Tartaletki z pomidorkami i ricottą na cieście francuskim – 40 minut roboty, a znikają z blachy, zanim zdążę je przełożyć na półmisek

Robię je zawsze wtedy, kiedy ktoś zapowie się bez uprzedzenia. Arkusz ciasta francuskiego, trochę ricotty, garść pomidorków – i po czterdziestu minutach na stole stoi coś, co wygląda jak z cukierni, a kosztowało mnie kwadrans krzątaniny. Ciasto jest chrupiące, ser kremowy, pomidory słodkie od pieczenia. U mnie w domu nikt nie poprzestaje na jednej.

Tartaletki z pomidorkami i ricottą na cieście francuskim - 40 minut roboty, a znikają z blachy, zanim zdążę je przełożyć na półmisek

4,7/5 · 87 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie20 min
Razem40 min
Porcje9 / 9 tartaletek
Kalorie250 kcal

Składniki:

Ciasto francuskie

  • 1 arkusz ciasta francuskiego (240 g)
  • 1 duże jajko

Mieszanka serowa

  • 225 g ricotty z pełnego mleka
  • 30 g startego Parmigiano-Reggiano

Przyprawy

  • 1 łyżeczka soli morskiej lub zwykłej
  • 1 łyżeczka świeżo zmielonego czarnego pieprzu
  • 3 łyżki posiekanej świeżej bazylii
  • 1 łyżeczka czosnku w proszku
  • 1 łyżeczka suszonego oregano

Warzywa i oliwa

  • 225 g mini pomidorków koktajlowych, przekrojonych na pół
  • 15 ml oliwy z oliwek

Do dekoracji

  • gruba sól morska do posypania
  • świeże listki bazylii

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 220 stopni i daję mu się porządnie rozgrzać. Blachę wykładam papierem do pieczenia. Ciasto francuskie musi być rozmrożone, ale wciąż chłodne – jak się rozleniwi i zrobi ciepłe, będzie się kleić do deski.

2. Rozkładam arkusz na desce i kroję na 9 równych kawałków. Potem najważniejsza rzecz w całym przepisie: w każdym kawałku nacinam nożem ramkę mniej więcej pół centymetra od brzegu, ale tylko wierzchem noża, nie przecinam ciasta na wylot. To ta ramka podniesie się w piekarniku i przytrzyma nadzienie na miejscu.

3. W misce mieszam ricottę ze startym parmezanem, solą, pieprzem, posiekaną bazylią, czosnkiem w proszku i oregano. Mieszam łyżką, aż masa będzie gładka i jednolita. Nie żałuję pieprzu – ricotta jest łagodna i lubi, jak się jej trochę dołoży charakteru.

4. W małej miseczce roztrzepuję jajko widelcem i odstawiam na bok. Będzie potrzebne dopiero na sam koniec układania, ale lepiej mieć je gotowe, bo potem człowiek ma ręce w cieście.

5. Przekładam kwadraty ciasta na blachę, zostawiając między nimi jakieś dwa i pół centymetra luzu. Będą rosnąć na boki, więc jak się je stłoczy, posklejają się brzegami. Na środek każdego nakładam mniej więcej łyżkę masy serowej – wychodzi około 22 g na sztukę – i rozprowadzam ją tylko wewnątrz nacięcia.

6. Na serek układam połówki pomidorków, przecięciem do góry. Skrapiam je oliwą, po kilka kropel na tartaletkę. Brzegi ciasta – te poza ramką – smaruję pędzelkiem roztrzepanym jajkiem. To od jajka bierze się ten złoty połysk, po którym widać, że coś jest zrobione porządnie.

7. Wstawiam blachę do gorącego piekarnika i piekę 20 minut. Po dziesięciu minutach obracam blachę o pół obrotu, bo każdy piekarnik grzeje z jednej strony mocniej. Wyjmuję, kiedy ramki są wyrośnięte i mocno złociste, a spody suche.

