Pieczone warzywa z ciecierzycą i sosem tahini z jogurtem – miska, po której nikt przy stole nie pyta, gdzie jest mięso
Blacha warzyw, druga blacha z ciecierzycą i batatem, do tego gęsty sos z tahini i jogurtu. Nic więcej. Robię to wtedy, gdy w lodówce jest bałagan, a w domu głód, i za każdym razem wychodzi lepiej, niż się spodziewam. Ciepłe, przypieczone warzywa spotykają się z zimnym, kwaskowatym sosem i to właśnie ten kontrast robi całą robotę. Godzina, cztery porcje, jedna miska do zmywania więcej niż zwykle.

Składniki:
Warzywa pieczone
- 3 duże marchewki pokrojone w plastry
- 1 główka kalafiora podzielona na różyczki
- 2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin
- 1 łyżeczka mielonego kminu rzymskiego
- 1 łyżeczka papryki w proszku
- 1 łyżeczka suszonego oregano
- pół łyżeczki czosnku w proszku
- pół łyżeczki soli
- ćwierć łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
- sok z połowy dużej cytryny
- ćwierć szklanki posiekanej świeżej pietruszki (opcjonalnie)
Ciecierzyca i batat
- 1 puszka ciecierzycy (około 440 g), wypłukana i osuszona
- 1 średni batat pokrojony w kostkę
- 2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin
- pół łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
- pół łyżeczki słodkiej papryki
- ćwierć łyżeczki czosnku w proszku
- pół łyżeczki soli
- 0,2 łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu
Sos jogurtowy z tahini
- 1 szklanka jogurtu greckiego (około 245 g)
- ćwierć szklanki tahini (około 60 g)
- sok z 1 dużej cytryny
- 2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin
- 1 ząbek czosnku
- pół łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
- pół łyżeczki soli
Dodatki (opcjonalne)
- rukola albo ulubione zielone liście
- dowolne dodatki według uznania
Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 220 stopni i daję mu się porządnie nagrzać. To nie jest temperatura, przy której się coś delikatnie dusi – warzywa mają na blasze zaskwierczeć.
2. Marchewki kroję w plastry, kalafior rozdzielam na różyczki. Blachę wykładam papierem do pieczenia i lekko smaruję oliwą, żeby nic się nie przykleiło. Wrzucam warzywa, dolewam dwie łyżki oliwy, sypię kmin, paprykę, oregano, czosnek w proszku, sól i pieprz. Mieszam ręką, aż każdy kawałek się oblepi.
3. Wstawiam na 25-30 minut. Potem wyjmuję blachę, skrapiam warzywa sokiem z połówki cytryny, posypuję pietruszką i wsuwam z powrotem na jeszcze 5-10 minut – do momentu, aż brzegi kalafiora zrobią się brązowe. Te ciemniejsze końcówki to najsmaczniejsza część, więc nie wyjmuję za wcześnie.
4. W tym czasie biorę drugą blachę, też z papierem. Ciecierzycę płuczę, wysypuję na ściereczkę i suszę porządnie, przy okazji zbierając luźne skórki. Mokra ciecierzyca nigdy nie będzie chrupiąca, więc poświęcam na to chwilę.
5. Ciecierzycę przekładam do miski, mieszam z łyżką oliwy, kminem, słodką papryką, czosnkiem w proszku, solą i pieprzem. Rozkładam ją w jednej warstwie na połowie blachy.
6. Na drugiej połowie układam kostki batata, skrapiam resztą oliwy i doprawiam solą oraz pieprzem. Wstawiam na 20-28 minut, aż batat będzie miękki w środku, a ciecierzyca zacznie chrupać pod widelcem.
7. Sos robię w blenderze: jogurt grecki, tahini, sok z całej dużej cytryny, oliwa, ząbek czosnku, kmin i sól. Miksuję jakąś minutę, aż będzie zupełnie gładki. Jeśli wyjdzie za gęsty, dolewam wodę po łyżce – ma spływać z łyżki, ale nie być wodnisty.
