Zapiekanka z mielonym i ziemniakami – warstwa po warstwie, z serem na wierzchu, a blacha wraca do kuchni pusta

To jest ten obiad, który robię, kiedy nie mam głowy do kombinowania, a musi być konkretnie. Ziemniaki, mielone, ser i trochę bulionu – reszta dzieje się w piekarniku sama. Wychodzi z niej sześć porcji, a jak zostanie na drugi dzień, to smakuje jeszcze lepiej. U mnie w domu podaję ją prosto z formy, bo i tak nikt nie czeka na ładne nakładanie.

Zapiekanka z mielonym i ziemniakami - warstwa po warstwie, z serem na wierzchu, a blacha wraca do kuchni pusta

4,3/5 · 85 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie50 min
Razem1 godz. 10 min
Porcje6
Kalorie450 kcal

Składniki:

Mięso

  • 454 g mielonej wołowiny

Warzywa

  • 4-5 średnich ziemniaków, pokrojonych bardzo cienko (około 600-700 g)
  • 1 średnia cebula, posiekana
  • 2 ząbki czosnku, drobno posiekane

Płyny

  • 15 ml oliwy z oliwek (łyżka)
  • 120 ml bulionu wołowego
  • 60 ml mleka (można pominąć)

Przyprawy

  • 1 łyżeczka ziół włoskich
  • ½ łyżeczki papryki
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku

Sery

  • 170 g żółtego sera cheddar, startego
  • 50 g parmezanu, startego

Dekoracja

  • świeża natka pietruszki

Przygotowanie:

1. Piekarnik nastawiam na 190°C i zostawiam, żeby porządnie doszedł do temperatury. Zimny piekarnik to zawsze surowe ziemniaki w środku.

2. Ziemniaki obieram i kroję na cienkie plasterki, jakieś 6 mm. Staram się, żeby były równe – wtedy wszystkie zmiękną w tym samym czasie i nie ma niespodzianek pod widelcem.

3. Na patelni rozgrzewam łyżkę oliwy, wrzucam posiekaną cebulę i czosnek. Smażę na średnim ogniu, aż cebula zmięknie i zrobi się szklista, a w kuchni zacznie ładnie pachnieć. Czosnku pilnuję, bo lubi się przypalić.

4. Wsypuję zioła włoskie i paprykę, mieszam przez pół minuty na gorącym tłuszczu – przyprawy się wtedy otwierają i inaczej pachną. Dopiero potem dokładam mielone mięso, rozbijam je łyżką na drobno, solę i pieprzę. Nie żałuję soli, bo ziemniaki sporo jej wciągną. Smażę, aż mięso równo zbrązowieje.

5. Formę do zapiekania smaruję tłuszczem i układam na dnie połowę ziemniaków, plasterek przy plasterku, tak żeby nie było dziur.

6. Na ziemniaki wykładam połowę mięsa i rozgarniam równo po całej powierzchni. Posypuję połową startego cheddara.

7. Powtarzam: reszta ziemniaków, reszta mięsa, na wierzch reszta cheddara. Na koniec zalewam całość bulionem i mlekiem – powoli, po brzegach i po środku, żeby płyn dotarł wszędzie między warstwy.

8. Formę szczelnie przykrywam folią aluminiową i wstawiam do piekarnika na 35-40 minut. Pod folią zbiera się para i to ona rozmiękcza ziemniaki – dlatego nie zaglądam co chwilę.

9. Zdejmuję folię, posypuję wierzch parmezanem i wracam do piekarnika na jakieś 10 minut, aż góra się zarumieni i zacznie skwierczeć po bokach.

10. Wyjmuję i odstawiam na 5 minut, żeby zapiekanka odpoczęła i dała się porządnie kroić. Posypuję posiekaną natką i niosę na stół.

Zapiekanka z mielonym i ziemniakami - warstwa po warstwie, z serem na wierzchu, a blacha wraca do kuchni pusta

Rady babci:

Jeśli ziemniaki po 40 minutach są jeszcze twarde, wróć z folią na kolejne 10-15 minut. To zwykle znak, że plasterki były grubsze, niż się wydawało.

Cienkie ziemniaki potrafią sczernieć, zanim je ułożysz – trzymaj pokrojone w misce z zimną wodą, a przed wyłożeniem osusz je ściereczką.

Wierzch rumieni się za szybko? Przykryj go luźno folią na ostatnie minuty, żeby ser się nie przypalił, a środek zdążył dojść.

Zbyt mokra zapiekanka to najczęściej wina mięsa, z którego nie odparował sok. Smaż je do końca na dużym ogniu, aż na patelni nie zostanie płyn.

Kroj dopiero po tych pięciu minutach odpoczynku. Gorąca prosto z pieca rozłazi się na łyżce i porcje wyglądają jak przegrana bitwa.

Jak przechowywać:

Resztki trzymam szczelnie przykryte w lodówce do trzech dni. Odgrzewam powoli w piekarniku albo w mikrofalówce, a jeśli chcę odzyskać chrupiący wierzch, wstawiam na kilka minut do ciepłego pieca.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast wołowiny można wziąć mielonego indyka albo kurczaka – są chudsze, więc dolej wtedy odrobinę oliwy, żeby nie wyszły suche. Zwykłe ziemniaki da się zastąpić batatami, robi się słodziej i ciekawiej. Cheddar można wymienić na mozzarellę albo goudę, jak wolisz łagodniejszy smak.

Z czym podać:

Podaję z lekką zieloną sałatą skropioną cytryną albo octem, żeby przełamać tłustość, a obok fasolkę szparagową na parze lub pieczone brukselki. Łyżka kwaśnej śmietany albo odrobina salsy na talerzu też robi swoje.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy zamiast wołowiny mogę dać inne mięso?

Tak, mielony indyk albo kurczak sprawdzają się dobrze. Trzeba je smażyć trochę dłużej, żeby porządnie się zarumieniły i były na pewno dopieczone.

Jak cienko trzeba pokroić ziemniaki?

Około 6 mm, czyli naprawdę cienko. Najłatwiej ostrym nożem albo mandoliną – chodzi o to, żeby wszystkie plasterki były równe i upiekły się w tym samym czasie.

Mogę złożyć zapiekankę dzień wcześniej?

Jak najbardziej. Ułóż warstwy, przykryj i schowaj do lodówki, a upiecz wtedy, kiedy będzie ci wygodnie. Prosto z zimna dołóż kilka minut pieczenia.

Co zrobić, żeby wyszła bardziej kremowa?

Użyj mleka pełnotłustego zamiast chudego albo wlej między warstwy śmietankę. Płyn wsiąka w ziemniaki i całość robi się miękka i aksamitna zamiast suchej.

Czy muszę przykrywać formę folią?

To ważny krok, nie pomijaj go. Pod folią zostaje wilgoć, dzięki której ziemniaki zmiękną, a odkrywasz dopiero na koniec, żeby ser zdążył się zarumienić.

To jedno z tych dań, po których w kuchni robi się cicho, bo wszyscy jedzą. Smacznego.