Zapiekany placek proteinowy z kokilki – jedno naczynie, dwadzieścia pięć minut w piekarniku i śniadanie, po którym nie zaglądam do lodówki przed obiadem

To takie naleśnikowe ciasto, które zamiast na patelni piecze się w małym naczyniu. Nie stoisz nad kuchenką, nie przewracasz placków, nie chlapiesz tłuszczem po całej kuchni. Wsypujesz wszystko do miski, mieszasz, sypiesz owoce na wierzch i wstawiasz do pieca. U mnie w domu robi się to wtedy, gdy rano nie ma czasu, a trzeba zjeść coś, co naprawdę syci.

Zapiekany placek proteinowy z kokilki - jedno naczynie, dwadzieścia pięć minut w piekarniku i śniadanie, po którym nie zaglądam do lodówki przed obiadem

4,7/5 · 45 ocen

Przygotowanie5 min
Pieczenie / gotowanie25 min
Razem30 min
Porcje1 / 1 miseczka pieczonego placuszka
Kalorie500 kcal

Składniki:

Podstawa

  • 1 duże jajko
  • 60 ml jogurtu greckiego naturalnego (może być roślinny)
  • 80 ml mleka – jakie akurat masz pod ręką

Suche składniki

  • 15 g mielonego siemienia lnianego
  • 43 g mąki (bezglutenowa też się sprawdzi)
  • 1 porcja białka w proszku o smaku waniliowym
  • 3/4 łyżeczki proszku do pieczenia

Słodzik

  • 15 ml syropu klonowego albo odrobina stewii

Na wierzch przed pieczeniem

  • Maliny, truskawki, borówki, kawałki czekolady, banany – ile dusza zapragnie

Do posypania po upieczeniu

  • Masło orzechowe, syrop, jogurt grecki, masło solone, dżem chia – jeśli masz ochotę

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 175 stopni i idę po naczynie. Musi być małe, na jakieś 350-400 ml – szklana miseczka do zapiekania albo kokilka.

2. Naczynie smaruję tłuszczem porządnie, nie na odczep się. Spryskuję sprayem albo wysmarowuję palcem, koniecznie do samej góry ścianek. Kto to zrobi po łebkach, ten potem odskrobuje placek od dna.

3. Do miski wbijam jajko, wlewam jogurt i mleko. Roztrzepuję trzepaczką, aż zrobi się jednolite – to zajmuje kilkanaście sekund, nie więcej.

4. Dosypuję siemię lniane, mąkę, białko w proszku i proszek do pieczenia. Wlewam syrop klonowy albo dodaję stewię.

5. Mieszam tylko do połączenia składników, aż zniknie sucha mąka. Ani chwili dłużej. Im dłużej się miesza, tym ciasto wychodzi bardziej zbite i gumowate.

6. Przelewam masę do naczynia i wyrównuję wierzch. Na to sypię owoce – maliny, borówki, plasterki banana, kawałki czekolady, co kto lubi. Mrożone też mogą iść prosto z zamrażarki.

7. Wstawiam do nagrzanego piekarnika i piekę 22-25 minut. Wierzch ma się lekko zarumienić, a środek ściąć.

8. Sprawdzam wykałaczką albo czubkiem noża wbitym w środek. Wychodzi sucha – gotowe. Jest mokre ciasto na patyczku – daję jeszcze dwie, trzy minuty.

9. Wyjmuję i odstawiam na 5-10 minut, żeby odpuściło parę i się ustabilizowało. Prosto z pieca jest za gorące i się rozłazi.

10. Na ciepły placek kładę łyżkę masła orzechowego albo migdałowego – rozpuszcza się samo. Do tego jogurt, syrop albo dżem chia i jem prosto z miseczki.

Zapiekany placek proteinowy z kokilki - jedno naczynie, dwadzieścia pięć minut w piekarniku i śniadanie, po którym nie zaglądam do lodówki przed obiadem

Rady babci:

Jak placek przywiera do naczynia, to znak, że tłuszczu było za mało – następnym razem posmaruj też ścianki, nie tylko dno.

Wyszedł zbity i ciężki? Prawie zawsze wina zbyt długiego mieszania. Wystarczy kilka ruchów trzepaczką, żeby połączyć składniki.

Środek surowy, a wierzch już ciemny – piekarnik grzeje za mocno od góry. Przykryj naczynie kawałkiem folii aluminiowej i dopiecz.

Jeśli dorzucasz dużo orzechów albo pestek dla chrupkości, dołóż kilka minut pieczenia – ciasto z dodatkami ścina się wolniej.

Białka w proszku bywają różne. Jedne chłoną więcej wilgoci – jak masa wygląda na zbyt gęstą, dolej łyżkę mleka.

Jak przechowywać:

Resztkę trzymam w lodówce, przykrytą, do trzech dni. Podgrzewam w mikrofalówce jakieś pół minuty, nie dłużej, bo ciasto łatwo się przesusza.

Czym zastąpić składniki:

Na wersję bez nabiału biorę mleko migdałowe albo owsiane i jogurt sojowy lub kokosowy. Syrop klonowy można zamienić na miód albo nektar z agawy i doprawić słodyczą pod siebie. Białko waniliowe wymieniam czasem na czekoladowe albo neutralne, zależnie od tego, na co mam ochotę.

Z czym podać:

Podaję na ciepło z owocami i łyżką masła orzechowego, czasem z dżemem chia dla owocowej nuty. Szczypta cynamonu albo gałki muszkatołowej na wierzch i pachnie na całą kuchnię.

Najczęściej zadawane pytania:

Da się to zrobić bez nabiału?

Tak, i konsystencja na tym nie traci. Mleko krowie zamień na migdałowe albo owsiane, a jogurt grecki na sojowy lub kokosowy.

Owoce sypać przed pieczeniem czy dopiero potem?

Przed. Maliny, truskawki, borówki i kawałki czekolady rozłóż na wierzchu surowej masy – w piekarniku puszczą sok i wejdą w ciasto. Mrożone wrzucaj prosto z zamrażarki, bez rozmrażania.

Nie mam syropu klonowego, czym osłodzić?

Stewią, miodem albo nektarem z agawy – każde zadziała. Zacznij od mniejszej ilości i dosłodź pod swój smak, bo białko w proszku bywa już samo w sobie słodkie.

Jak zrobić wersję bezglutenową?

Wystarczy zamienić zwykłą mąkę na mieszankę bezglutenową w tej samej ilości. Reszta składników glutenu nie ma, ale warto zerknąć na opakowanie białka w proszku.

Po czym poznać, że jest już upieczone?

Wierzch lekko się zarumieni, a środek przestanie się chwiać przy poruszeniu naczyniem. Wbij wykałaczkę w sam środek – jak wychodzi sucha, wyjmuj.

Zrób to raz rano, gdy się śpieszysz, a zobaczysz, że wróci na stół nie raz. Smacznego.