8. Przekładam tartaletki na kratkę i daję im chwilę odetchnąć. Zostawione na blasze zaparzą się od spodu i cała chrupkość pójdzie na marne.

9. Tuż przed podaniem posypuję świeżymi listkami bazylii, szczyptą grubej soli morskiej i świeżo mielonym pieprzem. Bazylia idzie na wierzch dopiero teraz – w piekarniku by sczerniała.

Tartaletki z pomidorkami i ricottą na cieście francuskim - 40 minut roboty, a znikają z blachy, zanim zdążę je przełożyć na półmisek

Rady babci:

Jeśli ciasto zdążyło się zrobić miękkie i lepkie, wstaw pokrojone kawałki na kwadrans do lodówki. Zimne ciasto rośnie znacznie ładniej.

Kiedy ramki nie chcą się podnieść, prawie zawsze winne jest zbyt płytkie nacięcie albo nadzienie rozsmarowane aż po brzeg. Zostaw brzeg czysty.

Pomidorki potrafią puścić sok i zmiękczyć środek. Przekrojone połówki możesz na chwilę położyć przecięciem na papierowym ręczniku, żeby oddały nadmiar wody.

Gdy wierzch rumieni się szybciej niż spód, przełóż blachę o poziom niżej i dopiecz kilka minut. Spód musi być suchy, inaczej tartaletka będzie gumowata.

Ricotta bywa wodnista. Jeśli w pudełku zebrała się serwatka, odlej ją przed mieszaniem, bo inaczej masa spłynie z ciasta.

Jak przechowywać:

Trzymam je w zamkniętym pojemniku w lodówce do trzech dni, ale zawsze dopiero po całkowitym ostudzeniu – ciepłe zaparują i zmiękną. Odgrzewam wyłącznie w piekarniku, powoli, żeby ciasto znów zrobiło się chrupiące. Mikrofalówka zamienia je w gąbkę.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast ricotty można dać ser kozi, jeśli ktoś lubi wyrazistszy, ostrzejszy smak. Bazylię z powodzeniem zastąpi świeży tymianek, który do pomidorów pasuje równie dobrze. A jak nie ma mini pomidorków, zwykłe koktajlowe zrobią swoje.

Z czym podać:

Podaję ciepłe, z lekką zieloną sałatą i schłodzonym białym winem. Sprawdzają się też jako przekąska na przyjęciu – świetnie idą w parze z oliwkami i deską wędlin.

Najczęściej zadawane pytania:

Jakie ciasto francuskie kupić do tartaletek?

Bierz dobre ciasto francuskie na maśle, rozmrożone, ale wciąż chłodne. Takie rośnie warstwami i po upieczeniu jest lekkie oraz chrupiące, a nie twarde jak sucharek.

Czym zastąpić ricottę?

Sprawdzi się mascarpone albo serek śmietankowy – każdy łagodny, świeży ser da radę. Pamiętaj tylko, że ricotta ma najlżejszą, najbardziej kremową konsystencję, a serek śmietankowy wyjdzie gęściej i ciężej.

Dlaczego brzegi mi się przypalają?

Bo są cienkie i wystają najwyżej, więc łapią najwięcej ciepła. Posmaruj je przed pieczeniem roztrzepanym jajkiem – zarumienią się równo i nie zdążą sczernieć.

Kroić pomidory drobniej czy na połówki?

Na połówki, i to małych pomidorków. Drobno pokrojone puszczają dużo więcej soku, a wtedy ciasto pod spodem robi się mokre zamiast chrupiące.

Da się przygotować je wcześniej?

Tak, spokojnie możesz złożyć tartaletki wcześniej i trzymać je w lodówce. Piecz dopiero tuż przed podaniem, bo odgrzewane nigdy nie są tak chrupiące jak prosto z piekarnika.

Zrób raz, a przekonasz się, że to jeden z tych przepisów, po które sięga się bez zaglądania do kartki. Smacznego!