Muffiny z kiełbasą i cheddarem – słone śniadanie z nutą syropu klonowego, które piekę raz i mam spokój na trzy poranki
Robię je zawsze w niedzielę wieczorem, kiedy wiem, że tydzień będzie zabiegany. Kiełbasa daje słoność, cheddar ciągnie się przy odgrzewaniu, a łyk syropu klonowego robi to, co robi u nas syrop do naleśników z boczkiem. Jedna forma to dwanaście sztuk i śniadanie na kilka dni z głowy. Zjada się je ręką, na stojąco, i nikt nie narzeka.

Składniki:
Mięso
- 450 g mielonej kiełbasy śniadaniowej
Mleko i jaja
- 2 duże jajka
- 120 ml mleka
- 90 g tartego sera cheddar
Słodziki
- 30 ml syropu klonowego
Mieszanka sucha
- 180 g mieszanki na naleśniki białkowe
Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 190 stopni. W tym czasie biorę formę na dwanaście muffinek i smaruję każde wgłębienie tłuszczem – dokładnie, do samej góry i po bokach. Nie żałuję, bo to ciasto jest wilgotne i lubi się trzymać blachy.
2. Na dużą patelnię wrzucam kiełbasę i smażę na średnim ogniu. Rozgniatam ją łopatką na drobne kawałki, żeby nie zostały grube bryły. Czekam, aż porządnie się zrumieni i zacznie skwierczeć – dopiero wtedy ma smak, a nie tylko kolor.
3. Zdejmuję patelnię z ognia i zostawiam mięso, żeby przestygło. To nie jest krok do pominięcia. Gorąca kiełbasa wrzucona do ciasta ścina jajka i muffinki wychodzą kluchowate.
4. W dużej misce roztrzepuję trzepaczką dwa jajka z mlekiem i syropem klonowym. Mieszam, aż masa będzie jednolita, bez smug żółtka pływających po wierzchu.
5. Wsypuję mieszankę na naleśniki białkowe i mieszam tylko tyle, żeby zniknęła sucha mąka. Kilka grudek może zostać. Im dłużej się miesza, tym twardsze będą muffiny – u mnie w domu nazywa się to gumowaniem ciasta.
6. Dorzucam ostudzoną kiełbasę i starty cheddar. Przewracam masę łyżką od dołu do góry, żeby wszystko się rozeszło równomiernie, ale bez ubijania.
7. Nakładam ciasto do foremek, mniej więcej do trzech czwartych wysokości. Nie napełniam po brzegi, bo urosną i wyjdą na blachę.
8. Piekę 18-22 minuty, aż wierzch będzie złocisty, a patyczek wbity w środek wyjdzie suchy. Piekarniki różnie grzeją, więc od osiemnastej minuty zaglądam.
9. Wyjmuję i zostawiam w formie na pięć minut – przez ten czas same odchodzą od ścianek. Potem przekładam na kratkę, żeby spód nie zaparował i nie zrobił się mokry.

Rady babci:
Jeśli muffinki przywierają, następnym razem użyj papilotek albo posmaruj formę pędzelkiem, a nie palcem – pędzel wchodzi w rowki, palec nie.
Wyszły gęste i zbite? Za długo mieszane. Ciasto ma być wymieszane byle jak, ale krótko.
Jak kiełbasa puściła dużo tłuszczu, odsącz ją na ręczniku papierowym, zanim trafi do ciasta. Inaczej spody będą tłuste.
Ser trzyj sama z kawałka – gotowy tarty jest obsypany mąką ziemniaczaną i gorzej się ciągnie.
Jeśli wierzch łapie kolor za szybko, przykryj formę kawałkiem folii aluminiowej na ostatnie pięć minut.
Jak przechowywać:
Trzymam je w szczelnym pojemniku w lodówce i zjadamy w ciągu trzech dni. Po schłodzeniu trochę miękną, ale wystarczy chwila w mikrofalówce i ser znowu się rozpuszcza. Na dłużej zawijam każdą osobno i wrzucam do zamrażarki, a rozmrażam przez noc w lodówce.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast kiełbasy śniadaniowej można wziąć podsmażony boczek albo szynkę pokrojoną w drobną kostkę. Cheddar wymieniam czasem na mozzarellę albo Monterey Jack – ciągną się tak samo ładnie. Syrop klonowy zastępuję miodem albo łagodnym słodzikiem, jak ktoś woli mniej słodko.
Z czym podać:
Podaję je z owocami albo garścią świeżej sałaty, żeby przełamać tłustość. Dobrze pasuje do nich grecki jogurt, a kto lubi ostro, kapie sobie na wierzch ostrego sosu.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy zamiast wieprzowej mogę wziąć kiełbasę z indyka?
Jak najbardziej, indycza jest chudsza i muffinki wychodzą lżejsze. Smak zostaje bardzo podobny, tylko tłuszczu na patelni będzie mniej, więc pilnuj, żeby się nie przypaliła.
Co zrobić, żeby muffiny nie przywierały do formy?
Wysmaruj formę naprawdę porządnie, razem ze ściankami, albo po prostu wyłóż papilotkami. Ciasto jest wilgotne i bez tego potrafi zostawić spody w blasze.
Naprawdę trzeba studzić kiełbasę przed wymieszaniem?
Tak, i to jest najważniejszy moment całego przepisu. Gorące mięso zaczyna ścinać jajka jeszcze w misce, a wtedy ciasto piecze się nierówno i tekstura wychodzi dziwna.
Da się użyć zwykłej mieszanki na naleśniki zamiast białkowej?
Da się i muffinki się upieką bez problemu. Będą tylko lżejsze i mniej sycące, bo to białko odpowiada za tę gęstszą konsystencję i za to, że człowiek jest długo najedzony.
Jak długo wytrzymają i gdzie je trzymać?
W szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej dwa dni, w lodówce dłużej. Odgrzewam w mikrofalówce po kilkanaście sekund, aż ser znowu zmięknie.