Tortilla rollsy z pepperoni i mozzarellą – pieczone do chrupkości, robię je zawsze, gdy ktoś wpadnie bez zapowiedzi
To jest ten przepis, po który sięgam, kiedy w domu robi się nagle gwarno, a ja nie mam czasu na nic wymyślnego. Sześć tortilli, sos, ser, kilka dodatków i pół godziny – a z piekarnika wychodzą złociste krążki, chrupiące na brzegach i ciągnące się w środku. U mnie w domu znikają szybciej, niż zdążę zdjąć fartuch. Robi się je z tego, co i tak zwykle leży w lodówce.

Składniki:
Spód
- 6 dużych tortilli pszennych
Sos
- 240 ml sosu do pizzy
Ser
- 200 g startej mozzarelli
Dodatki
- 120 g plasterków pepperoni
- 60 g posiekanej zielonej papryki
- 60 g drobno pokrojonej cebuli
Wykończenie
- 15 ml oliwy z oliwek
- opcjonalnie przyprawa włoska
Przygotowanie:
1. Najpierw nastawiam piekarnik na 190 stopni i daję mu spokojnie dojść do temperatury. Zimny piekarnik to blade rolki, nie ma co sobie tego robić.
2. Na blacie rozkładam wszystkie sześć tortilli obok siebie. Lubię mieć je od razu przed sobą, bo dalej idzie już jak taśma.
3. Każdą tortillę smaruję sosem do pizzy. Rozprowadzam go łyżką aż do samych brzegów, bo suchy rąbek potem twardnieje i kruszy się przy krojeniu.
4. Na sos sypię startą mozzarellę. Rozkładam ją równo po całej powierzchni, nie zostawiam kupki w środku – inaczej ser ucieknie bokiem w piekarniku.
5. Teraz dodatki: plasterki pepperoni, posiekana zielona papryka i drobno pokrojona cebula. Rozrzucam je luźno po całości. Jeśli mam ochotę, dosypuję szczyptę przyprawy włoskiej.
6. Zwijam każdą tortillę w ciasny rulon, od jednego końca do drugiego. I tu nie ma delikatności – dociskam mocno, bo luźno zwinięta rolka rozłazi się i cały farsz wycieka na blachę.
7. Gotowe rulony smaruję z wierzchu oliwą. Pędzelkiem albo po prostu palcami, byle cienko i wszędzie. To ta oliwa robi z tortilli chrupiące ciasto zamiast gumowatego placka.
8. Kroję rulony ostrym nożem na kawałki po jakieś dwa i pół centymetra. Tnę ruchem piłującym, bez naciskania, żeby nie zgnieść środka.
9. Układam krążki na blasze wyłożonej papierem, przekrojem do góry, z odstępami. Wstawiam na 15-20 minut, aż wierzch się zrumieni, a ser zacznie bulgotać i pyrkać po bokach.
10. Wyjmuję i daję im postać kilka minut na blasze. Prosto z pieca ser jest lawą, a po chwili odpoczynku rolki lepiej trzymają kształt i dają się brać w palce.

Rady babci:
Jeśli rolki wychodzą blade, to prawie zawsze wina pominiętej oliwy albo za niskiej temperatury. Posmaruj porządnie i sprawdź, czy piekarnik naprawdę doszedł do 190 stopni.
Rozpadają się przy krojeniu? Zwiń mocniej i użyj naprawdę ostrego noża – tępy ciągnie tortillę i rozwija ją zamiast ciąć.
Farsz wycieka na blachę, gdy sosu jest za dużo albo dodatki leżą jedną warstwą przy krawędzi. Cienko i równo to cała tajemnica.
Chcesz mocniej przypieczony wierzch, to na ostatnie dwie minuty włącz grill. Ale wtedy stań przy piekarniku i nie odchodź, bo z ładnych złocistych robią się czarne w mgnieniu oka.
Cebulę i paprykę siekaj naprawdę drobno. Duże kawałki przebijają rolkę od środka i zostają twarde, bo w tak krótkim pieczeniu nie zdążą zmięknąć.
Jak przechowywać:
Resztki trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce, najwyżej trzy dni. Odgrzewam wyłącznie w piekarniku albo tosterze – wtedy wracają do siebie i znów chrupią. Mikrofalówka zamienia je w gumę, sprawdziłam nie raz.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast pepperoni wchodzi podsmażona kiełbasa albo pieczarki, jeśli chcesz wersję bez mięsa. Dobrze sprawdza się też szpinak i oliwki. Mozzarellę można wymienić na cheddar albo provolone – będzie inaczej, ale równie dobrze.
Z czym podać:
Podaję z miseczką sosu do maczania – u mnie zwykle pomidorowy albo ranch, dzieciaki wybierają ten drugi. Do tego chrupiąca zielona sałata, żeby przełamać tłustość.
Najczęściej zadawane pytania:
Jakie tortille kupić, żeby się nie łamały?
Duże tortille pszenne, im większe tym łatwiej je ciasno zwinąć. Cienkie i świeże dają się rolować bez pękania i po upieczeniu ładnie chrupią. Jeśli leżały dłużej w szafce, przelej je przez chwilę nad parą albo podgrzej sekundę na suchej patelni.
Czy muszę użyć mozzarelli, czy może być inny ser?
Może być inny. Cheddar albo provolone sprawdzą się bardzo dobrze i dodadzą własnego, wyrazistszego smaku. Mozzarella po prostu najładniej się ciągnie, dlatego zwykle po nią sięgam.
Co zrobić, żeby były naprawdę chrupiące, a nie miękkie?
Posmaruj rolki oliwą z każdej strony, tego kroku nie da się pominąć. Na ostatnie dwie minuty możesz włączyć grill, ale wtedy pilnuj ich bez przerwy. Nie upychaj też krążków ciasno na blasze – potrzebują miejsca, żeby wilgoć odparowała.
Da się zrobić wersję bez mięsa?
Jak najbardziej. W miejsce pepperoni wchodzą pieczarki, oliwki albo po prostu więcej warzyw. Pieczarki wcześniej podsmaż, bo puszczają dużo wody i rozmiękczyłyby tortillę.
Można je przygotować wcześniej, przed przyjściem gości?
Rolki zwiń i pokrój wcześniej, ułóż na blasze i trzymaj w lodówce przykryte. Oliwą posmaruj tuż przed wstawieniem do piekarnika i dorzuć dwie minuty pieczenia, bo idą do pieca zimne. Upieczone najlepsze są od razu, więc lepiej poczekać z pieczeniem do ostatniej chwili.