj w piekarniku nagrzanym do 93 stopni.

Da się je zamrozić na zapas?

Owszem, i bardzo dobrze to znoszą. Studzę je zupełnie, przekładam papierem do pieczenia i mrożę w woreczku. Rano prosto z zamrażarki lądują w tosterze i po dwóch minutach śniadanie stoi na stole.

Zrób je w wolny poranek, kiedy nikt nie patrzy na zegarek – wtedy smakują najlepiej. Smacznego!