Wytrawne tosty francuskie z serem i ziołami – grube kromki moczone w jajku, smażone na maśle na złoto, gotowe w pół godziny
Tosty francuskie kojarzą się z cukrem pudrem i dżemem. U mnie w domu robi się je inaczej – na słono, z serem i garścią świeżych ziół. Chleb pije jajeczną masę, na patelni robi się złota skorupka, a w środku jest miękko i serowo. Cała robota to trzydzieści pięć minut, a wychodzą trzy porcje takiego śniadania, po którym nikt nie pyta, co dalej.

Składniki:
Pieczywo
- 6 grubszych kromek chleba – brioche, chałka, chleb na zakwasie albo zwykły pszenny
Masa jajeczna
- 3 duże jajka
- 120 ml mleka lub śmietanki
- 50 g startego sera – parmezan, gruyère, cheddar albo pecorino
- 2 łyżki świeżych ziół, drobno posiekanych – szczypiorek, pietruszka, tymianek
- pół łyżeczki soli
- ćwierć łyżeczki czarnego pieprzu
- ćwierć łyżeczki czosnku w proszku (opcjonalnie)
- ćwierć łyżeczki cebuli w proszku (opcjonalnie)
- szczypta wędzonej papryki (opcjonalnie)
Tłuszcz do smażenia
- 2 łyżki masła niesolonego lub oliwy z oliwek
Przygotowanie:
1. Zaczynam od chleba. Kroję sześć grubych kromek i jeśli bochenek jest świeżutki, zostawiam je na desce na godzinę albo wkładam na kilka minut do ciepłego piekarnika. Chleb ma lekko przeschnąć, nie zrumienić się. Suchy pije masę i trzyma się kupy, świeży rozpada się w palcach.
2. W szerokiej, płytkiej misce roztrzepuję trzepaczką trzy jajka, aż żółtka zupełnie znikną. Wlewam mleko albo śmietankę i mieszam dalej, do jednolitego, bladożółtego koloru.
3. Wsypuję pięćdziesiąt gramów startego sera, dwie łyżki posiekanych ziół, sól, pieprz, a jeśli mam ochotę – czosnek, cebulę w proszku i szczyptę wędzonej papryki. Mieszam porządnie. Ser lubi opadać na dno, więc zamieszam jeszcze raz tuż przed każdą kromką.
4. Kładę kromkę w masie i liczę do dwudziestu, potem odwracam i liczę tak samo z drugiej strony. Dwadzieścia, trzydzieści sekund na stronę i tyle. Chleb ma być nasiąknięty, ale nie ma się uginać jak mokra gąbka.
5. Stawiam dużą patelnię na średnim ogniu i rozpuszczam łyżkę masła albo wlewam oliwę. Czekam, aż masło przestanie pienić i zacznie cicho skwierczeć. Za zimna patelnia i tost się nasiąknie tłuszczem, za gorąca i wierzch się przypali, zanim środek zdąży się zrobić.
6. Przekładam kromki na patelnię, nie ściskając ich jedna przy drugiej. Smażę trzy do pięciu minut, aż spód będzie złoty i ładnie przypieczony, dopiero wtedy odwracam. Druga strona idzie zwykle szybciej, więc jej pilnuję.
7. Jeśli smażę na dwie tury, przed każdą dokładam odrobinę masła – po pierwszej partii patelnia zawsze jest sucha. Gotowe kromki układam na kratce w piekarniku nastawionym na najniższą temperaturę, żeby nie zmiękły od własnej pary.
8. Podaję od razu, prosto z patelni na talerz. Te tosty są najlepsze w pierwszych pięciu minutach, kiedy skorupka jeszcze chrupie, a ser w środku ciągnie się za nożem.

Rady babci:
Jeśli chleb rozpada się przy wyjmowaniu z miski, był za świeży albo za długo się moczył. Skróć kąpiel do dziesięciu sekund na stronę i podsusz resztę kromek w piekarniku.
Ser zetrzyj sam, na drobnych oczkach. Ten z torebki jest obsypany mączką, przez którą nie chce się porządnie stopić i zbija się w grudki.
Wierzch złoty, a środek zimny? Ogień był za duży. Zejdź na średni albo mniejszy i daj tostom te pięć minut – one się nie spieszą.
Zostało trochę masy, a chleb się skończył? Wlej ją na tę samą patelnię i zrób z niej mały omlet. Szkoda takiego dobra wylewać.
Suszonych ziół sypnij mniej niż świeżych, mniej więcej jedną trzecią, i wsyp je do mleka wcześniej, żeby zdążyły zmięknąć.
Jak przechowywać:
Resztki zawijam szczelnie i trzymam w lodówce do dwóch dni. Odgrzewam wyłącznie na suchej patelni, wtedy skorupka wraca do siebie – w mikrofali robią się gumowe. Można je też zamrozić i odgrzać prosto z zamrażarki w tosterze albo na patelni.
Czym zastąpić składniki:
Ser weź taki twardy, jaki masz w lodówce, albo zmieszaj końcówki kilku różnych – wyjdzie tylko ciekawiej. Świeże zioła zastąpisz suszonymi, tylko daj ich wyraźnie mniej, bo są ostrzejsze w smaku. Zamiast mleka czy śmietanki sprawdzi się gęsty jogurt albo maślanka, dadzą lekką kwaskowatość.
Z czym podać:
Najczęściej stawiam obok miskę zielonej sałaty, pieczone pomidory i podsmażone pieczarki. Kto chce sytiej, kładzie na wierzch jajko sadzone, kawałki awokado albo garść zblanszowanego szpinaku, a kto lubi kontrasty – kapkę miodu.
Najczęściej zadawane pytania:
Na jakim chlebie te tosty wychodzą najlepiej?
Na grubych kromkach brioche, chałki, chleba na zakwasie albo zwykłego pszennego. Najważniejsze, żeby chleb był lekko przeschnięty – wtedy nasiąka masą, a nie rozpada się w rękach.
Muszę użyć akurat tego sera, czy może być inny?
Może być każdy twardy ser: parmezan, gruyère, cheddar czy pecorino. Każdy da inny charakter, więc po prostu spróbuj masy palcem i dosól albo dopieprz do smaku, zanim zamoczysz pierwszą kromkę.
Ile trzymać chleb w jajku, żeby się nie rozmiękł?
Dwadzieścia do trzydziestu sekund z każdej strony i ani chwili dłużej. Tyle wystarczy, żeby masa weszła w środek, a kromka nadal dała się przełożyć łopatką w całości.
Smażyć na maśle czy na oliwie?
Masło niesolone daje pełniejszy, orzechowy smak i ładniejszą skórkę. Oliwa jest lżejsza i mniej się przypala, więc wybierz zależnie od tego, jak ciężkie ma być śniadanie.
Jak zrobić większą porcję, żeby wszystko trafiło ciepłe na stół?
Usmażone kromki układaj na kratce w piekarniku nastawionym na najniższą temperaturę i dopiero wtedy smaż kolejną turę. Nie układaj ich jedna na drugiej, bo para z dołu zmiękczy skorupkę.