8. Składam wszystko na talerzu. Najpierw rozsmarowuję sos szeroką łyżką po dnie, na to kładę rukolę albo inne zielone liście, potem batata, kalafior, marchew i ciecierzycę. Dorzucam ulubione dodatki i skrapiam świeżą cytryną tuż przed jedzeniem, nie wcześniej.

Rady babci:
Jeśli ciecierzyca wyszła miękka zamiast chrupiącej, prawie na pewno była za mokra. Następnym razem osusz ją dokładniej i nie upychaj jej na blasze – potrzebuje miejsca, żeby wilgoć uciekła.
Przyprawy sprawdzam smakiem, zanim blacha pójdzie do piekarnika. Po upieczeniu już nic nie poprawisz porządnie, a sól łatwiej dosypać niż odjąć.
Nie pakuj wszystkiego na jedną blachę. Warzywa stłoczone jedno na drugim zaczną się parować i nigdy nie zrobią się złote – lepiej upiec na dwie tury.
Sos wyszedł za gorzki? To wina tahini – dodaj łyżkę jogurtu i odrobinę więcej cytryny, gorycz się schowa.
Nie ściągaj blachy zbyt szybko. Ładny, brązowy brzeg to nie przypalenie, tylko cały smak tego dania.
Jak przechowywać:
Pieczone warzywa i ciecierzycę trzymam osobno w szczelnych pojemnikach w lodówce do 4 dni. Sos wytrzyma 3 dni, tylko przed podaniem trzeba go dobrze wymieszać, bo się rozwarstwia. Odgrzewam wyłącznie w gorącym piekarniku – mikrofala zabija chrupkość na dobre.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast kalafiora sprawdzi się brokuł albo brukselka, smak się trochę zmieni, ale technika zostaje ta sama. Nie masz tahini? Wsyp masło migdałowe – sos będzie inny, ale równie kremowy. Batat możesz zastąpić dynią piżmową albo zwykłymi ziemniakami.
Z czym podać:
U mnie najczęściej ląduje na ugotowanej komosie ryżowej albo kuskusie, żeby bardziej sycił. Na brunch dorzucam jajko sadzone lub w koszulce, a na wierzch garść prażonych orzechów albo pestek dla chrupnięcia.
Najczęściej zadawane pytania:
Jakie warzywa najlepiej sprawdzą się w tej misce?
Kalafior, marchew i batat to zestaw, który piecze się w podobnym czasie i dobrze znosi wysoką temperaturę. Ciecierzyca dokłada białko i chrupkość. Każde twardsze warzywo korzeniowe też się nada, byle kroić je na podobnej wielkości kawałki.
W jakiej temperaturze i jak długo piec warzywa?
Piekarnik nastaw na 220 stopni i koniecznie nagrzej do końca. Kalafior z marchewką potrzebują 25-30 minut, plus 5-10 minut po skropieniu cytryną. Ciecierzyca z batatem pieką się krócej, 20-28 minut.
Jak zrobić sos tahini z jogurtem, żeby był gładki?
Wszystko idzie razem do blendera – jogurt grecki, tahini, sok z cytryny, oliwa, czosnek, kmin i sól – i miksuje się około minuty. Jeśli sos jest za gęsty, dolewaj wodę po jednej łyżce i miksuj dalej, aż będzie taki, jak lubisz.
Czy da się zrobić wersję bez nabiału?
Tak, wystarczy zamienić jogurt grecki na roślinny. Sos zostanie kremowy, a tahini i tak nadaje mu główny charakter. Reszta dania jest bezmleczna z samej natury.
Można to przygotować dzień wcześniej?
Jak najbardziej – to danie wręcz do tego stworzone. Upiecz warzywa i ciecierzycę, zblenduj sos i schowaj wszystko osobno do lodówki. Przed jedzeniem odgrzej blachę w gorącym piekarniku albo zjedz na zimno, też jest dobre.